Krem z filtrem nie chroni przed rakiem skóry!

Wakacje. Ludzie wybierają się nad ciepłe morza, nad polski Bałtyk czy Mazury. Wielogodzinne opalanie się będzie dla nich codzienną czynnością, wręcz urlopowym obowiązkiem. Pamiętajmy jednak, że słońce jest niebezpieczne. Jak się przed nim chronić?

Najważniejsze, abyśmy zdawali sobie sprawę z tego, że wszystkie kremy z filtrami chronią skórę tylko i wyłącznie przed poparzeniem słonecznym. Bez względu na wysokość filtra – preparaty do opalania nie zapewniają ochrony skóry przed mutacjami, a właśnie te mutacje są przyczyną powstawania nowotworów złośliwych skóry, których boimy się najbardziej – czyli czerniaków. Aby ochronić skórę przed działaniem promieniowania UVB, musimy być „odgrodzeni” od słońca mechanicznie. Czyli zakładamy koszulę lnianą z długim rękawem, leginsy, kapelusz na głowę. Sam krem przed mutacją, która prowadzi do czerniaka, nie zabezpiecza w ogóle. Niestety, niewiele osób wie o tym.

Zobacz: Kiedy słońce pomaga? Kiedy szkodzi?

Właściwe zabezpieczenie

Często można zauważyć, że na plaży ludzie są posmarowani kremem od stóp do głów, a w miejscach, gdzie są znamiona barwnikowe, tego kremu jest nałożona bardzo gruba warstwa. To nic nie daje, jedynie chroni przed poparzeniem słonecznym i przed nabyciem nowych znamion barwnikowych. Nie chodzi jednak o to, aby siedzieć w klimatyzowanym pokoju hotelowym i zupełnie nie pokazywać się na plaży. Przecież nie po to jedziemy na urlop. Jeśli zabezpieczymy się ubraniem, twarz posmarujemy kremem z wysokim filtrem i schronimy się pod parasolem, możemy spędzić miło czas na plaży. Najbezpieczniej wystawiać skórę na działanie promieni słonecznych do 10 rano, a potem po południu od 16.00. Niemniej jednak, niezależnie jest silne jest promieniowanie, zawsze jest ono szkodliwe. Słońce ma w swojej fali promienie UVB i bez względu na porę dnia może powodować mutację, których konsekwencją może być czerniak skóry.

Zobacz wideo: Jakie badania pomogą wykryć raka?

Czytaj też: Jak sobie radzić z oparzeniami słonecznymi?

Poparzenie słoneczne a rak skóry

Poparzenie a mutacja, które wywołuje czerniaka to dwie różne ścieżki. Czas, w którym wystawiamy się na słońce, ma znaczenie jeśli chodzi o poparzenia skóry. Mniejsze jest ryzyko, jeśli robimy to rano lub późnym popołudniem. W przypadku poparzenie duże znaczenie ma też używanie preparatów z dużym filtrem. Poparzenie słoneczne powoduje wzrost produkcji komórek barwnika, którego zadaniem jest ochronić skórę przed promieniowaniem słonecznym i konsekwencją mogą być znamiona barwnikowe, a te znamiona to nic innego jak nagromadzenie melanocytów w tych miejscach, które są bardziej wrażliwe na promieniowanie UVB, właśnie w tych miejscach może pojawić się czerniak. Istnieje dużo ryzyko, że na obszarze skóry poparzonej słońcem może dojść do mutacji szybciej niż na skórze niepoparzonej. Pamiętajmy - opalanie nigdy nie jest dobrym wyjściem. Skóra może wydawać się piękna, ale bardzo szybko po wpływem słońca się starzeje. I to, niestety, są już zmiany nieodwracalne.

Zobacz: Jak się opalać, żeby sobie nie zaszkodzić?

Zobacz też: Tłuszczak - przyczyny, usuwanie, leczenie


Dr n.med. Katarzyna Szydłowska-Pazera
Specjalista onkologii klinicznej
Kierownik Oddziału Chemioterapii Dziennej
Powiatowe Centrum Zdrowia w Brzezinach Sp. z o.o.
ul. Marii Skłodowskiej - Curie 6
95-060 Brzeziny

Oceń artykuł

(liczba ocen 15)

Pytanie: W jakich okolicznościach najczęściej korzystasz z plastrów z opatrunkiem?

  Przy skaleczeniach

  Przy odciskach i pęcherzach (np. na stopach)

  Przy stłuczeniach z naruszeniem skóry

  Przy oparzeniach

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA