Skąd się bierze przesilenie jesienne?

Po 10 godzinach spania budzisz się jeszcze bardziej zmęczony, na nic nie masz siły i ochoty, a co najgorsze, nie znasz przyczyny swojego złego stanu. Uważaj więc, bo możesz cierpieć na tak zwane przesilenie jesienne.

Zarówno przesilenie wiosenne, jak i jesienne nie są terminami medycznymi. Nie jest to więc choroba, ale szereg objawów osłabienia organizmu, które są związane ze zmieniającymi się warunkami pogodowymi.  Po ciepłym, pełnym światła i kolorów lecie nastaje czas jesiennej szarości, zachmurzenia, ciągłych opadów, a co za tym idzie złego samopoczucia. Z pewnością każdy z nas odczuł nie raz taki stan, który w dłuższej perspektywie może poważnie zaszkodzić naszemu codziennemu życiu. Wtedy świat traci urok, znajomi schodzą na drugi plan, a my marzymy o świętym spokoju.

Złe samopoczucie

W porze jesiennej niekorzystne samopoczucie wywołuje u nas zła pogoda. I jest to prawda, ale tylko wtedy, kiedy nie trwa długo. Rzeczywiście jesień to czas nostalgii i smutku, na co wpływ ma między innymi wcześniej zapadający zmrok czy niższa temperatura. Jeśli jednak nasz zły stan trwa dłużej niż kilka tygodni, należy zdecydowanie zadać sobie pytanie „Co się ze mną dzieje?”

Apatia przyczyny

Poza niekorzystnymi warunkami pogodowymi, na nasze samopoczucie wpływ mają także inne czynniki. Przede wszystkim po wzbogaconym świeżymi owocami i warzywami lecie nastał czas na kaloryczne, tłuste i ciężkostrawne potrawy. Jesienne menu jest ubogie w warzywa i owoce, które trudniej dostać. Poza tym, latem często przebywaliśmy poza domem, uprawiając różne sporty i oddając się chwilom błogiego relaksu na świeżym powietrzu. Teraz w pochmurne i szare wieczory częściej przebywamy w pomieszczeniu przed telewizorem, a smutek często staramy się „zajeść” słodyczami, tłustymi chrupkami i kalorycznymi napojami. Taka radykalna zmiana stylu życia destrukcyjnie wpływa na nasze zdrowie.

Jest jeszcze jednej ważny czynnik wpływający na nasilenie złego jesiennego samopoczucia. W okresie letnim mieliśmy bardzo dużo światła, którego wpływ na nasze zdrowie i nastrój jest nieoceniony. W lato na plaży nasilenie światła jest 100 razy większe niż w okresie jesienno-zimowym. Niedomiar światła objawia się między rozdrażnieniem, ospałością, brakiem motywacji i ogólną apatią. Naukowcy zdefiniowali ten stan rzeczy nazywając go SAD (Seasonal Affective Disorder), czyli sezonową chorobą afektywną. Jest ona spowodowana krótszym dniem i zmniejszoną ilością światła słonecznego. Występuje częściej u ludzi młodych, ujawnia się między 20 a 30 rokiem życia. Bardziej narażone są na nią kobiety.

Objawy przesilenia

Każdy z nas miał z pewnością do czynienia z sezonowym złym samopoczuciem, którego w racjonalny sposób nie można wytłumaczyć. Pomimo braku dużych problemów osobistych nie czujemy się najlepiej, nic nam się nie chce i najchętniej odcięlibyśmy się od reszty świata w swoich czterech kątach. Po czym najłatwiej poznać, że nasze samopoczucie uzależniło się od jesiennej pogody?

Jesteśmy przygnębieni, czujemy beznadziejność, doświadczamy poczucia niewyjaśnionego smutku. Nadmiernie odczuwamy senność, apatię, drażliwość, lęk i wahania nastroju. Mamy duży apetyt, brak energii i motywacji do działania, zobojętnienie i tracimy swoje dotychczasowe zainteresowania. U kobiet nasilają się objawy zespołu napięcia przedmiesiączkowego.

Oznaki przesilenia jesiennego można również poznać po swoim zachowaniu. Najczęściej objawia się przez niechęć do kontaktów interpersonalnych, czyli po prostu całkowicie tracimy chęć widywania się z innymi ludźmi. Zdarza się to także osobom, które z natury są „duszą towarzystwa”. Nasz wygląd również mówi sam za siebie. Jeśli zaczyna nam być obojętne, co mamy na sobie, jak wyglądamy - a wcześniej nigdy nam się to nie zdarzało - wówczas jest to dla nas sygnał.

Innym objawem choroby sezonowej jest utrata dotychczasowych zainteresowań, które stanowiły dla nas źródło satysfakcji i radości. Zły nastrój staramy się poprawić jedzeniem, jednak nie jest to tylko zaspokajanie głodu, ale zwykłe objadanie się. Niekiedy oznaka może być inna, unikamy jedzenia, tracimy apetyt, a to, co spożywamy, nie ma żadnego smaku.

Przeziębienie

Jesień to najbardziej przychylna pora roku dla przeziębienia. Jeśli dodamy do tego nasze ogólne osłabienie, niechęć do wszystkiego i spadek odporności, wówczas możemy być pewni, że przesilenie jesienne doprowadzi do zakażenia górnych dróg oddechowych. Stajemy się wtedy bardziej podatni na wirusy, które powodują chorobę. Zarazki przenoszone są drogą kropelkową lub przez kontakt brudnych rąk ze śluzówkami górnych dróg oddechowych. Jesienią szczególnie jesteśmy narażeni na rhinowirusy, których do tej pory zidentyfikowano ponad 110 gatunków.

Po 2-4 dniach zaczynają występować objawy przeziębienia, takie jak katar, ból gardła, kaszel, chrypka, czasami gorączka. Średnio choroba trwa ok. 7 dni, jednak zdarza się również przeziębienie 14–dniowe. Od 2 do 4 doby przeziębienia osoby chore najbardziej zakażają. Do najczęstszych metod leczenia przeziębienia należy pójście do łóżka, wyspanie się i odpoczynek. Przy gorączce stosuje się leki zawierające paracetamol, który dodatkowo uśmierza ból. Na kaszel zaleca się preparaty przeciwkaszlowe i wykrztuśne. Ból gardła załagodzą z kolei tabletki do ssania. Odpowiedni lek warto skonsultować z farmaceutą z apteki, który z pewnością pomoże w wyborze. Będąc w aptece warto dodatkowo kupić witaminę C, najlepiej z rutyną, która powoduje lepsze przyswajanie przez organizm.

Przeziębienia nie można zlekceważyć, ponieważ nieleczone może doprowadzić do grypy, która ma poważniejsze objawy. Chory czuje się coraz gorzej, silnie boli gardło, mięśnie, brzuch oraz ma wysoką gorączkę (nawet ok. 39 stopni Celsjusza). Choroba ta może trwać długo, zaś później może powodować powikłania w postaci zapalenia płuc, mięśnia serca lub opon mózgowych. grypa,140.html">Grypa może nawet doprowadzić do śmierci.