Zioła pod kontrolą

Starszy niż rok

Ocena użytkowników

(liczba ocen 3)

Niewłaściwie przechowywane lub dawkowane leki pochodzenia roślinnego mogą być tak samo niebezpieczne jak czynne preparaty farmakologiczne, przypomina Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, w ramach ogólnopolskiej kampanii „Lek bezpieczny”. Warto, by aptekarze informowali o tym swoich pacjentów.

Spis treści

Udział leków roślinnych wśród wszystkich medykamentów zapisywanych przez lekarzy i sprzedawanych w polskich aptekach wynosi 30 procent. Tymczasem, jak przypomina dr n. far. Leszek Borkowski, prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych (URPL), zażywanie niektórych produktów ziołowych może wiązać się z niebezpieczeństwem wystąpienia niepożądanych efektów.

– Na przykład dzieje się tak chociażby w przypadku popularnego kozłka lekarskiego, czyli waleriany, która uspokaja i osłabia refleks. Dlatego nie powinny jej zażywać osoby prowadzące pojazdy mechaniczne – przestrzega dr Borkowski. Podobnego zdania jest profesor Halina Strzelecka, jedna z najbardziej znanych w Polsce specjalistek ds. fitoterapii.

Jednak leki ziołowe zdobywają coraz więcej zwolenników. Już obecnie Polacy zajmują drugie po Niemcach miejsce w Europie pod względem spożycia leków pochodzenia roślinnego. – Dlatego tak ważne jest, aby jakość leku roślinnego i farmakologicznego była taka sama, a sam lek musi być wysokiej jakości i bezpieczny w dawkowaniu – podkreśla profesor Strzelecka.

Leki ziołowe mogą wchodzić w interakcje z innymi przyjmowanymi lekami i osłabić ich działanie.

– Siemię lniane stosowane osłonowo sprawia, że leki przeciwcukrzycowe i arytmiczne nie są wchłaniane we właściwym stopniu – twierdzi  Halina Strzelecka.

Czytaj też: Czystek i dawkowanie. Jak pić czystek?

 

Według specjalistów z URPL, aby preparat roślinny został dopuszczony do obrotu, musi, zgodnie z obowiązującymi przepisami Prawa farmaceutycznego, spełniać warunki tzw. tradycyjnego produktu leczniczego roślinnego. Są to produkty lecznicze, które łącznie spełniają następujące warunki:

 

 

  • mają wskazania właściwe wyłącznie dla tradycyjnego produktu leczniczego roślinnego, a z uwagi na ich skład i przeznaczenie mogą być stosowane bez nadzoru lekarza w celach leczniczych, diagnostycznych lub monitorowania terapii oraz spełniają kryteria produktu leczniczego wydawanego bez przepisu lekarza;
  • są przeznaczone do stosowania wyłącznie w określonej mocy i sposobie dawkowania;
  • są przeznaczone wyłącznie do stosowania doustnego, zewnętrznego lub inhalacji.

Wysokie wymagania wobec leków ziołowych

Roślinne produkty lecznicze muszą mieć potwierdzoną przez 30 lat skuteczność działania, w tym co najmniej 15 lat w państwie będącym członkiem UE lub EFTA. Jednocześnie środki takie muszą posiadać wystarczające dane dotyczące tradycyjnego ich zastosowania, w szczególności bezpieczeństwa stosowania, a ich wystarczające działanie farmakologiczne i skuteczność muszą być potwierdzone na podstawie długotrwałego stosowania i doświadczenia w lecznictwie.

Tradycyjne zastosowanie natomiast to lista substancji roślinnych, przetworów i produktów stosowanych tradycyjnie opracowana przez Komitet ds. leków roślinnych (HMPC) Europejskiej Agencji Oceny Leków (EMEA). Zawiera ona m.in. wskazania o dawkowaniu oraz informacje niezbędne do bezpiecznego stosowania preparatu.

Do tego wszystkiego dochodzą ulotki przeznaczone dla pacjentów oraz komunikaty dotyczące bezpieczeństwa substancji czynnych w lekach roślinnych  zamieszczane na stronie Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych. Dodać należy, że każdy lek ziołowy dopuszczany na polski rynek jest badany przez ponad 100 ekspertów z różnych dziedzin.

Ugruntowane zastosowanie medyczne oznacza, że każdy leczniczy preparat roślinny powinien posiadać dane literaturowe na temat bezpieczeństwa i skuteczności jego stosowania oraz  monografię roślinnych substancji czynnych występujących w leku.

 

 

Zanika wiedza o ziołolecznictwie

Problem polega dziś na tym, że całe pokolenia lekarzy zapomniały o leczniczych właściwościach niektórych ziół. – To prawdziwa dziura pokoleniowa. Obecnie tylko nieliczne szkoły medyczne prowadzą specjalistyczną naukę na studiach podyplomowych. Zajmuje się tym wydział farmakologiczny w Poznaniu oraz podyplomowa, anglojęzyczna szkoła medyczna w Warszawie – podaje prof. Halina Strzelecka.
Medycyna to niejedyne zastosowanie ziół. Zgodnie z dyrektywą Unii Europejskiej, od 2008 roku komponenty chemiczne, stymulatory wzrostu, antybiotyki w produkcji przemysłowej pasz mają być zastępowane komponentami organicznymi, w tym ziołami.

Rynek ziół w Polsce i na świecie

Obecnie w Polsce sprzedaje się około 27 milionów opakowań leków ziołowych rocznie. Plantacje ziół w naszym kraju zajmują ponad 30 tys. hektarów. Ogólną produkcję ziół w naszym kraju ocenia się na ok. 20 tys. ton rocznie, co stanowi 4 proc. produkcji światowej.
W 2003 roku światowy rynek leków roślinnych miał wartość 20 mld euro, z czego 7,5 mld. przypadało na kraje WE. Natomiast rynki krajów azjatyckich ocenia się na ok. 5,7 mld euro, a Ameryki Północnej na ok. 3,8 mld euro.

 

 

W krajach Wspólnoty Europejskiej (WE) zioła uprawia się na powierzchni 70 tys. ha. Nasz kraj zajmuje drugie po Niemczech miejsce w Europie pod względem spożycia leków pochodzenia roślinnego. W ciągu najbliższych lat przewiduje się dalszy – ok. 12-procentowy – wzrost zapotrzebowania na tego rodzaju preparaty.

Pytanie: Skąd czerpiesz inspirację na potrawy wigilijne?

  z internetu

  od kogoś bliskiego z rodziny

  z głowy

  z książki kucharskiej

  z prasy kobiecej

  od znajomych