Wirus HPV a ciąża. Co trzeba wiedzieć?

USG w diagnostyce wirusa HPV
Źródło: 123RF

Autor

Agnieszka Tomczyk

Zarówno dla kobiet planujących ciążę, jak i tych, które już w nią zaszły, HPV łączy się z lękiem o zdrowie własne i przyszłego maleństwa. Nie ma jednak powodów do paniki, ale warto szczerze rozmawiać z lekarzem prowadzącym ciążę.

Czy HPV uniemożliwia zajście w ciążę? Czy będąc nosicielką wirusa HPV, zarażę również dziecko? Czy przy stwierdzonym HPV, mogę bezpiecznie donosić ciążę? Pytań wokół HPV i planów powiększania rodziny jest wiele…

Mam HPV i planuję ciążę

Wirus HPV ma ponad 100 odmian. Większość zakażeń przebiega bezobjawowo i mija samoistnie w przeciągu kilku miesięcy. Niebezpieczne są zakażenia przewlekłe, trwające dłużej niż 2 lata. Tylko niektóre rodzaje HPV łączą się z widocznymi objawami, np. brodawkami lub kłykcinami kończystymi na narządach płciowych. Te zmiany, choć nieestyczne nie są groźne dla zdrowia.

Samo zakażenie HPV nie jest przeciwskazaniem do zajścia w ciążę. Ważne, by – jeśli pacjentka wie o zakażeniu – poinformować o nim lekarza prowadzącego. Wówczas będzie on mógł zlecić ewentualne dodatkowe badania lub reagować w razie jakichkolwiek komplikacji.

Zobacz wideo: Szczepionki przeciwko HPV - czy chronią przed rakiem szyjki macicy

Natomiast jeśli pacjentka nie wie, czy jest nosicielką HPV, może wykonać tzw. test molekularny DNA, jednak nie jest to konieczne, ponieważ podstawowym badaniem nadal pozostaje cytologia, którą z pewnością wykona ginekolog podczas pierwszej wizyty potwierdzającej ciążę. Rutynowym badaniem, mówiącym o możliwości zakażenia HPV jest także wymaz z pochwy, również pobierany u kobiet w ciąży. Nie ma więc powodów do paniki, zwłaszcza, że ryzyko powikłań oraz zakażenie dziecka wirusem są naprawdę minimalne.

Mam HPV i jestem w ciąży

Choć w internecie można natknąć się na takie informacje, to nie jest prawdą, że HPV podnosi ryzyko poronienia lub przedwczesnego porodu. Takie „rewelacje” można znaleźć m.in. w portalach promujących dosyć drogie testy na HPV. Zamiast dać się wpędzić w pułapkę ciążowego terroru, warto szczerze i otwarcie porozmawiać z prowadzącym ciążę. I pamiętać, że ryzyko przeniesienia wirusa na dziecko jest bardzo małe. 

W przypadku wystąpienia kłykcin, lekarz może przepisać delikatną maść bezpieczną dla przyszłej mamy i dziecka – w okresie ciąży nie wykonuje się zabiegów laserowych czy wymrażania brodawek. Z takimi działaniami trzeba się wstrzymać nie tylko do porodu, ale do okresu zakończenia karmienia piersią.

Mam HPV i niedługo rodzę

Sen z powiek ciężarnym ze zdiagnozowanym HPV spędza poród. Czy dziecko zarazi się wirusem? Nawet jeśli tak, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że pokona HPV w nie dłużej niż kilka tygodni. Może zdarzyć się, choć dochodzi do tego niezwykle rzadko, że dziecko zarazi się brodawkami od matki – w trakcie przeciskania się przez kanał rodny. Wówczas mogą wystąpić zmiany w jamie ustnej, które nawet w okresie niemowlęcym można usunąć laserem.

O czym warto pamiętać?

Ciąża to czas wyjątkowy, moment, w którym kobieta „chucha i dmucha” na siebie, niekiedy dopatrując się pewnych przypadłości lub roztrząsając te, na które zapadła w przeszłości. To zupełnie naturalne – po raz pierwszy w życiu nosi pod sercem drugiego człowieka i jest za niego w pełni odpowiedzialna. Ale nie warto tracić głowy. Najważniejszy jest dobry kontakt z lekarzem prowadzącym i dzielenie się z nim wszelkimi wątpliwościami. Nie wolno również zatajać żadnych, nawet krępujących faktów z naszej przeszłości. To najlepsze co, możemy zrobić dla siebie i dziecka. 

Czytaj też:

Oceń artykuł

(liczba ocen 17)

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA