Zimno, które leczy


 
Starszy niż rok
Narzekamy na mrozy, marzymy o słońcu. Wielu ludzi jednak celowo i dla zdrowia poddaje się działaniu bardzo niskiej temperatury: od 100 nawet do 180 stopni Celsjusza na minusie! Terapie zimnem zalecał już sam Hipokrates.

W krioterapii wykorzystuje się ciekły azot, który zastosowano po raz pierwszy pod koniec lat 70. Działa się nim miejscowo, za pomocą potraktowania danego punktu ciała aplikatorem, bądź też wchodzi do komory, gdzie doświadczymy zimna całym ciałem.
Można się zastanawiać, jak możliwe jest wytrzymanie w takich warunkach nawet kilka minut, w dodatku z własnej woli…Poczujemy kłucie, lekkie pieczenie. Odczuwanie ekstremalnych temperatur przebiega inaczej niż zimą, kiedy trzęsiemy się, szczękamy zębami.

Z krioterapii regularnie korzystają sportowcy, bo działa bezboleśnie na wszelkie kontuzje, naderwania ścięgien, pomaga w stanach pooperacyjnych. W dodatku terapia zimnem poprawia ogólną sprawność organizmu. Robert Korzeniowski korzysta z niej 4 razy do roku.

Nie tylko sportowcom

Badania nie pozostawiają wątpliwości co do korzyści z zabiegów niskimi temperaturami. Zastosowanie ciekłego azotu jest świetną alternatywą dla leków przeciwbólowych, sterydowych, które obciążają organizm. Nie dość, że krioterapia ma właściwości lecznicze i rehabilitacyjne, to jeszcze działa profilaktycznie. Jeśli cierpimy na urazy ortopedyczne, neurologiczne dolegliwości, problemy żylakami, oparzenia, reumatyzm – taka forma leczenia jest bardzo przydatna. Świetnie działają przy bezsenności, nawet depresji (krioterapia w połączeniu z ćwiczeniami fizycznymi wzmaga wydzielanie endorfin, hormonów szczęścia). Skorzysta również uroda, bo dzięki niskiej temperaturze poprawi się krążenie krwi w skórze. Zostaje ona ujędrniona, opóźnia się proces starzenia komórek.

Krioterapia tak, ale nie z marszu

Żeby poddać się zabiegom, potrzebne będzie uzyskanie pozwolenia fizykoterapeuty, a czasami także wynik badania krwi i EKG. Jeśli już zaczniemy terapię, trzeba ich wykonać 8 – 15 pamiętając o konsekwencji. Nie mogą z zabiegów korzystać osoby z chorobami nowotworowymi, z silnym nadciśnieniem tętniczym, miażdżycą, stosujący niektóre leki, z poważnymi uszkodzeniami skóry. Wykluczona jest podczas przeziębienia.

Krioterapia nie jest jeszcze rozpowszechniona w Polsce, bo urządzenia są bardzo drogie. Z zabiegów możemy skorzystać w Klinice Zdrowia i Urody Villa Park w Ciechocinku, w szpitalu w Kamiennej Górze, na AWF we Wrocławiu czy w Warszawskim Instytucie Reumatologii.