Dziecko oddycha dzięki drukowi 3D

Starszy niż rok
18-miesięczny Garrett Peterson z USA większość swojego krótkiego życia spędził w szpitalu. Chłopiec od urodzenia miał problemy z oddychaniem i groziło mi śmiertelne niebezpieczeństwo. Ratunek przyniosła mu technologia druku 3D.

Chłopiec chory jest na tracheomalację - jego tchawica jest wiotka, a jej światło zapadało się. Oddech załamywał się kilkanaście razy dziennie. Stan dziecka był krytyczny i nie wiadomo było, czy to przeżyje. Aby je uratować, lekarze z Uniwersytetu w Michigan skonstruowali specjalną szynę, która ma wesprzeć funkcjonowanie układu oddechowego Garretta. Szynę tę wydrukowali na drukarce 3D i podczas operacji wszczepili dziecku.

Aby stworzyć szynę, naukowcy wykonali tomografię komputerową tchawicy chłopca i na tej podstawie stworzyli wierny model 3D w komputerze. Do niego idealnie dopasowali szynę zapobiegającą zapadnięciu się narządu. Wydrukowaną szynę wstawili na miejsce podczas trwającej 8 godzin operacji. Całość na szczęście zakończyła się sukcesem.

Szyna ma pomóc jedynie czasowo - dopóki tchawica Garretta się sama nie usztywni. Co niezwykłe, implanty same stopniowo będą ulegały biodegradacji wraz z wzmacnianiem się układu oddechowego chłopca.

Co to jest tracheomalacja?

Tracheomalacja jest rzadką przypadłością. Dotyka jednego na ponad 2000 noworodków. Jednak jej ciężka postać - taka jak w przypadku Farretta - występuje wyłącznie w 10% takich przypadków. Często mylona jest z astmą.

Czytaj też: Sztuczne serce prawie jak prawdziwe. Przełomowy przeszczep

Zobacz też: Apteka w telefonie

fotografia - screen z załączonego niżej filmu: "3D printed devices save baby's life"

Oceń artykuł

(liczba ocen 15)

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA