Rodzaje orgazmu u kobiet: łechtaczkowy, pochwowy i analny

Kobieta w czasie podniecenia seksualnego
Źródło: 123RF
Starszy niż rok

Autor

Joanna Barczykowska

Kobiecy orgazm wciąż jest wielką tajemnicą. Od czasów Freuda jest przedmiotem badań naukowców i źródłem wielu stereotypów, bo nie jest tak prosty w zdefiniowaniu, jak męski. Tradycyjny podział na orgazm łechtaczkowy i pochwowy jest wielkim uproszczeniem, kobiety przeżywają o wiele więcej rodzajów orgazmu, niż to się powszechnie uważa.
 

Kobiecy orgazm jest tak samo skomplikowany jak natura kobiety. Jest zjawiskiem trudniejszym do zdefiniowania niż orgazm męski, bo wiele jest źródeł osiągnięcia satysfakcji seksualnej przez kobiety, różna jest intensywność przeżyć i rodzaje. U niektórych kobiet orgazm może trwać nawet pół godziny, u innych może być wielokrotnie osiągany w trakcie jednej stymulacji, u niektórych jest wywoływany tylko przez pobudzanie jednego miejsca, doświadczany w konkretnej pozycji seksualnej lub związany ze szczególnymi upodobnieniami, np. sadomasochistycznymi.

Bywa też, że kobiety o niezwykłych zdolnościach do koncentracji osiągają orgazm mistyczny i tantryczny. Można powiedzieć, że tyle jest rodzajów kobiecego orgazmu, ile jest kobiet.  A dodatkowo jego intensywność zależy od dnia cyklu, podczas jajeczkowania jest najsilniejszy, a nawet diety (lepiej, gdy jest bogata w białko i witaminy, oraz zawiera rozgrzewającą skórę i błony śluzowe kapsaicynę).

Orgazm: co się dzieje z ciałem

Rozkosz przeżywana w trakcie szczytowania najczęściej wiąże się z intensywną przyjemnością seksualną, która prowadzi do zmienionego stanu świadomości, rytmicznymi, ale mimowolnymi skurczami mięśni miednicy, cewki moczowej i odbytu, błogim ciepłem rozpływającym się po całym ciele i rozluźnieniem odczuwanym na końcu aktu seksualnego.

W fazie podniecenia powiększają się piersi, a brodawki sztywnieją i wydłużają się. Skóra staje się zaróżowiona, przyspiesza akcja serca i wzrasta ciśnienie krwi. Narządy rodne są coraz mocniej ukrwione, nabrzmiewa żołądź łechtaczki, powiększają się wargi sromowe, wydłuża się pochwa. W kolejnej fazie zwanej plateau piersi nabrzmiewają jeszcze bardziej, oddech staje się szybki, a ujście pochwy zostaje zwilżone śluzem, który wydobywa się z gruczołów Bartholina. W trakcie samego orgazmu rozpalone jest całe ciało, kurczy się trzon macicy, a skurcze pochwy odczuwane są co 0,8 sek. W fazie rozprężenia ciśnienie krwi wraca do normy, oddech staje się płytszy, w ciągu 15-30 minut od momentu szczytowania do normy wraca też wygląd warg sromowych, pochwy i łechtaczki.

Orgazm łechtaczkowy – mity i fakty

Od lat toczą się dyskusje na temat tego, który z orgazmów jest bardziej wartościowy: pochwowy czy łechtaczkowy. Takie stawianie problemu jest jednak wielkim uproszczeniem, którego źródła trzeba szukać w badaniach prowadzonych przez Zygmunta Freuda. W 1905 austriacki neurolog i psychiatra stworzył teorię, według której orgazm łechtaczkowy jest niedojrzałą formą orgazmu, nazwał go nawet dziecinnym i stwierdził, że nie powinny go osiągać dojrzałe kobiety. Według Freuda jedynie orgazm pochwowy jest dojrzałą formą osiągania przyjemności seksualnej. Choć teorii swojej nie poparł żadnymi dowodami naukowymi, na dziesiątki lat ukształtował postrzeganie kobiecego orgazmu.

Tymczasem wiele badań prowadzony później, storpedowało freudowskie spekulacje. W 1966 roku amerykańscy badacze Masters i Johnson przebadali ponad 10 tys. orgazmów przeżywanych przez Amerykanki i Amerykanów, stwierdzając, że orgazm łechtaczkowy i pochwowy następują po tych samych fizycznych etapach pobudzenia seksualnego, a stymulacja łechtaczki jest głównym czynnikiem wyzwalającym orgazm.

Dodatkowo badania sprzed 11 lat potwierdziły znaczenie łechtaczki w osiąganiu rozkoszy. Okazało się, że prawdziwe rozmiary łechtaczki są większe niż do tej pory sądzono i że podobnie, jak w członku, występują w niej ciała jamiste, można też mówić o erekcji łechtaczki i kobiecym wytrysku. Łechtaczka jest połączona nerwami z tkankami wewnątrzpochwowymi, a za orgazm u kobiety odpowiedzialne są nie tylko ośrodki położone w rdzeniu kręgowym, ale również nerw błędny, co oznacza, że drogi osiągania orgazmu u pań i panów są inne, niż powszechnie sądzono.

Różne rodzaje orgazmów

Seksuolodzy szacują, że 60-70 procent kobiet osiąga orgazm podczas stymulowania łechtaczki. A co z resztą? Jedynie 20-30 procent pań doświadcza orgazmu pochwowego. Rozkosz można osiągać też w inny sposób. Dobrym pomysłem jest np. stymulacja punktu G oraz jednocześnie wrażliwej na pieszczoty cewki moczowej, które tworzą tzw. platformę orgazmiczną. Kobiety mogą szczytować także podczas pieszczot piersi i sutków, odczuwają wtedy silne skurcze pochwy i macicy. Mocno unerwione okolice odbytu podczas stymulacji mogą doprowadzić do orgazmu analnego.

Sposobów na to, jak doprowadzić do orgazmu jest więc wiele, dlatego zdaniem seksuologów najlepiej, kiedy kobieta jest stymulowana w kilku miejscach jednocześnie, bo daje jej to największe szanse na osiągnięcie pełnej rozkoszy. Trzeba też pamiętać, że w przeciwieństwie do męskiego orgazmu, kobiecy nigdy nie jest aktem czysto fizjologicznym. Kobiecy orgazm rodzi się w głowie, bo do jego osiągnięcia potrzeba właściwego nastroju.

A żeby jeszcze bardziej skomplikować sprawę warto dodać, że możliwy jest także orgazm podczas snucia fantazji erotycznych, bez jakiejkolwiek stymulacji ciała czy w trakcie marzeń sennych. Orgazm może pojawiać się też w stanach silnych emocji (tzw. orgazm afektywny) lub podczas przyjmowania niektórych leków.

Czytaj też:

Oceń artykuł

(liczba ocen 31)

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA