Kandelabr pozycja - jak wygląda? Porady, wskazówki

Pozycja kandelabr
Źródło: 123RF

Autor

Piotr Brzózka

Kandelabr – pozycja ta jest stosunkowo mało znana. A nawet jeśli jest stosowana to bardziej z praktyki, niż z nazwy. Kandelabr przypomina nieco pozycję na odwróconego jeźdźca, wymaga jednak od kobiety zdecydowanie lepszej kondycji fizycznej. W nagrodę za poniesiony trud pozycja kandelabr zapewnia silną stymulację punktu G, umożliwia też partnerowi pieszczoty łechtaczki.

Spis treści

Czym jest pozycja kandelabr? 

Pozycja kandelabr nazywana jest też włoskim żyrandolem. Jak to zwykle bywa w przypadku seksualnych konfiguracji, w grę wchodzą skojarzenia wizualne. W tym przypadku układ ciał partnerów przypomina – przy odrobinie wyobraźni oczywiście – rozłożysty, wieloramienny świecznik, czy też żyrandol, a więc kandelabr właśnie. Pozycja kandelabr przeznaczona jest dla tych par, które nie boją się w sypialni wysiłku i odwrócenia ról. Ze względu na ułożenie ciał taki rodzaj współżycia nie jest szczególnie zbliżający emocjonalnie, dostarcza jednak silnych i nietypowych doznań. Pamiętajmy wszakże o jednym decydując się na kandelabr – pozycja ta bywa bardzo wyczerpująca fizycznie dla kobiety. Wymaga też od niej dużej dawki inicjatywy oraz akceptacji dla własnego ciała. 

Jak wygląda pozycja kandelabr?

Choć wiele par kocha się w tej właśnie pozycji, nie zdając sobie sprawy z tego, jakim mianem jest określana. Pozycja kandelabr ma wiele wspólnego z pozycją na jeźdźca w wariancie odwróconym. Także i w tym przypadku mężczyzna leży na plecach, lekko tylko uginając nogi, tak by stopy stykały się z podłożem. Kobieta zaś lokuje się nad partnerem, plecami do jego twarzy. W odróżnieniu od „odwróconego jeźdźca” inne są jednak punkty podparcia. Jej nogi są szeroko rozstawione, podkurczone  i oparte na płasko leżących stopach. Górna zaś część ciała jest odchylona do tyłu i albo całym ciężarem opiera się na wyprostowanych rękach, albo opiera się o tors mężczyzny. Pośladki, biodra i okolice intymne cały czas pozostają lekko uniesione.

Jak się ruszać w pozycji kandelabr? 

Pozycja kandelabr należy do tych, w których zdecydowanie aktywniejszą rolę odgrywa zazwyczaj kobieta, poza przypadkami, gdy sama zdecyduje się oddać mężczyźnie inicjatywę – wówczas będzie musiała unieść się nieco wyżej, dając mu miejsce na ruchy biodrami. Mężczyzna może też kierować poruszającą się kobietę, podpierając jej biodra lub pośladki. Jeśli chodzi o ruchy, które wykonuje partnerka, pozycja kandelabr daje dużą dowolność, przy czym wiele zależy od kąta ułożenia ciała i tego, w jaki sposób ciężar ciała jest przenoszony na ręce i nogi. 

Ruchy mogą być wykonywane w przód i w tył, do góry i do dołu. W pozycji kandelabr możliwe są też te okrężne, zapewniające lepszą stymulację wielu zapomnianych na co dzień rejonów pochwy. Natomiast ze względu na odchylenie ciała kobiety, w pozycji kandelabr łatwo jest o pobudzenie punktuznajdującego się na przedniej ściance pochwy.

Dzięki swobodzie rąk, którą zachowuje mężczyzna, przedmiotem pieszczot z jego strony może się stać wyjątkowo wyeksponowana w pozycji kandelabr łechtaczka, a także inne części ciała, w tym przede wszystkim piersi. Autoerotyczne zachowania ze strony kobiety są utrudnione ze względu na to, że obie jej ręce są zaangażowane w utrzymywanie ciężaru ciała i unoszenie się ponad partnerem. Chyba, że kobieta zdecyduje się opaść plecami na jego tors. Zyska wówczas oparcie i wolność dla rąk. 

Czy pozycja kandelabr boli?

Pozycja kandelabr może niekiedy okazać się bolesna i to dla obojga partnerów. W jej przypadku chodzi o kształt pochwy nie zawsze odpowiadający tego typu konfiguracji i kątowi penetracji. Jeśli zaś chodzi o niego, problemem może się okazać brak doświadczenia, a także waga partnerki. Wprawdzie w pozycji kandelabr nie jest tak łatwo o bolesną kontuzję prącia, jak ma to miejsce w przypadku pozycji na jeźdźca, nie mniej sytuacja, gdy mężczyzna oddaje swój los niedoświadczonej partnerce może się skończyć wyślizgnięciem penisa z pochwy i jego niekontrolowanym zgnieceniem wskutek gwałtownego ruchu w dół. 

W szczególności jeśli partnerka nie ma filigranowej sylwetki, zaleca się, aby nie opadała całym ciężarem na wrażliwe okolice łonowe mężczyzny, lecz w miarę możliwości amortyzowała swoje ruchy rękoma i nogami. 

Czytaj również:

 

Oceń artykuł

(liczba ocen 13)

Pytanie: Największą słabość mam do:

  słodyczy

  używek

  słonych przekąsek

  zakupów

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA