Nowalijki - dary wiosny na Twoim talerzu

Era bezsmakowych warzyw z hipermarketu pogrąża się w mrokach przeszłości! Na stoły trafiają zdrowe i pełne witamin nowalijki. Oto dary wiosny na Twoim talerzu.

Wiosna, wiosna! Część z nas czeka na nią z utęsknieniem już od listopada. W długie zimowe wieczory wracamy myślami do słonecznych letnich dni i z niecierpliwością wypatrujemy pierwszych oznak ocieplenia. Bez wątpienia takimi pierwszymi zwiastunami – obok wydłużających się dni – są świeże warzywa, które z impetem wkraczają do naszego codziennego menu. Czyż nie jest przyjemnie śniadaniową kanapkę z serem uzupełnić plasterkiem świeżego ogórka i kawałkiem rzodkiewki?  Era samotnych kiszonych ogórków i kwaszonej kapusty (jakkolwiek smacznych i lubianych) oraz bezsmakowych importowanych warzyw z hipermarketu (zdecydowanie mniej smacznych i lubianych) pogrąża się w mrokach przeszłości. Chwilo trwaj!

Dłuższe i cieplejsze dni przynoszą nam ze sobą nieocenione dary: rzodkiewki, pomidory, ogórki, sałaty, cebule dymki, szpinak oraz natkę pietruszki, szczypiorek i rzeżuchę (chociaż jeśli chodzi o te ostatnie, to można pokusić się o ich samodzielną uprawę na parapecie przez cały rok, polecam!). Wydaje się, że organizm spragniony witamin i składników mineralnych może je teraz przyjąć w każdej ilości. Wyrównywanie niedoborów czas zacząć!

Czytaj też: Zdrowa dieta na wiosnę

Co to są nowalijki

Nowalijki to przede wszystkim solidna dawka antyutleniaczy (antyoksydantów) – substancji, które unieszkodliwiają grasujące w naszym ciele wolne rodniki odpowiedzialne za starzenie się organizmu i choroby nowotworowe. W tej kwestii prym wiodą pomidory. Zawarty w nich likopen jest jednym z najsilniejszych antyoksydantów. Co ciekawsze i warte zapamiętania, im pomidor jest bardziej przetworzony, tym likopen – bardziej przyswajalny. Dlatego też nie strońmy od zup pomidorowych, pomidorowych kremów, sosów, przecierów i innych przetworów.

Innym warzywom antyutleniaczy również nie brakuje, co widać już na pierwszy rzut oka. Przed wolnymi rodnikami chronią nas ich barwniki – karotenoidy – zawarte m.in. w marchewce, natce pietruszki, szpinaku i – oczywiście – w pomidorach. Karotenoidy to bardzo szeroka grupa związków, z których każdy nieco różni się działaniem. Warto zatem zadbać o to, żeby nasze posiłki były różnokolorowe – wraz z pełną paletą barw dostarczymy organizmowi szeregu sprzymierzeńców w walce ze starzeniem się i chorobami.

Dawka energii

Wspólną cechą wszystkich nowalijek jest również niska wartość energetyczna. Bez obaw zatem mogą je do swojego jadłospisu włączyć osoby, które pragną zrzucić trochę nagromadzonego przez zimę balastu. Warto w tym względzie zwrócić uwagę na ogórki, które dodatkowo usuwają nadmiar wody z organizmu. Ogórki tym jeszcze różnią się od większości nowalijek będących zwykle dobrym źródłem witaminy C, że zawierają askorbinazę – enzym, który ją rozkłada. W związku z tym odradza się łączenie w jednej sałatce świeżych ogórków i pomidorów. Duet ten działa szczególnie niekorzystnie wtedy, gdy spożycie warzyw i owoców nie jest jeszcze wysokie, a tym samym szansa na nadrobienie „zmarnowanej” witaminy C – niewielka.

Ponadto każde wiosenne warzywo to potężna skarbnica witamin i składników mineralnych, które korzystnie wpłyną na nasze zdrowie, wygląd i samopoczucie. Zszarzałej po zimie cerze i wymęczonym warunkami pogodowymi włosom siły i blasku dodadzą przede wszystkim rzeżucha i rzodkiewka. Pomogą nam one również walczyć z niedokrwistością. Osoby podatne na infekcje nie powinny stronić od młodej cebuli, gdyż ma ona działanie bakteriobójcze. Sałata, natka pietruszki i szczypiorek, ze względu na dużą zawartość kwasu foliowego, polecane są natomiast szczególnie kobietom w ciąży. Wśród tak szerokiego wyboru każdy znajdzie coś dla siebie.

Zobacz też: Jak przetrwać wiosenne przesilenie?

Nie można zapominać, że oprócz nieocenionych korzyści zdrowotnych nowalijki dostarczają również bogatych doznań smakowych i wzrokowych. Stanowią świetną inspirację w kuchennej twórczości. Może warto dać się nieco ponieść tej wiosennej fantazji i pokusić o stworzenie całkiem nowego kulinarnego arcydzieła?

Czytaj też: Wiosna - czas na porządki w jadłospisie

Oceń artykuł

(liczba ocen 15)

Pytanie: Jak często pijesz kawę?

  wcale

  raz na kilka dni

  codziennie

  2-3 dziennie

  więcej niż 3 dziennie

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA