Reklama
Ruszyły pierwsze testy „zastrzyku odmładzającego” u ludzi
Od lat naukowcy próbują znaleźć sposób na spowolnienie procesów starzenia się organizmu człowieka, a nawet ich częściowe odwrócenie. Teraz badania nad długowiecznością wkroczyły w nowy etap. Firma biotechnologiczna Life Biosciences rozpoczęła pierwsze badania z udziałem ludzi, podczas których testowana jest eksperymentalna terapia mająca odmładzać organizm na poziomie komórkowym.
Projekt przyciągnął uwagę nie tylko środowiska naukowego. W rozwój technologii inwestują także najbogatsi przedsiębiorcy świata, w tym związany z OpenAI Sam Altman. Rosnące zainteresowanie wynika z potencjalnie ogromnej stawki – gdyby udało się bezpiecznie spowolnić lub częściowo odwrócić proces starzenia, mogłoby to zrewolucjonizować współczesną medycynę.
Choć media szybko okrzyknęły terapię „zastrzykiem młodości”, sami badacze podkreślają, że mowa o eksperymencie naukowym znajdującym się na bardzo wczesnym etapie rozwoju.
Reklama
Pierwszy człowiek otrzymał terapię opartą na czynnikach Yamanaki
Za jedno z najbardziej przełomowych wydarzeń w badaniach nad starzeniem uznaje się rozpoczęcie testów terapii genowej ER-100. To pierwszy przypadek, w którym częściowe przeprogramowanie epigenetyczne – technologia od lat badana w laboratoriach – zostało zastosowane u człowieka.
Eksperymentalna terapia została podana pacjentowi cierpiącemu na jaskrę. Celem badania nie jest jednak samo leczenie starzenia, lecz sprawdzenie, czy możliwe jest przywrócenie uszkodzonym komórkom nerwowym części ich utraconych funkcji.
Life Biosciences dostarcza do komórek siatkówki tzw. koktajl OSK, składający się z białek transkrypcyjnych należących do grupy czynników Yamanaki. To właśnie te białka odpowiadają za częściowe „resetowanie” wieku biologicznego komórek, a naukowcy liczą, że dzięki temu neurony odzyskają część zdolności regeneracyjnych, charakterystycznych dla młodszych tkanek.
Znaczenie projektu wykracza jednak daleko poza okulistykę. Wielu badaczy traktuje terapię ER-100 jako pierwszy realny test technologii, która w przyszłości mogłaby znaleźć zastosowanie także w leczeniu chorób związanych z wiekiem. Potencjał rozwiązania dostrzegli również inwestorzy. Firma Life Biosciences pozyskała dotychczas około 240 mln dolarów finansowania na rozwój swoich programów badawczych.
Reklama
Jak ma działać terapia cofająca zegar biologiczny?
Starzenie nie jest jedynie kwestią liczby przeżytych lat. Naukowcy coraz częściej mówią o tzw. wieku biologicznym, który odzwierciedla rzeczywistą kondycję komórek i tkanek. Wraz z upływem czasu komórki stopniowo tracą zdolność do prawidłowego funkcjonowania, regeneracji oraz naprawiania uszkodzeń. W organizmie zachodzą także zmiany epigenetyczne, które wpływają na sposób działania genów.
Eksperymentalna terapia ma wykorzystać zjawisko określane jako przeprogramowanie komórkowe. Jej celem jest przywrócenie komórkom części cech charakterystycznych dla młodszego wieku biologicznego bez całkowitego cofania ich do stadium komórek macierzystych. Badacze liczą, że dzięki temu możliwe będzie poprawienie funkcjonowania tkanek i narządów oraz ograniczenie skutków związanych ze starzeniem się organizmu.
Reklama
Od Nobla do badań nad długowiecznością
Choć pojęcie „eliksiru młodości” powszechnie kojarzy się ze sferą marzeń i baśni, dziś wychodzi poza nią i zyskuje coraz pewniejszy, naukowy grunt. Podstawą współczesnych badań nad odmładzaniem komórek są odkrycia nagrodzone Noblem w 2012 roku. Japoński naukowiec Shinya Yamanaka oraz brytyjski biolog John B. Gurdon udowodnili, że dojrzałe komórki można „przeprogramować” i przywrócić im cechy komórek pluripotencjalnych.
Podstawową rolę odgrywają w procesie tzw. czynniki Yamanaki – zestaw genów zdolnych do zmiany biologicznego stanu komórki. Odkrycie to całkowicie zmieniło sposób myślenia o starzeniu i regeneracji organizmu. To właśnie na tej technologii opierają się obecnie liczne projekty badawcze związane z długowiecznością. Naukowcy starają się jednak znaleźć metodę pozwalającą odmładzać komórki bez ryzyka ich niekontrolowanego wzrostu i powstawania nowotworów.
Reklama
Wcześniejsze prace nad „odmładzaniem” komórek
Informacje o odmładzaniu komórek nie są całkowitą nowością. W ostatnich latach zespoły badawcze kilkukrotnie publikowały wyniki sugerujące, że częściowe cofnięcie procesów starzenia jest możliwe.
Szczególne zainteresowanie wzbudziło badanie brytyjskich naukowców, którym udało się odmłodzić ludzkie komórki skóry. Analizy wykazały, że ich wiek biologiczny został cofnięty nawet o około 30 lat. Co ważne, komórki nie utraciły swojej pierwotnej funkcji. Nadal zachowywały cechy komórek skóry, jednocześnie wykazując oznaki większej młodości biologicznej.
Wyniki te zostały uznane za przełomowe, ale należy pamiętać, że przeprowadzono je w warunkach laboratoryjnych. Sukces osiągnięty w probówce nie oznacza automatycznie, że podobny efekt uda się uzyskać w całym ludzkim organizmie. Przejście od badań komórkowych do bezpiecznej terapii dla ludzi jest jednym z najtrudniejszych etapów rozwoju nowoczesnej medycyny.
Reklama
Czy to naprawdę lek na starzenie? Eksperci studzą emocje
Choć doniesienia o możliwości odmładzania organizmu brzmią spektakularnie, wielu ekspertów apeluje o ostrożność. Przede wszystkim obecnie nie istnieją dowody potwierdzające, że eksperymentalna terapia wydłuża życie ludzi lub skutecznie zatrzymuje proces starzenia całego organizmu. Dotychczasowe wyniki dotyczą głównie badań laboratoryjnych oraz eksperymentów na zwierzętach.
Kolejnym problemem jest bezpieczeństwo. Mechanizmy odpowiedzialne za przeprogramowywanie komórek są niezwykle złożone. Niekontrolowana aktywacja części genów mogłaby potencjalnie zwiększać ryzyko rozwoju nowotworów lub innych niepożądanych zmian.
Specjaliści zwracają również uwagę, że starzenie jest procesem wieloczynnikowym. Obejmuje nie tylko pojedyncze komórki, ale także układ odpornościowy, metabolizm, gospodarkę hormonalną i funkcjonowanie narządów. Dlatego nawet jeśli uda się odmłodzić wybrane komórki, nie oznacza to jeszcze całkowitego zatrzymania starzenia organizmu.
Niektórzy badacze podkreślają także, że medialne określenia takie jak „lek na starość” czy „zastrzyk młodości” mogą tworzyć nierealistyczne oczekiwania wobec technologii, która dopiero przechodzi pierwsze testy kliniczne.
Reklama
Kiedy dowiemy się, czy „zastrzyk młodości” działa?
Odpowiedź na to pytanie poznamy dopiero za kilka lat. Badania kliniczne prowadzone z udziałem ludzi składają się z kilku etapów, których celem jest przede wszystkim ocena bezpieczeństwa terapii. Dopiero po czasie możliwe jest sprawdzenie, czy leczenie rzeczywiście przynosi oczekiwane korzyści zdrowotne.
Naukowcy będą obserwować między innymi zmiany w markerach biologicznych związanych ze starzeniem, zdolność regeneracji tkanek oraz ewentualne skutki uboczne. Jeśli wyniki okażą się obiecujące, kolejnym krokiem będą większe badania obejmujące szerszą grupę uczestników. Nawet w najbardziej optymistycznym scenariuszu minie jednak wiele lat, zanim podobna terapia mogłaby być stosowana powszechnie.
Przełom czy kolejna niespełniona obietnica?
Badania nad biologicznym odmładzaniem organizmu jeszcze kilka lat temu wydawały się domeną science fiction. Dziś naukowcy dysponują dowodami, że wiek komórek można w pewnym stopniu cofnąć, przynajmniej w warunkach laboratoryjnych. Rozpoczęcie badań z udziałem ludzi stanowi kolejny ważny krok na drodze do lepszego zrozumienia procesów starzenia. Nie oznacza jednak, że ludzkość znalazła już sposób na pokonanie starości.
Na obecnym etapie mówimy o obiecującej technologii eksperymentalnej, a nie o gotowym leku. Najbliższe lata pokażą, czy przeprogramowanie komórek rzeczywiście stanie się jednym z największych przełomów współczesnej medycyny, czy też okaże się kolejną koncepcją, która nie spełni pokładanych w niej nadziei.
Jedno jest pewne – wyścig o wydłużenie zdrowego życia właśnie wszedł w nową fazę.