Żel na lepszy głos

Naukowcy i lekarze sprawdzają działanie żelu PEG30, który być może pozwoli zniszczonym strunom głosowym na odzyskanie sprawności. Byłby to przełom, ponieważ dotąd medycyna była bezradna wobec skutkującej zanikiem głosu utraty sprężystości fałd głosowych.
 

Z biegiem czasu i w wyniku chorób nasze struny głosowe tracą elastyczność. W starszym wieku czy za sprawą zawodowych przypadłości głos często staje słaby, a czasem zanika. Dotychczas medycyna nie znała skutecznego sposobu na poprawę takiego stanu rzeczy. Być może niedługo będzie możliwe przywrócenie sprawności zniszczonym strunom głosowym. Uczeni i lekarze testują syntetyczny materiał, który pozwoli im odzyskać elastyczność.

Częste, intensywne mówienie i śpiewanie bardzo obciąża nasze struny głosowe. Utrata ich sprężystości lub uszkodzenia mogą być również wynikiem wielu chorób, w tym także nowotworów. Nierzadko przyczyniają się do tego niektóre czynności medyczne, jak intubacja. Nie bez znaczenia są nasze nawyki i zachowania, w tym częste czyszczenie gardła lub długotrwałe pokasływanie.

Czytaj też: Mutacja – nie taki diabeł straszny

Fałdy głosowe

Ogólnie przyjmuje się, że zdecydowana większość problemów z głosem wiąże się z obniżeniem elastyczności naszych fałd głosowych (zwanych potocznie strunami). Problem jest szczególnie znany np. nauczycielom i wokalistom, także w przypadkach stosowania prawidłowej techniki wymowy lub śpiewu.

Prace na sposobem poprawienia kondycji fałd głosowych prowadzą naukowcy i lekarze amerykańscy - prof. R. Langer i dr S. Zeitels z Massachusetts Institute of Technology (MIT). W swoich badania skupili się na właściwościach żelu PEG30, czyli polietylenolu 30. Jedną z jego cech jest możliwość drgania z częstotliwością 200 razy na sekundę (200 Hz). Odpowiada to częstości drgań strun głosowych rejestrowanych u rozmawiających kobiet.

PEG30

Żel PEG30 wykazuje właściwości zbliżone do substancji, jakie można znaleźć w fałdach głosowych człowieka. Dzięki temu, podobnie jak same fałdy, drga za sprawą zmian ciśnienia powietrza. Testy przeprowadzone dotychczas na zwierzętach dały obiecujące wyniki i jest bardzo prawdopodobne, że materiał okaże się bezpieczny dla ludzi. Testy z udziałem pacjentów przewidziane są na rok 2013.

Poznaj: 7 niesamowitych właściwości naszych gruczołów

Jak podkreślają sami badacze, istnieje realna możliwość, że substancja będzie wstrzykiwana pacjentom bezpośrednio do fałd głosowych, np. przez specjalistę laryngologa. Żel, który będzie pełnił rolę sztucznej tkanki, prawdopodobnie będzie podawany w dwóch postaciach - w zależności od sposobu, w jaki wykorzystywane będą struny głosowe. W większości przypadków będzie miał sztywniejszą strukturę. Jednak dla osób, które bardzo intensywnie używają głosu, przewidziana będzie wersja o mniej związanej, luźniejszej formie. Bardziej elastyczne fałdy głosowe pozwalają profesjonalistom uzyskiwać znacznie wyższe rejestry głosu.

Naukowcy podkreślają jednak, że żel ulega degradacji. W związku z tym konieczne będzie aplikowanie go średnio od dwóch do pięciu razy w ciągu roku.

Czytaj więcej: W chrypce może pomóc homeopatia

Oceń artykuł

(liczba ocen 15)

Pytanie: W jakim miejscu najczęściej pojawiają Ci się afty lub pleśniawki?

  w gardle

  na języku (lub pod nim)

  na wardze

  na dziąśle

  wewnątrz policzka

  na podniebieniu

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA