Zespoły mielodysplastyczne częstsze niż białaczka

Na zespoły mielodysplastyczne choruje co roku więcej osób niż na białaczki, ale są one mało znane nawet lekarzom, dlatego wykrywa się je za rzadko i za późno.

Spis treści

Podstawowym narzędziem w wykrywaniu nowotworów układu krwionośnego jest jego wykrycie przy morfologii krwi. Zobacz, co to jest: Morfologia krwi obwodowej

Dlatego powinniśmy ciągle uświadamiać ludziom, ile można zyskać wykonując przynajmniej raz w roku to proste i tanie badanie. Dotyczy to zwłaszcza osób starszych – apeluje dr Janusz Meder, prezes Polskiej Unii Onkologii współorganizatora kampanii „Rozmowy o czasie”

Według prof. Jadwigi Dwilewicz-Trojaczek z Centralnego Szpitala Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, zespoły mielodysplastyczne (MDS) stanowią zróżnicowaną grupę chorób nowotworowych szpiku kostnego, którą wyodrębniono stosunkowo niedawno. Dochodzi w nich do nadprodukcji komórek nowotworowych, a jednocześnie do przedwczesnego obumierania zdrowych krwinek i ich niedoborów (tzw. cytopenii). Może to być niedokrwistość związana z niedoborem krwinek czerwonych, małopłytkowość, która charakteryzuje się niedoborem płytek krwi lub granulocytopenia, czyli niedobór neutrofili – krwinek biorących udział w zwalczaniu infekcji.

Z punktu widzenia biologii komórki, można wyróżnić nawet kilkaset rodzajów tych zespołów. To stawia wyzwanie nawet przed specjalistami, bo hematolog może nigdy nie zetknąć się z częścią z nich  – podkreśla prof. Wiesław Jedrzejczak, konsultant krajowy ds. hematologii.
Rozpoznanie utrudnia też fakt, że objawy MDS są mało charakterystyczne. U 95 proc. chorych m.in. występuje niedokrwistość, której towarzyszy zmęczenie, osłabienie, zawroty głowy, trudności w koncentracji.

MDS - choroba zagadka

Niewiele wiadomo jest na temat przyczyn tych zespołów i najczęściej nie udaje się stwierdzić co do nich prowadzi. Do czynników, które zwiększają ich ryzyko zalicza się: dym tytoniowy, ale też środki ochrony roślin, sztuczne nawozy, metale ciężkie, promieniowanie jonizujące oraz pewne predyspozycje genetyczne, głównie u dzieci. W 10-15 proc. przypadków mówi się o tzw. wtórnym MDS, który jest spowodowany leczeniem innej choroby nowotworowej chemioterapią, radioterapią lub obiema tymi metodami, a nawet przeszczepieniem szpiku.

Przeszczep szpiku, albo przetaczanie krwi

Z MDS można wyleczyć jedynie przeszczepiając szpik od dawcy rodzinnego lub niespokrewnionego, podkreślił hematolog. Jest to jednak metoda silnie obciążająca organizm i można ją stosować głównie u pacjentów młodszych, których jest zdecydowanie mniej. Po przeszczepie, do wyleczenia dochodzi u 30 proc. chorych, u 30 proc. kończy się on śmiercią. a u reszty dochodzi do nawrotu choroby. U osób starszych leczenie polega głównie na przetaczaniu koncentratów krwinek czerwonych, a u niektórych chorych – na podawaniu erytropoetyny (hormonu stymulującego  produkcję krwinek czerwonych ).

Hematolodzy podkreślali, że przetaczanie krwi jest uciążliwe, bo trzeba je wykonywać nawet 2-3 razy w tygodniu, a poza tym prowadzi do wtórnego przeładowania żelazem, które grozi uszkodzeniem serca, wątroby, trzustki i pojawieniem się cukrzycy, uszkodzeniem stawów.
U chorych z bardziej agresywnym przebiegającym MDS stosuje się chemioterapię, ale jest ona zalecana głównie młodszym pacjentom.

Od kilku lat dostępne są nowe leki, które hamują proces metylacji DNA i dzięki temu odblokowują geny naturalnie hamujące rozwój nowotworów. W Europie i w Polsce zarejestrowanym lekiem z tej grupy jest azacytydyna.

az, PAP
 

Oceń artykuł

(liczba ocen 15)

Pytanie: Jak często uprawiasz seks?

  codziennie lub prawie codziennie

  kilka razy w tygodniu

  kilka razy w miesiącu

  nie uprawiam seksu

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA