Cyber sex - na czym polega? Uzależnienie od cyberseksu

Sex przez internet
123RF

 

Autor

Piotr Brzózka

Ocena użytkowników

(liczba ocen 0)

Cyber sex uprawiamy w wirtualnej rzeczywistości. Trochę na niby, a trochę naprawdę. Cyberseks jest szybki, ogólnodostępny, egalitarny i anonimowy. Czy jest przy tym bezpieczny? Czy możliwe jest uzależnienie od cyberseksu Czy cyberseks to zdrada?

Cyber sex – co to jest cyberseks?

Cyber sex (w wersji spolszczonej – cyberseks) jest formą wirtualnych kontaktów seksualnych, w krajach rozwiniętych praktykowaną od kilku do kilkunastu procent populacji. Osoby uprawiające cyber sex wykorzystują medium, jakim jest Interenet, by nawzajem budować swoje podniecenie, dzieląc się seksualnymi fantazjami i wysyłając inne pobudzające komunikaty. Kamery internetowe pozwalają też na stymulację za pomocą bodźców wizualnych. Cyber sex w żaden sposób nie zaspokaja potrzeby bliskości fizycznej, w łatwy sposób prowadzi jednak do zaspokojenia popędu seksualnego, do czego narzędziem jest masturbacja. Seksuologowie, socjologowie i psychologowie mają do cyberseksu stosunek ambiwalentny. Z jednej strony cyber sex pozwala zaspokajać popędy osobom mającym ograniczone możliwości satysfakcjonującego pożycia seksualnego w realnym świecie. Może też cyber sex stanowić preludium do relacji, która zafunkcjonuje nie tylko w sieci lecz także w prawdziwym życiu. Z drugiej jednak strony cyber sex niesie ze sobą duże ryzyko uzależnienia. Może też być mechanizmem odciskającym negatywne piętno na seksualności, psychice, czy moralności partnerów angażujących się w tego typu relacje. Pamiętać należy, że uprawiając pozornie bezpieczny cyber sex, mimo pozornego braku więzi, łatwo skrzywdzić drugą osobę, łatwo też samemu zostać skrzywdzonym.

Czytaj też: Jak szukać seksu w Internecie

Cyberseks – dlaczego kusi?

Dla osób mających uregulowane, wystarczająco intensywne, satysfakcjonujące życie płciowe w realu, cyber sex może się wydawać czymś niezrozumiałym. Punkt widzenia całkowicie jednak zmienia się w przypadku osób samotnych, niespełnionych, nieśmiałych, żyjących w świecie kompleksów i traum, a także nadmiernie pobudzonych seksualnie. Dla wielu z nich wynalezienie Internetu okazało się wybawieniem. Cyber sex, w odróżnieniu od seksu realnego, nie wymaga posiadania partnera ani budowania więzi, choćby krótkotrwałej, na jedną noc. Żeby uprawiać cyber sex nie trzeba być ani pięknym, ani bogatym, ani sprawnym fizycznie, nie trzeba wychodzić z domu, nie trzeba długo szukać, nie trzeba się starać. 

Czytaj też: Łóżkowe problemy Polaków

Cyber sex – magia dostępności

Cyber sex kusi przede wszystkim nieograniczoną dostępnością. Aby uprawiać cyber sex, nie potrzeba niczego, oprócz dostępu do sieci internetowej, który to dostęp w dzisiejszych czasach jest powszechny. Po drugie, cyber sex daje poczucie anonimowości (niekiedy złudne). To pozwala na realizację lub przynajmniej werbalizację fantazji seksualnych, którymi nie jesteśmy w stanie podzielić się z drugim człowiekiem w realnym życiu. Anonimowość (zakładając, że w ruch nie pójdą kamery internetowe) pozwala też w czasie cyber seksu być tym, kim chcemy. Do woli na potrzeby sytuacji możemy więc kreować swój wygląd, wizerunek, pozycję społeczną, sprawność seksualną. Jedyne, czego ukryć się nie da, to ewentualne niskie zdolności komunikacyjne i interpersonalne. Cyberseks jest doskonałym antidotum na nieśmiałość, pozwala też cyber sex leczyć traumy i kompleksy. Aczkolwiek pamiętajmy, że w łatwy sposób może w tej materii dojść do wynaturzeń, a to co miało spełniać funkcję terapeutyczną - stać się zalążkiem nowej, całkowicie nieprawdziwej osobowości istniejącej wyłącznie w świecie wirtualnym. 

Czytaj też: Dyspareunia - kiedy seks sprawia ból

Gdzie uprawiać cyberseks? Czat, forum, media społecznościowe

Gdy formułowano pierwsze tezy o dostępności cyberseksu, bynajmniej nie był on tak dostępny, jak w czasach współczesnych. Internet na dobre zadomowił się pod naszymi dachami dopiero na przełomie wieków. Obecnie jednak z sieci korzystamy tak powszechnie, jak z wody czy elektryczności, a internetowe narzędzia nieustannie się zmieniają, oferując coraz większe możliwości komunikacji. Obecnie cyber sex można uprawiać na czatach, na specjalnych portalach towarzyskich, ale i na zupełnie „cywilnych” forach internetowych, a także za pomocą maili czy mediów społecznościowych. Niewątpliwie tym, na co należy uważać korzystając z Internetu do zaspokajania swoich popędów, jest bezpieczeństwo. Nie zarazimy się wprawdzie przez cyber sex wirusem opryszczki, czy inną chorobą weneryczna, jednak o zainfekowanie dysku wirusem komputerowym nie jest przy tej okazji trudno. Uważać też należy, by nasz partner seksualny (prawdziwy lub rzekomy) nie upublicznił naszego wizerunku, lub też nie usiłował nas w jakikolwiek sposób szantażować albo nami manipulować. 

Czytaj też: Problemy z erekcją

Uzależnienie od cyberseksu

Największym zagrożeniem jednak jest uzależnienie od cyberseksu. Przez psychologów i seksuologów postrzegane ono jest w kategoriach jednoczesnego uzależnienia od seksu i Internetu. Uzależnienie od cyberseksu niesie za sobą dramatyczne konsekwencje w realnym życiu, do których zaliczyć można rozpad więzi rodzinnych i społecznych, izolację z otoczenia, zaniedbanie ważnych sfer życia prywatnego i zawodowego, brak zainteresowania realnym seksem i niemożność osiągnięcia satysfakcji w wyniku tradycyjnych zbliżeń. Uzależnienie od cyberseksu przynosi też wszystkie charakterystyczne dla innych uzależnień elementy tzw. zespołu odstawienia. Osoba pozostająca przez dłuższy czas offline i nie zaspokajająca swojego popędu wpada w stany depresyjne, rozdrażnienie i apatię, obniżona jest koncentracja i kreatywność, mogą pojawić się problemy ze snem i łaknieniem. 

Czytaj: Uzależnienie od Internetu

Czy cyberseks to zdrada?

W przypadku osób uprawiających cyber sex, a pozostających w stałych związkach, istotny jest też aspekt etyczno-moralny. Czy cyber sex to zdrada? Nie sposób odpowiedzieć na to pytanie bez znajomości kryteriów obowiązujących w konkretnym związku, a trudno w tym miejscu samodzielnie formułować wskazówki etyczne o wymiarze uniwersalnym. Podejrzewać jednak można, że dla większości osób sytuacja, w której partner masturbuje się czerpiąc podniecenie z kontaktu z inną osobą, nosi wszelkie znamiona zdrady

Przeczytaj też: Jak sobie poradzić z zazdrością

Temat miesiąca: Gardłowa Sprawa, przeziębienie i grypa