Zdrowi niecywilizowani


 
Starszy niż rok
W latach trzydziestych ubiegłego wieku znany chirurg angielski dr Robert McCarrisson wyruszył do Azji, by opisać zdrowie tamtejszych ludów. Przez siedem lat obcowania z nimi zauważył, że ludzie z krainy Hunza przewyższają innych pod względem długowieczności i zdrowia. Dlaczego?

Zamieszkują oni teren położony najdalej na północy Indii, dawniej będący samodzielnym królestwem, dziś częścią wschodniego Pakistanu. Mężczyźni zostają ojcami w wieku 90 lat. Jak pisał McCarrisson:„W czasie przebywania z tymi ludźmi nigdy nie zaobserwowałem przypadku zaburzeń trawiennych lub gastrycznych, wrzodu dwunastnicy, wyrostka robaczkowego, zapalenia okrężnicy, raka. Wśród tych ludzi nieznane są takie zjawiska, jak ból brzucha, wrażliwość nerwowa, zmęczenie, niepokój, przeziębienie.” Co ciekawe, plemię to nie posługuje się nauką, jeśli chodzi o rozpoznanie zdrowego pożywienia, korzystając z wiedzy zdobytej w toku praktyki.

Dieta Europejczyków i Azjatów

McCarrisson prowadził w warunkach laboratoryjnych badania nad szczurami albinosami (lubią to samo jedzenie co ludzie), karmiąc je porównawczo dwoma rodzajami pokarmu: takim, jaki spożywali Anglicy z najbiedniejszej klasy i pożywieniem Hunzów. To pierwsze składało się z białego chleba, słodzonej herbaty, margaryny, gotowanych warzyw, mięsa z puszki, tanich dżemów. „Były nerwowe i skłonne do gryzienia swoich opiekunów. Żyły w niezgodzie między sobą, a wreszcie szesnastego dnia eksperymentu zaczęły się zabijać i zjadać słabszych spośród siebie", jak notował Carrisson.

Z kolei dieta Hunzów to placki z pełnej mąki z otrębami, surowe warzywa, owoce (morele, gruszki, wiśnie), kiełkowane nasiona strączkowe, szpinak, małe porcje mięsa z kości raz w tygodniu, wino robione z winogron i ogromne ilości wody. Nie przechowują oni długo pożywienia, nie przetwarzają go niepotrzebnie, a gotując ziemniaki, wypijają pozostałą wodę. Nie dość, że szczury na diecie Hunzów nie zapadały na żadną chorobę, to w dodatku te, które były niezdrowe, polepszyły swój stan.

Nie taki mięsożerny Neandertalczyk

Badania nad pierwotnymi wykazywały wcześniej, że byli oni przede wszystkim mięsożerni. Wniosek taki płynął z chemicznych analiz kości, wskazujących na wysoką obecność białka. Jednak naukowcy ze Stanów Zjednoczonych znaleźli między zębami Neandertalczyka ziarno, świadczące, że oprócz mięsa żywili się oni także warzywami, co ogłoszono w tygodniku „Proceedings of the National Academy of Sciences”.

Dzisiejsi dzicy

Myśląc o uginających się półkach w supermarketach, możemy sądzić, że nasi pierwotni przodkowie byli niedożywieni i niezdrowi. Z kolei badacze mówią zupełnie co innego. Cechowali się oni siłą i wytrzymałością. Współcześnie żyjący lud Kitava z Papui Nowej Gwinei odżywia się podobnie do myśliwych – zbieraczy z dawnej przeszłości. Podstawą ich pokarmu są bulwy, kokosy, owoce. Z przeprowadzonych badań wynikło, że nie tyją po 30 roku życia, rzadko umierają na zawał serca, rak czy udar. Przykłady opisów antropologicznych zachwalających żywienie plemienne są bardzo liczne i pokazują, że to co proste i wiadomego pochodzenia jest najlepsze dla zdrowia, bo najbliższe naturze.

Cytaty pochodzą z książki R. Taylor, Sekrety zdrowia plemienia Hunzów.

Czytaj też: