Znamy sposoby na zachowanie piękna po 40-tce

Starszy niż rok
Po 40. roku życia w organizmie kobiety obniża się o połowę poziom DHEA, hormonu nadnerczy nazywanego markerem młodości.

Spis treści

Stopniowo spada też ilość żeńskich hormonów płciowych, estrogenów. Jedną z konsekwencji tych niedoborów jest przyspieszenie procesu starzenia się skóry.

Naskórek robi się cieńszy, pojawiają się przebarwienia, bardzo często rozszerzone naczynka. Skóra staje się bardziej sucha, mniej elastyczna, po menopauzie następuje dodatkowo opadnięcie linii żuchwowej i rozmycie konturu twarzy. Problem pogłębia się, gdy lubimy częste ekspozycje skóry na słońce, pod wpływem którego włókna elastyny tracą sprężystość, zmniejsza się ilość włókien kolagenowych a skóra zaczyna się marszczyć. Stan skóry to przecież nie tylko metryka, ale styl życia, nałogi, zaniedbania pielęgnacyjne. Poprawić jej wygląd możemy za pomocą głębokich peelingów, wypełniaczy zmarszczek, fal radiowych czy nawet skalpela. Najważniejsza jest jednak codzienna pielęgnacja domowa.

Zobacz: Aktywnie, czyli zdrowo - ruch jako lekarstwo na otyłość

Co w kremie piszczy

Krem do cery dojrzałej powinien działać liftingująco, nawilżać, zwalczać wolne rodniki i wspomagać procesy naprawcze w skórze. Podstawą ich składu powinny być filtry UV o faktorze co najmniej 15. Sprawdzają się kosmetyki z kwasem foliowym, kwasami nukleinowymi, wapniem (zagęszcza naskórek, wzmacnia tkankę podskórną), koenzymem Q10 oraz dobrze sprawdzone w działaniu peptydy. Są one jednym z najważniejszych związków w naszym organizmie, które pełnią m.in. funkcję podporową, przyspieszają regenerację i wpływają na rozkurczanie mięśni. Umieszczone w kosmetykach niskocząsteczkowe peptydy zmniejszają zmarszczki mimiczne, przyspieszają naprawę uszkodzeń skóry, poprawiają nawilżenia i ogólne funkcjonowanie naskórka. W preparatach odmładzających warto zwrócić też uwagę na sirtuiny, a raczej kremy bogate w stymulatory ich aktywności. Sirtuiny przedłużają życie komórek, wspomagają naprawy zniszczeń, a im więcej ich w organizmie, tym wolniej się starzejemy. Jednym ze związków stymulujących ich produkcję jest ekstrakt z mirtu.

hormonów" class="art__hash-separator">

W zastępstwie hormonów

Niedobór hormonów pomogą wam zrekompensować ich odpowiedniki roślinne. Spadek DHEA złagodzi np. ekstrakt z korzenia dzikiego yamu, który zmniejsza przebarwienia, poprawia sprężystość komórek skóry. Niedostatek estrogenów zastąpią fitoestrogeny, czyli hormony roślinne. Mają zdolność pobudzania komórek skóry (fibroblastów) do produkcji kolagenu, mają właściwości antyutleniające i zapobiegają odkładaniu tkanki tłuszczowej w okolicach policzków, podbródka i dolnych powiek, dlatego znalazły zastosowanie w preparatach modelujących owal twarzy. W kosmetyce najczęściej wykorzystywane są fitoestrogeny z soi, granatów, szyszek chmielu, daktyli. Polecane są szczególnie kobietom po menopauzie. Zwłaszcza, że ich stosowanie nie koliduje z hormonalną terapią zastępczą.

Ujędrniająca dieta

Ważne miejsce w diecie powinien zajmować łosoś, zarodki pszenicy, a przede wszystkim jak najwięcej warzyw i owoców, ponieważ zawierają mnóstwo antyutleniaczy. Szczególnie przyjazne dla skóry są: awokado (działa ujędrniająco, nawilżająco i odżywczo) oraz pomidory eliminujące wolne rodniki. Warto również zwrócić uwagę na odmładzające nutrikosmetyki, które korzystnie wpływają na grubość, gęstość i jędrność skóry. Znajdziesz w nich m.in. lakto-likopen, kolagen, koenzym Q10, izoflawony sojowe i olej z ryb morskich. Ten ostatni jest naturalnym źródłem protein podobnych do tych występujących w skórze człowieka, dzięki czemu ma zdolność poprawienia jej gęstości.

Czytaj też: Klub 50 plus - zawsze w formie!

Oceń artykuł

(liczba ocen 15)

Pytanie: Co sądzisz na temat terapii psychologicznej?

  każdy chociaż raz powinien zasięgnąć porady psychologa

  w razie problemów warto skonsultować się z psychologiem

  nie warto, to strata czasu i pieniędzy

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA