Poród kleszczowy – przebieg, wskazania i skutki

poród

Autor

Joanna Barczykowska

Owiany złą sławą poród kleszczowy jest coraz rzadziej stosowany w polskich szpitalach. Boją się go ciężarne i niechętnie stosują położnicy, częściej wybierający w sytuacjach nagłych cesarskie cięcie. Tymczasem umiejętnie przeprowadzony poród kleszczowy może uratować życie dziecka i skończyć się szczęśliwie dla jego mamy.

Kleszcze do porodu są najstarszymi narzędziami ginekologicznymi ułatwiającymi poród drogami natury. Wynalezione w XVII wieku w Anglii w dynastii położników Chamberlenów szybko zrewolucjonizowały położnictwo. Z czasem w całej Europie opatentowano ponad 200 różnych modeli kleszczy do porodu, jeden z nich (zwany „kleszczami Madurowicza”) wprowadził do polskich szpitali słynny  ginekolog, prof. Maurycy Madurowicz.

Mimo różnic w konstrukcji, wszystkie miały za zadanie chwycenie główki widocznej w kanale rodnym i bezpieczne wyciągnięcie dziecka na zewnątrz. Dziś najczęściej kleszcze położnicze składają się z dwóch zaokrąglonych ramion, które dopasowane są do kształtu główki noworodka i tzw. zamka, który zabezpiecza przez zbyt silnym zaciśnięciem ramion.

Poród kleszczowy wskazania

Żadna kobieta nie chce urodzić przy pomocy kleszczy, ale czasem nie ma innego wyjścia. Poród kleszczowy nie jest porodem planowanym, przeprowadza się go w sytuacji, kiedy trzeba ratować życie i zdrowie dziecka oraz matki. Wskazaniami do tego zabiegu może być brak postępu w drugiej fazie porodu, osłabione skurcze macicy, sytuacja, gdy kobieta nie współpracuje z położną i lekarzem (to częsta sytuacja u pierworódek), gdy nie dokonała się rotacja główki dziecka lub gdy główka jest nisko poprzeczne ustawiona.

Położnik może zdecydować się na zastosowanie kleszczy do porodu, gdy istnieje stan zagrożenia życia dziecka m.in.: gdy zaburzony jest przepływ  pępowinowy, zbyt wcześnie oddziela się łożysko. Wskazaniem jest też zagrożenie zdrowia przyszłej mamy, np. choroby układu krążenia, choroby neurologiczne, duża wada wzorku, wyczerpanie fizyczne przedłużającym się porodem.

Poród kleszczowy jest możliwy, jeśli dziecko jest żywe, w drugiej fazie porodu nastąpiło całkowite rozwarcie szyjki macicy, odeszły wody płodowe, występuje odpowiednia część przodująca płodu, a główka nie jest za mała w stosunku do łyżek kleszczy.

Poród kleszczowy przebieg

W pierwszej kolejności nacinane jest krocze rodzącej, wykonuje się to w trakcie skurczu. Nacięcie ma zapobiec urazom pochwy i pęknięciu krocza. Potem do kanału rodnego wprowadzane są pojedynczo ramiona kleszczy i umieszczane na główce dziecka. Gdy kleszcze dobrze trzymają główkę i są zablokowane zamkiem, powolnymi ruchami lekarz wyciąga dziecko. Gdy główka znajdzie się poza kanałem rodny, kleszcze są zwalniane, a poród odbywa się w sposób naturalny.

Czytaj też: Ciąża pozamaciczna

Poród kleszczowy skutki dla dziecka

Na główce dziecka, które przyszło na świat w trakcie porodu kleszczowego mogą pojawić się otarcia naskórka i krwiaki podskórne. Dziecko takie ze względu na kolor skóry rzadko kiedy dostaje 10 punktów w skali Apgar, choć zasinienie skóry może mieć związek z trudną akcją porodową, a nie samym użyciem kleszczy. Rzadko kiedy dochodzi do poważniejszych powikłań po porodzie kleszczowym, takich jak: porażenie nerwu twarzowego, wgniecenie kości czaszki, mikrowylewy śródczaszkowe. Zazwyczaj zły stan noworodka jest spowodowany często zbyt późną decyzją o przystąpieniem do porodu kleszczowego.

Poród kleszczowy konsekwencje dla matki

W trakcie źle przeprowadzonego porodu kleszczowego może dojść do uszkodzeń pochwy i pęknięcia krocza. Sam połóg po takim porodzie jest dłuższy i trudniejszy dla kobiety niż po normalnym porodzie. Nacięte krocze goi się dłużej, co utrudnia normalne funkcjonowanie. Kobiety mogą mieć problemy z siedzeniem i korzystaniem z ubikacji. Istnieje też większe ryzyko wystąpienia infekcji okołoporodowych. Wiele położnic z nich w pierwszych tygodniach po porodzie wymaga pomocy przy opiece nad dzieckiem.

Zobacz wideo: Przedwczesny poród - gdzie się zgłosić?

W ciągu ostatnich trzydziestu lat zmniejszyła się liczba porodów kleszczowych i ma to związek z coraz popularniejszym zabiegiem cesarskiego cięcia, które jest obarczone mniejszym ryzykiem powikłań.

Czytaj też:

Oceń artykuł

(liczba ocen 15)

Pytanie: Czy według Ciebie bankowanie krwi pępowinowej to dobra inwestycja?

  Tak. Jej późniejsze wykorzystanie może uratować życie.

  Nie sądzę, ale na wszelki wypadek warto się zabezpieczyć.

  Nie. Uważam, że nie zostanie wykorzystana.

Patronem sondy jest Polski Bank Komórek Macierzystych

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA