Może ratować życie. W 2023 roku została jej poddana rekordowa liczba pacjentów. Sprawdź❗
Może ratować życie. W 2023 roku została jej poddana rekordowa liczba pacjentów. Sprawdź❗
Może ratować życie. W 2023 roku została jej poddana rekordowa liczba pacjentów. Sprawdź❗

Wirus Marburg - objawy i leczenie. Jaka jest śmiertelność?

Wirus Marburg to patogen, który wywołuje niezwykle niebezpieczną dla zdrowia gorączkę krwotoczną. W tej samej rodzinie wirusów znajduje się obok niego również - znacznie bardziej znany - wirus Ebola. Zobacz, co jest przyczyną zakażenia tym wirusem. Czy obecność tego patogenu w organizmie zawsze prowadzi do śmierci?
Nietoperza owocowy powodujący gorączkę Marburg
Źródło: 123RF
W skrócie
  • Wirus Marburg został wykryty po raz pierwszy w latach 70. ubiegłego stulecia i rozwinął się u pracowników laboratorium.
  • Śmiertelność w przypadku zakażenia wirusem Marburg jest porównywalna z zakażeniem wirusem Ebola.
  • Zakażenie wirusem Marburg jest motywem wykorzystywanym w literaturze oraz na ekranie.
Spis treści

Reklama

Czym jest wirus Marburg i czy jest groźny?

Wirus Marburg pochodzi z rodziny Filoviridae. W tej grupie znajduje się również wirus Ebola. Oba zawierają RNA i występują w dwóch biotypach. Wirus Marburg - podobnie jak Ebola - wygląda niczym poskręcana pałeczka. Ma jednak inne antygeny niż Ebola.

Przyczynia się do wystąpienia gorączki krwotocznej Marburg, znanej też pod pojęciem choroby Marburskiej. Infekcja u człowieka rozwija się zazwyczaj po nieuświadomionym kontakcie ze śliną albo wydalinami nietoperza owocowego, zwanego rudawką wielką.

Czynnikiem ryzyka związanym z wystąpieniem choroby Marburg są więc odwiedziny w jaskiniach oraz kopalniach, stanowiących klasyczne miejsca bytowania nietoperzy będących źródłem zakażenia.

Do zarażenia może dojść również poprzez kontakt z tkankami dzikich małp, które najprawdopodobniej również nabyły chorobę przez obcowanie z nietoperzami. Możliwe jest również zakażenie między ludźmi. Transmisja wirusa występuje poprzez dotykanie krwi albo płynów ustrojowych osób zakażonych. Wrotami do zakażenia może też być droga wziewna, skóra, przewód pokarmowy i spojówki.

Zakażenie wirusem Marburg zostało po raz pierwszy opisane w 1967 roku, gdy choroba została zawleczona z Ugandy do Niemiec i Jugosławii. Do kontaktu z patogenem doszło wśród personelu laboratorium, który pracował z małpami zielonymi sprowadzonymi z Ugandy. Wśród 25 zakażeń, 7 okazało się śmiertelnych.

Następnie odnotowano 6 zakażeń wtórnych, z czego 1 z nich zakończył się śmiercią.

Wszyscy zakażeni wtórnie mieli kontakt z chorymi, głównie z krwią. To właśnie od miejsca, w jakim doszło do zakażenia, a więc w laboratorium w Marburgu, pochodzi nazwa wirusa.

Śmiertelność wywołana wirusem Marburg jest bardzo wysoka. Patogen był elementem prac nad bronią biologiczną w ZSRR. Jednak występują trudności z pozyskaniem tego wirusa, a i poziom jego śmiertelności nie do końca dorównuje temu, jaki występuje w przypadku Eboli, choć niektórzy badacze twierdzą, że śmiertelność jest tu podobna.

Warto wspomnieć, że wirus Marburg był „bohaterem” w serialu „Madam Secretary”.  Zaraża się nim jedna z postaci. O wirusie można też przeczytać w książce „Zabójczy wirus” autorstwa Alex Kavy, co pokazuje, że zaczyna więc być o nim głośno również w literaturze i filmie.

Reklama

Jakie są objawy wirusa Marburg?

Przebieg choroby wywołanej przez wirus Marburg jest bardzo dynamiczny. Najpierw pojawia się ogólne rozbicie, osłabienie wraz z gorączką, bólami gardła, wymiotami i plamisto-grudkowymi zmianami skórnymi. Następne objawy wirusa Marburg to zespół wykrzepiania wewnątrznaczyniowego, który prowadzi zazwyczaj do śmiertelnych zakażeń.

Chorzy cierpią z powodu krwawień z wielu narządów: z przewodu pokarmowego, dróg oddechowych, dróg rodnych. Tego typu symptomy wywołują wstrząs, a potem również zespół zaburzeń neurologicznych, na który składają się:

  • zaburzenia pamięci,
  • dezorientacja,
  • zaburzenia zachowania.

Objawem wirusa Marburg jest też uszkodzenie narządów miąższowych. Konsekwencją powyższej opisanych dolegliwości jest wycieńczenie, odwodnienie i ogólne osłabienie. Na końcowym etapie choroby oddech przyśpiesza, spada za to znacznie ciśnienie krwi. Pacjent nie wydala już moczu i ma zaburzenia świadomości.

Jak twierdzi T. Płusa, chorzy zwykle umierają między 7 a 16 dniem choroby. Bezpośrednią przyczyną śmierci jest wstrząs.

Choć zakażenie wirusem Marburg jest bardzo niebezpieczne, nie zawsze kończy się zgonem. U niektórych pacjentów można opanować objawy choroby, a zdrowienie następuje około 2 tygodnie później od wystąpienia pierwszych symptomów.

Zaburzenia słuchu i wzroku, a także zapalenie stawów to typowe dolegliwości występujące podczas rekonwalescencji. Z uwagi na dużą zakaźność wirusa, pacjent chory na tę chorobę może zarażać i powinien być izolowany.

Reklama

Jak przebiega leczenie wirusa Marburg?

Cały proces rozpoczyna się od odpowiedniego rozpoznania. Lekarz bierze pod uwagę obraz kliniczny choroby, a także korzysta z metod serologicznych, nazywanych w skrócie ELISA.

Przeprowadzana jest również izolacja wirusa z pozyskanego od chorego materiału biologicznego we wczesnym okresie choroby. Następnie wirusa poszukuje się również po wyleczeniu lub w trakcie sekcji zwłok, jeżeli pacjenta nie udało się uratować.

Leczenie wirusa Marburg polega przede wszystkim na łagodzeniu objawów zakażenia. Lekarze wyrównują zaburzenia wodno-elektrolitowe i białkowe w organizmie. Wspierają czynności krążeniowo-oddechowe, leczą skazę krwotoczną, a także wprowadzają metody chroniące przed wystąpieniem wstrząsu.

Z uwagi na towarzyszące zakażenia bakteryjne, nierzadko potrzebna jest również antybiotykoterapia. Wciąż trwają prace nad szczepionką.

Reklama

Jaka jest śmiertelność przy wirusie Marburg?

U osób zakażonych wirusem Marburg śmiertelność jest porównywalna z zakażeniem wirusem Ebola. Według prof. dra hab. n. med. Krzysztofa Korzeniewskiego z Zakładu Epidemiologii i Medycyny Tropikalnej Wojskowego Instytutu Medycznego, osiąga nawet 50-90%.

Trzeba jednak pamiętać, że zakażenia tym wirusem pojawiają się dość rzadko. W latach 1967-1998 roku odnotowano tylko 4 przypadki chorych na chorobę wywołaną wirusem.

Pierwszą z osób zakażonych był dwudziestoletni, australijski student, który w 1975 roku zakaził się w Republice Południowej Afryki. Gdy objawy przybrały na sile, został przetransportowany do szpitala w Johannesburgu. Mężczyzny nie udało się uratować.

Natomiast do zdrowia po zakażeniu powróciły dwie kobiety - jego towarzyszka podróży i pielęgniarka, która się nim zajmowała.

Co ciekawe, po analizie okazało się, że mężczyzna wraz z towarzyszącą mu kobietą bardzo często spali na zewnątrz, gdzie występowały nietoperze, a kilka dni przed wystąpieniem objawów pacjent został boleśnie pogryziony przez pająka.

Kolejne dwa przypadki zakażeń dotyczyły 56-letniego inżyniera francuskiego, pracującego w Kenii, który odwiedził Jaskinię Kitum. Rozwinęła się u niego gorączka, biegunka, wymioty. Pomimo podjętego leczenia, mężczyzna zmarł. Przeżył natomiast zakażony od niego lekarz.

Wiele lat później z powodu zakażenia wirusem zmarł 15-letni Duńczyk, który również odwiedził to samo miejsce w Kenii.

Badania jednak nie wykazały obecności wirusa u tamtejszych zwierząt. Ponadto osoby zamieszkujące w sąsiedztwie nie wytworzyły swoistych przeciwciał, które pozwalałyby im zwalczać wirusa. Przełomowym wydarzeń było odkrycie w 1999 roku potencjalnego rezerwuaru wirusa w kopalni złota Gorumbwa, w północno-wschodniej części Konga.

Wirusa rozpoznano w tkankach dwóch gatunków nietoperzy owadożernych.

Wiele przypadków zakażeń wirusem Marburg odnotowano natomiast w 2005 roku na oddziale pediatrycznym w północnej Angolii. W okolicy szpitala wskazano na dużą aktywność nietoperzy. Spośród 380 osób chorych, 334 zmarły, co sprawia, że śmiertelność wyniosła aż 88%.

Do kolejnego zakażenia doszło w 2007 roku wśród górników wydobywających złoto i ołów w Jaskini Kitum w Ugandzie. W tym miejscu gnieździło się około 100 tysięcy owocożernych nietoperzy. W 2007 roku z powodu zakażenia zmarła Holenderka, która wcześniej podróżowała po Ugandzie i odwiedziła Jaskinię Python.

W 2008 roku na chorobę wywołaną wirusem zapadł Amerykanin podróżujący do Ugandy. Dzięki odpowiedniej odporności organizmu i wdrożonemu leczeniu, przeżył.

Śmierć poniosły natomiast 4 spośród 15 osób zakażonych wirusem w Ugandzie w 2012 roku. W 2017 roku wirus odebrał życie 3 z 4 zakażonych pacjentów w Ugandzie. Natomiast w 2021 roku wirus Marburg zabił jedną osobę, zakażoną w Guinei.

W lipcu 2022 roku wirusem Marburg zakaziły się 4 osoby w Ghanie, z czego 3 poniosły śmierć. Tym samym, śmiertelność wyniosła 75%.

Na początku 2023 roku świat po raz kolejny wstrzymał oddech, ponieważ pojawiła się wizja nowej epidemii, za którą tym razem miałby stać wirus Marburg. Jednak - według wypowiedzi wielu lekarzy - wirus Marburg w przeciwieństwie do wielu innych nie przenosi się drogą oddechową, ale przez krew, dlatego nie powinien być tak zakaźny jak wiele innych wirusów, np. Sars-Cov-2.

Choć śmiertelność wywołana przez wirus Marburg jest wysoka, to jednak zakażenie nie zawsze kończy się śmiercią. Do zakażeń dochodzi głównie u ludzi zamieszkujących w rejonie Afryki i u osób podróżujących w tamtym kierunku.

Powikłania po zakażeniu wirusem z rodziny Filoviridae

Powikłania związane z zakażeniem wirusem z rodziny Filoviridae mogą wiązać się z zaburzeniami miesiączkowania u kobiet, problemami z wzwodem u mężczyzn, bezpłodnością, wypadaniem włosów czy chorobami skóry. Takie konsekwencje pojawiły się u pacjentów, którzy przeszli zakażenie Ebolą, należącą do tej samej rodziny wirusów.

Znacznie trudniej natomiast wskazać bezpośrednie powikłania u ozdrowieńców cierpiących z powodu wirusa Marburg, ponieważ liczba chorych jest bardzo niska, a tych, którzy przeżyli jest jeszcze mniej. Dlatego też trudno o dokładne analizy i statystyki. Liczba zachorowań jest na tyle nieznaczna, że określanie powikłań może prowadzić do wielu błędów w tym obszarze.

Wiemy natomiast, jak reagują ozdrowieńcy, którzy wyszli z zakażenia innym wirusem z tej samej rodziny.

Wirus Marburg - choć występuje rzadko, a jego rezerwuarem są miejsca w Afryce, głównie jaskinie - wciąż wywołuje mnóstwo emocji na starym kontynencie. Istotne znaczenie ma tu zapewne miejsce, w jakim został rozpoznany - niemieckie laboratorium w Marburgu, a dodatkowo dramatyczne okoliczności towarzyszące jego przypadkowemu wykryciu.

Do coraz większej popularności tego wirusa w przestrzeni publicznej przyczynia się z pewnością wysoka śmiertelność, do jakiej prowadzi. Nic też dziwnego, że wątki związane z zakażeniem wirusem Marburg pojawiają się m.in. w serialach czy książkach dla młodzieży. Epidemia wywołana wirusem

Marburg jednak nam nie grozi, np. na taką skalę, jak ta wywołana innymi patogenami, ponieważ ten wirus przenosi się znacznie trudniej.

Czytaj również

Bibliografia

  • Dr D. Bausch, Dr A. Bennett, Gorączka krwotoczna, Orpha number: ORPHA99826, https://www.orpha.net/data/patho/PL/GoraczkakrwotocznaMarburg-PLplAbs14399.pdf, [dostęp: 02.06.2023].
  • M. Truszczyński, Z. Pejsak, Pierwotne i wtórne źródła nowo pojawiających się oraz od dawna znanych wirusów zoonotycznych, Życie Weterynaryjne, 2015, 90(3).
  • T. Plusa, Nowe trendy diagnostyki i terapii w sytuacjach zagrożenia bioterroryzmem, Przewodnik lekarza, 2008; 1: 247-249.
  • K. Korzeniewski, Wirusowe gorączki krwotoczne, Forum Medycyny Rodzinnej 2012, tom 6, nr 5, 205-221, ISSN 1897-3590.
  • Prof. dr hab. J. T. Pawęska, Ekologia filowirusów: współczesne poglądy i dalsze kierunki badań, Jednostka Specjalnych Patogenów, Narodowy Instytut Chorób Zakaźnych, Johannesburg, Republika Południowej Afryki, https://pau.krakow.pl/zaproszenia/2011/Paweska_streszczenie.pdf, [dostęp: 03.06.2023].
  • Marburg Virus Disease Outbreaks, Centers for Disease Control and Prevetion, https://www.cdc.gov/vhf/marburg/outbreaks/chronology.html, [dostęp: 03.06.2023].
Katarzyna Augustyniak-Woźnica
Artykuł napisany przez
Katarzyna Augustyniak-Woźnica
Dziennikarka, przyszła prawniczka. Autorka wielu publikacji o tematyce społeczno-kulturalnej, marketingowej, prawniczej, kulinarnej, medycznej i dziecięcej. Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Jagiellońskim i studentka prawa na Uniwersytecie Opolskim. Prywatnie opiekunka kotki Kici.
Pokaż więcej
Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca.
Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami na
temat zdrowia i zdrowego stylu życia,
zapraszamy na nasz portal ponownie!
Więcej z kategorii Zdrowie
Ból karku i szyi - przyczyny, objawy i domowe sposoby na sztywność karku
Ból głowy z lewej strony - co oznacza i jak go leczyć? Przyczyny
Boli głowa z lewej strony
Użądlenie pszczoły - jak długo opuchlizna? Kiedy do lekarza?
Pszczoła atakująca człowieka
Podobne artykuły
Ile promili po piwie?
Dopuszczalne promile - ile można mieć we krwi i w wydychanym powietrzu?
Wpływ ciśnienia atmosferycznego na samopoczucie
Ciśnienie atmosferyczne – jak wpływa na samopoczucie?
Termometr wskazujący gorączkę bez innych objawów
Gorączka bez innych objawów - co oznacza u dziecka i u dorosłego?
Kubeczek menstruacyjny i tampon
Długość pochwy - ile wynosi? Jak wpływa na życie kobiety?
Kobieta trzymająca dłonie na skroniach
Ból głowy z prawej strony - przyczyny dolegliwości. Z jakich powodów może boleć głowa z prawej strony?

Reklama


Jak się uchronić przed chorobami cywilizacyjnymi?
Sprawdź!