Jak zacząć uprawiać tajski boks

Jak zacząć uprawiać tajski boks
Starszy niż rok
Rafał Simonides to mistrz świata, mistrz Europy i mistrz Polski oraz zdobywca wielu tytułów na międzynarodowych imprezach w muay thai czyli boksie tajskim. Polak stoczył ponad 90 walk amatorskich i zawodowych, z których wygrał prawie 80. Urodzony w Krakowie zawodnik walczył m.in. podczas gali z okazji urodzin króla i królowej Tajlandii.

- Obecnie muay thai staje się bardzo modny. Czy to sport dla każdego?

Każdy kto natknie się na prawdziwe muay thai dostrzeże, że to więcej niż sport, to filozofia życia. Czeka na ciebie wachlarz niesamowitych technik, ale także dowiesz się co to samodyscyplina czy samodoskonalenie i rozwój psychofizyczny. Nie każdy stanie na ringu, tam trzeba pokonać swoje słabości i przekroczyć granice, jednak pod względem treningu muay thai jest dla każdego i może wiele wnieść w twoje życie

Trening muay thai

- W jakim wieku najlepiej rozpocząć treningi?

Jak w każdym sporcie im wcześniej tym lepiej. W przypadku dzieci ważne jest by sprawdzić trenera, czy wywiera pozytywny wpływ i czy dobiera zestaw ćwiczeń adekwatnie do wieku kursanta. Nigdy też nie jest za późno by rozpocząć. W mojej Akademii ćwiczy 60-latek i to sukcesywnie. Muay thai to nie tylko walka na ringu, to droga rozwoju

- Jak często powinny się odbywać treningi?

To zależy co chce się osiągnąć, dla średnio 3 razy w tygodniu. Jeśli zaś chcesz osiągnąć mistrzostwo, to musi się stać to twoim życiowym celem. Gdy żyłem w Tajlandii na campie czyli tajskim klubie muay thai, ćwiczyliśmy 6 dni w tygodniu: o szóstej rano bieg, zaraz po tym trening, śniadanie i sen, wstajesz na obiad i potem znowu bieg i trening, i jesz i kładziesz się spać, bo rano trzeba znowu. Praktycznie nie robisz nic więcej tylko trenujesz, jesz i śpisz.

- Czy to dobry sport dla dzieci i kobiet?

Jak najbardziej. U dzieci wyrabia koordynację, uczy samokontroli oraz odporności na stres. Dla kobiet może przydać się np. w celu kontrolowania wagi. Dzięki ćwiczeniom muay thai można zrzucić zbędne kilogramy. Był nawet program reality show w Tajlandii, w którym otyli uczestnicy poprawiali sylwetkę żyjąc na campie muay thai. Zwycięzca programu schudł 70 kilo. Dla pań muay thai może być również doskonałą nauką samoobrony. Zresztą dwie duże kampanie społeczne, w które mocno zaangażowany jest sport muay thai są skierowane właśnie do kobiet i młodzieży. Jeśli chodzi o kobiety mowa tu o „Stop Violence against Women”. Kobiety poprzez treningi mogą stać się bardziej świadome swojego ja i zdobyć siły by nie godzić się na przemoc. Mam przyjemność współpracować i uczyć muay thai miss Irlandii Monikę Walsch, która sama założyła fundację przeciwdziałania przemocy względem kobiet i  aktywnie działa na rzecz tej idei. Poprzez treningi oprócz samych technik obrony nabywamy również umiejętności radzenia sobie w sytuacjach stresu. Do młodzieży zaś skierowana jest kampania „MUaythai Against Drugs”, czyli muay thai przeciw narkotykom. Jestem ambasadorem tej kampanii na Polskę. Jej celem jest promowanie sportowego stylu życia i jednoczesne ukazanie szkód i konsekwencji zażywania narkotyków. Młody adept ćwicząc muay thai poznaje osoby w tym samym kręgu zainteresowań, zaczynają tworzyć drużynę, wszyscy razem dążą do samorozwoju, mają marzenia i cele. W myśl zasady „z kim przestajesz takim się stajesz” zwracamy uwagę, że często na blokowiskach, niejednokrotnie z braku pomysłu na spędzenie czasu, pojawia się chęć sięgnięcia po używki. Jak się okazuje często to nuda jest przyczyną sięgania przez młodzież po środki odurzające. Ćwicząc z nami nikt nie weźmie narkotyku bo wie, że to go osłabi.

Poznaj: Szybki i łatwy trening na piękne ramiona

Muay thai w Polsce

- Czy w Polsce są dobre szkoły tajskiego boksu?

Otworzyłem Akademię Muaythai Kingdom w Warszawie, więc jedna na pewno jest. To oczywiście półżartem, w każdym dużym mieście w Polsce jest po parę klubów. Praktycznie wszędzie da się poćwiczyć muay thai, jednak oryginalność tego stylu nie wszędzie jest zachowana. Bywa bowiem, że klub prowadzi parę rodzajów sztuk walki, bo chodzi o to by przyciągnąć ludzi, nazywa więc zajęcia muay thai ale robi się tak naprawdę trening innej sztuki walki. Ważne jest również możliwie indywidualne podejście i podział na grupy. Wiele klubów idzie na ilość, dąży do tego, żeby jak najwięcej osób było na sali. To dobre dla klubu, ale nie dla ćwiczących. W swojej Akademii mam podział ze względu na cel ćwiczeń. Staramy się wyjść naprzeciw oczekiwaniom. Dla pań, które nie czują się zbyt komfortowo ze spoconymi mężczyznami, oferujemy trening personalny. Uczę je technik samoobrony, robimy ćwiczenia wydolnościowe na zrzucenie kilogramów i poprawę sylwetki, a na końcu rozciąganie oraz elementy masażu tajskiego. Podczas lat spędzonych w Tajlandii ukończyłem kurs masażu w słynnej tam szkole masażu tajskiego należącej do świątyni Wat Pho.

- Kiedyś mówiło się, że to brutalny sport. Czy zgadzasz się z tym? Jak działa na psychikę?

Jeśli podchodzi się do sprawy powierzchownie to tak. Jeśli jednak choć trochę zagłębisz się w muay thai, jeżeli trochę potrenujesz to wówczas dostrzeżesz , że chodzi o coś więcej i w sporcie tym zawarty jest większy sens. Na psychikę działa wręcz leczniczo - daje ujście emocjom, pozwala poznać samego siebie i pracować nad sobą , uczy, że na zwycięstwo trzeba zapracować i uczy jak radzić sobie z porażką. Wiem, że można zapytać: „No a  jak jakiś chuligan trafi na muay thai? I tak będzie wykazywał tendencje do złych zachowań”. Ja jestem jednak przekonany, że taka osoba dzięki muay thai może stać się lepsza. Sądzę również, na przekór stereotypom o agresywności, że jak postawilibyśmy 10 osób w kolejce w sklepie wywodzących się  z różnych środowisk i poddali je próbie „długiej obsługi”, to te ćwiczące nie będą wykazywały zachowań na skraju podenerwowania czy agresji.

- Jesteś pasjonatem Tajlandii, kręcisz filmy o tym kraju. Za co kochasz Tajlandię?

To prawda, pokochałem Tajlandię, stąd też tytuł serii programów „Pokochaj Tajlandię”. To w tym kraju przeżyłem przygodę swojego życia, tu osiągnąłem swoje wyżyny i sukcesy, tu wiele się nauczyłem . Kiedy zamknę oczy, to mam przed sobą parę momentów, które jakby trwały teraz, to między innymi walka przed pałacem królewskim, moment zakładania mi przez Tajów pasa mistrzowskiego, panorama górskiego widoku w okolicach miasta Chiangmai, Tajowie, którzy z obcych osób stali się dla mnie ważni jak członkowie rodziny. Takich momentów mam więcej i właśnie za to kocham Tajlandię. Program „Pokochaj Tajlandię” pokazuje jednak bardziej ogólnikowo i powszechnie „Krainę uśmiechu”, oczami turysty i właśnie do osób chcących odwiedzić lub poznać Tajlandię jest kierowany. W tym roku klip o moich losach w Tajlandii doprowadził mnie do finału międzynarodowego konkursu, który wygrałem dzięki głosowaniu publiczności z całego świata. Nagrodę od ministerstwa Turystyki i Sportu Tajlandii w postaci Maski Króla Phra Narai otrzymałem niedawno z rąk ambasadora królestwa Tajlandii. A w przygotowaniu jest 5. odcinek programu „Pokochaj Tajlandię”, dodam tylko tyle, że tematyka będzie tym razem poświęcona kuchni tajskiej.

Przeczytaj także: Muay thai – boks tajski, który hartuje życie. Wywiad z Rafałem Simonidesem

Oceń artykuł

(liczba ocen 16)

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA