Zostań morsem i uwierz w zimną kąpiel

Mój sposób na odporność nie należy raczej do standardów, ale chętnie się nim podzielę. Warto, bo nie tylko poprawia odporność, ale również samopoczucie. Dodaje mi energii, siły i radości...

Sama byłam zaskoczona, gdy dwa lata temu dałam się namówić koledze z pracy na "morsowanie". Na początku tylko obserwowałam i powoli oswajałam się z zimnem. W końcu jednak nadszedł ten moment gdy pierwszy raz zanurzyłam się w lodowatej wodzie. Wrrr. Było zimno. Były emocje oraz adrenalina i wielka radość. Po pierwszym razie gdy już przełamałam swoje bariery, było tylko lepiej. A po kąpieli pyszna herbatka z cytryną i sokiem malinowym własnej roboty. Od czasu gdy zaczęłam regularnie "morsować" przeziębienia i grypy mi nie straszne, nawet katar boi się przyplątać. Chyba wie, że ze mną nie ma żartów. To jest mój najlepszy sposób na odporność, dzięki któremu nie muszę faszerować się chemią.

Tekst zakwalifikowany do konkursu: "Twój sposób na odporność". Więcej domowych sposobów na zachowanie odporności znajdziesz na stronie Twój sposób na odporność.

Czytaj też: Czosnek, miód i świeże powietrze dają odporność

Czytaj: Hartowanie ciała. Sposób na odporność zimą

Czytaj też: Co jeść, żeby nie chorować? 10 produktów żywnościowych, które podnoszą odporność

Oceń artykuł

(liczba ocen 15)

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA