Zawody triathlonowe – strefa zmian cz.1


 
Starszy niż rok
Przebiegnięcie odcinka ok. 100 m, ściągniecie z siebie pianki i osprzętu sportowego. Wybiegnięcie ze strefy zmian z rowerem - najlepszym zajmuje to ok. minuty. A tobie?

Wyobraź sobie, że wybiegasz z wody- rozpinasz piankę i zdjemując ją z górnych partii ciała, ściągasz okulary i czepek. Dobiegasz do roweru. Chwytasz za kask i zapiasz go, jednocześnie ściągasz piankę z nóg nie angażując w rąk. Biegniesz z rowerem do końca strefy zmian i rozpocząć jazdę. Profesjonalistom zajmuje to zwykle... mniej niż minutę. A Tobie?

Zobacz: Triathlon - sport dla każdego

Być albo nie być

Pierwsza strefa zmian jest bardzo istotnym elementem w zawodach rozgrywanych z draftingiem, szczególnie dla profesjonalnych triathlonistów. Gdy nie dość sprawnie się przebiorą, nie załapią się do pierwszej grupy rowerowej. Ich szanse na zwycięstwo spadają niemal do zera. Im krótszy dystans jest rozgrywany, tym większa waga pierwszej strefy zmian. Samym sprawnym przebieraniem nie wygra się zawodów triathonowych, ale każdy błąd na tym etapie może kosztować zwycięstwo. Rzecz pozornie prosta- jak najszybciej wybiec z wody, przebrać się i rozpocząć konkurencję rowerową. Jak to zrobić?

Strój startowy

Obowiązkiem każdego zawodnika jest posiadanie topu/ koszulki podczas roweru i biegu. Strój jednoczęściowy to doskonałe rozwiązanie- można w nim płynąć, nie trzeba potem walczyć z wkładaniem koszulki na mokre ciało. Jednoczęściowy strój startowy służy zawodnikom także do jazdy na rowerze i do biegu (ma specjalną wkładkę poprawiającą komfort jazdy, jednak na tyle małą, że nie przeszkadza w ruchach podczas biegu).  Zakładając piankę przed startem warto naoliwkować sobie nogi w okolicy kostek i ręce w okolicy nadgarstków- to pozwala szybciej pozbyć się pianki po wyjściu z wody.

Buty kolarskie

W jakich butach ruszyć na rower? Jeżeli nie mamy butów kolarskich, a startujemy na krótkim dystansie, to wystarczą oczywiście buty biegowe. Dzięki temu w drugiej strefie zmian już nic nie będziemy musieli zmieniać. Jeżeli ktoś ma zamiar zaprzyjaźnić się z triathlonem, to warto zainwestować w buty i pedały kolarskie (system Looka). Buty są sztywne, a po wpięciu w pedały doskonale trzymają nogę. Dzięki temu praca nóg efektywniej jest przenoszona na korby podczas nacisku na pedał i w momencie unoszenia nogi do góry. Pozwala to zaoszczędzić wiele energii, co jest istotne szczególnie na długich zawodach. Sprawdź: Triathlonowe ewolucje

Najpierw kask!

Istotne jest, aby kask założyć i zapiąć przy swoim stanowisku. Za opuszczenie strefy zmian bez kasku można zostać zdyskwalifikowanym. W strefie zmian z rowerem biegniemy- wsiąść na siodełko można dopiero za  linią oznaczającą początek trasy kolarskiej.
Profesjonaliści mają rower przygotowany do jak najszybszego startu- buty rowerowe są wpięte w pedały. Zawodnicy wkładają nogę w but dopiero gdy się rozpędzą, czasem dopiero po kilkuset metrach.
Osobom, które zaczynają przygodę z triathlonem i startują po raz pierwszy, proponowałbym, aby buty kolarskie włożyć w strefie zmian, a nie na rowerze- jest to łatwiejsze.

Zbędne zabiegi

Podczas przejścia z wody na rower raczej nie praktykuje się: wycierania ciała ręcznikiem, przebierania stroju na suchy, wkładania skarpetek itp. Są to oczywiście dozwolone zabiegi, ale raczej nie poprawiają na tyle naszego komfortu, aby w nie inwestować cenny czas. Mogą być opłacalne na długich dystansach, gdzie czas jazdy wynosi kilka godzin. Warto wtedy zadbać o to, aby nie otrzeć sobie pachwin czy stóp- te uszczerbki na zdrowiu mogą się okazać szczególnie uciążliwe podczas długiego biegu.

Śpiesz się ale tylko na trasie

Amator może poświęcić na strefę zmian trochę więcej czasu, szczególnie gdy nie ma draftingu. W strefie zmian nie trzeba biec, można szybko maszerować- pozwoli to zaoszczędzić trochę energii i sprawi, że bedziemy bardziej precyzyjni w wykonywaniu ruchów. Może się to wydawać błahostką, ale w rzeczywistości jest istotne. W zmęczeniu po wyjściu z wody, w startowym amoku, trudne może się okazać nawet odnalezienie własnego roweru. W stresie ciężko zdjąć piankę, niezwykle trudnym jest zapięcie kasku trzęsącymi się z pośpiechu rękoma. Nerwowe wpychanie stopy w but wydaję się trwać wieki. Czasami im wolniej, tym szybciej.
 
fot. R.Meszka/ Sport Evolution