9-latka pokonała raka i pomaga innym

Starszy niż rok
Grace znaczy po angielsku 'łaska'. Czy nadanie takiego imienia warunkuje jakkolwiek charakter osoby? Możemy w to wierzyć lub nie, ale historia 9-letniej dziewczynki z Maryland w USA pokazuje, że tkwi w tym ziarno prawdy.

Grace Callwood pokonała raka. Dostała od życia prezent, ale postanowiła się nim podzielić z innymi. W swoim rodzinnym mieście, Bel Air, zasłynęła z tego, że pomaga innym chorym czy bezdomnym, a także adoptowanym dzieciom. 9-letnia dziewczynka? Jak to możliwe?
„Chcę, żeby wszyscy byli szczęśliwi. Sama byłam chora, więc wiem, jak można wspierać innych potrzebujących” - mówi Grace w wywiadzie dla Huffington Post.

Czytaj też: Autystyczne dziecko zmienia całe życie

Chociaż chora, nie myślała tylko o sobie

U Grace zdiagnozowano chłoniaka w 2011 roku, gdy kończyła 7 lat. Chemioterapię przyjmowała aż do maja 2014 roku. Nieustannie cierpiała. „Była zupełnie wyczerpana. Niczego nie mogła utrzymać w dłoniach, nawet łyżki czy widelca” – wspomina mama Grace, T'Jae Ellis. Obie wierzyły jednak, że Bóg w chorobie dziewczynki upatrzył sobie jakiś cel.

To dzięki Grace powstała fundacja We Cancerve, stwarzająca dzieciom możliwość pomocy innym dzieciom – tym potrzebującym. W skład organizacji wchodzi 8 osób, wszyscy w wieku między 9 a 18 lat. Działają przy Zjednoczonym Kościele Metodystycznym.

Skąd pomysł na taką działalność? Po pierwszej dawce chemii Grace mocno przybrała na wadze. Okazało się, że nie mieści się w całkiem nowy szkolny mundurek. Dziewczynka nie zrobiła jednak z tego problemu. W okolicy mieszkało bezdomne małżeństwo z dwoma córkami w wieku Grace. Bez wahania oddała im więc swoje ubranie. Od tego „aktu łaski” rozpoczęła się działalność We Cancerve.

Zobacz wideo: Znaczenie odpowiedniego żywienia

Żywienie jest ważne dla osób zdrowych, ale jeszcze ważniejsze dla chorych - mówi dietetyk Ewalina Bancerz-Poźniak.

Proste rozwiązania, które działają

Spośród osiągnięć fundacji wymienić można zebranie 600 dolarów ze sprzedaży lemoniady (które przekazane zostały m.in. szpitalowi, w którym leczyła się Grace), przeprowadzenie zbiórek zabawek, ubrań czy kosmetyków dla dzieci i młodzieży z lokalnego schroniska dla bezdomnych.

Dziewczynka jest już całkowicie zdrowa. Kto wie, czy to nie zasługa bezinteresownej pomocy. Świadomość, że w czyimś życiu udało nam się wprowadzić małą zmianę na lepsze, z pewnością wzmacnia determinację do walki z chorobą.
Grace podkreśla również, że choroba bardzo zbliżyła ją do Boga. „Często rozmawiam z Bogiem. Dziękuję mu za to, że mnie uleczył i że nadal żyję” - wyznaje.

Czytaj też: Choroba zmienia człowieka - historia Justyny [FILM]

fot. screen z filmu poniżej

Oceń artykuł

(liczba ocen 15)

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA