Meduzoid lub meduzoida, czyli przyszłość organów zastępczych

Nikt z nas nie myśli o postaci Frankensteina w kontekście nowoczesnej medycyny. Co więcej, stwór ten nie budzi w nas dobrych skojarzeń. Wydaje się więc, że informacja o stworzeniu sztucznego organizmu to domena miłośników biotechnologii. To prawda, jednak naukowcy nie myślą o grozie, a o ratowaniu i poprawianiu jakości życia.

„Meduzoid” lub „meduzoida” jest na wpół organicznym tworem, którego budowa, zachowanie i wygląd przypominają żywą meduzę. Badacze mają nadzieję, że twór ten pozwoli zastąpić niektóre z obecnie stosowanych w medycynie urządzeń, np. rozruszniki serca. Charakterystyczną cechą małego cyborga jest pulsowanie – do złudzenia przypominające bicie serca. Ma to swoje uzasadnienie.

Zovacz też: Transplantacja szansą na zdrowie

Co to jest meduzoid

Zbudowano go z warstwy komórek serca szczura, osadzonej w elastycznej, krzemowej membranie – błonie ze specjalnego polimeru, zwanego RDMS. Po dostarczeniu ładunku elektrycznego do warstwy mięśniowej konstrukcja wykonuje ruch bardzo podobny do ruchów meduzy.

W naturze meduzy wykorzystują ruch pompowania jako siłę napędową. Zasysają wodę do swojej jamy, a następnie gwałtownie ją wyrzucają, nabierając przy tym rozpędu. Jak wiemy, na podobnej zasadzie serce pompuje krew w naszym organizmie.

Ponadto, badacze szybko zauważyli, że pod wpływem impulsów elektrycznych serce szczura pracuje z częstotliwością poruszania się meduz z gatunku Aurelia aurita. Do pomysłu przyczyniło się także skojarzenie, jakie nasunęło się jednemu z bioinżynierów projektu. Kevin Kita Parker, który obserwował meduzoidę w akwarium, podkreśla, że budową przypomina ona morskie stworzenie, jednak genetycznie jest jednym z gryzoni.

A jakie medyczne korzyści mogą płynąć z wytwarzania syntetycznych organizmów? Według badaczy kolejnym krokiem będzie próba skonstruowania podobnego tworu na bazie komórek ludzkiego serca. W bliskiej perspektywie ma to umożliwić w pełni bezpieczną możliwość testowania nowych leków i terapii. W dalszej perspektywie w grę wchodzą organy zastępcze.

Zobacz też: Szwecja: przeszczepiono córkom macice matek.

Rozrusznik serca

Uczeni z Uniwersytetu Harvarda i CalTechu podkreślają, że rozruszniki serca i inne urządzenia wykorzystywane dziś w medycynie buduje się głównie z metali i plastików. Ich zdaniem znacznie lepszym, tańszym i bezpieczniejszym rozwiązaniem będą mechanizmy tworzone z materiału biologicznego.

Istotny jest też brak konieczności stosowania zewnętrznych źródeł zasilania. W konsekwencji stworzy to możliwość budowania tańszych i wygodniejszych w zastosowaniu sztucznych organów, np. serca. Miałyby one posiadać własny system przetwarzania energii, którą na wzór żywych organów czerpałyby ze składników odżywczych, dostarczanych przez układ krwionośny pacjenta. Chodzi zatem o skupienie się bardziej na funkcji danego organu niż na jego komponentach.

Trudno powiedzieć dokładnie, kiedy pojawią się nowe możliwości i terapie, wspierane przez syntetyczne organy lub organizmy nowego rodzaju. Jest jednak bardzo możliwe, że takie badania znacznie rozszerzą możliwości dzisiejszej medycyny. Nawet jeśli kojarzą nam się z Frankensteinem lub baśniowymi golemami.

Czytaj też: Sztuczne rozruszniki serca. Ponad pół wieku historii!

Oceń artykuł

(liczba ocen 15)

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA