Medme poleca
Co oznacza hasło „naturalny” na opakowaniu kosmetyku?
Problem z kosmetykami naturalnymi polega na tym, że w prawie Unii Europejskiej brak jest definicji kosmetyku naturalnego. Użycie hasła „naturalny” na opakowaniu zobowiązuje jedynie producenta do tego, aby było ono zgodne z prawdą oraz możliwe do udowodnienia. Kosmetyki naturalne zwykle zawierają w swoim składzie minimum 95% składników pochodzenia naturalnego. Formulacje powinny być pozbawione sztucznych dodatków (sztucznych zapachów, syntetycznych barwników, silikonów, parabenów, parafiny oraz pochodnych ropy naftowej). Pozyskiwanie składników powinno przebiegać na drodze bezpiecznych procesów fizycznych, takich jak destylacja, filtracja, czy tłoczenie na zimno.
Producenci kosmetyków mogą dobrowolnie stosować się do normy ISO 16128, która określa definicje oraz metody obliczania wskaźników składników naturalnych i organicznych w kosmetykach.
Warto jednak pamiętać, że deklaracja producenta o naturalnym pochodzeniu składników użytych do produkcji preparatu nie jest równoznaczna z tym, że kosmetyk będzie łagodny. Każdy kosmetyk może spowodować podrażnienia i alergie. Nierzadko to właśnie kosmetyki naturalne są przyczyną alergii, ponieważ wiele osób jest uczulonych na zawarte w nich składniki. Dlatego też do wyboru kosmetyków, których używasz na co dzień podchodź z rozwagą. Kosmetyk powinien odpowiednio działać i przede wszystkim być bezpieczny. Warto korzystać z kosmetyków naturalnych, jednak nie zawsze i nie dla każdego są one najlepszym wyborem. Jak we wszystkim, warto zachować zdrowy umiar i rozsądek.
Czytaj także: Alergia skórna: jakie są jej przyczyny i jak ją leczyć?
Reklama
Czy naturalne składniki mogą uczulać?
Znamy wszyscy to powiedzenie "łagodny jak rumianek". Rumianek powszechnie uważany jest za delikatny dla skóry. I rzeczywiście, u większości osób będzie działał łagodząco. Rumianek należy jednak do roślin astrowatych, jak arnika czy nagietek, które zawierają uczulające laktony seskwiterpenowe. Szczególną ostrożność przy stosowaniu preparatów z rumiankiem powinny zachować osoby z AZS (atopowym zapaleniem skóry). Badania wykazują, że osoby te często są uczulone na substancje pochodzące z roślin astrowatych. Paradoks polega na tym, że to właśnie osoby z AZS najczęściej poszukują kosmetyków o właściwościach łagodzących i kojących.
Reklama
Czy olejki eteryczne w kosmetykach mogą uczulać?
Olejki eteryczne nadają kosmetykom przyjemny zapach i wiele osób dobrze je toleruje. Warto jednak pamiętać, że to skoncentrowane mieszaniny związków zapachowych, takich jak limonen czy linalol, które u części osób mogą wywołać alergię. Dlatego od 2023 r. UE rozszerzyła listę alergenów zapachowych, które muszą być podane w składzie do ponad 80. Znajdują się tam niektóre olejki, np. lawendowy czy różany. Informacja ta jest szczególnie istotna dla alergików.
Dowiedz się więcej: Alergeny - poznaj listę najczęstszych. Jak długo organizm się z nich oczyszcza?
Reklama
Czy trzeba unikać konserwantów w kosmetykach?
Kosmetyk z wodą bez konserwantu to pożywka dla bakterii i grzybów. Ryzyko dotyczy konkretnych substancji, nie całej grupy. Gdy w 2005 r. dopuszczono metyloizotiazolinon jako samodzielny konserwant, wybuchła epidemia alergii kontaktowej. UE zakazała go w kosmetykach niezmywalnych, a w zmywalnych obniżyła limit ze 100 do 15 ppm. To dowód, że nadzór działa. Składniki są oceniane i wycofywane, gdy pojawiają się dane o szkodliwości.
Nie zapominaj również, że niektóre substancje pochodzenia naturalnego mogą powodować działania niepożądane. Jednym z popularnych domowych zabiegów kosmetycznych jest stosowanie soku z cytryny na przebarwienia. Cytrusy zawierają furanokumaryny, które mogą wywołać reakcję fototoksyczną.
Reklama
Alkohol, silikony i kwasy w kosmetykach
- Alkohol: Alcohol denat. Wysoko w składzie może wysuszać. Ale cetyl czy cetearyl alcohol to alkohole tłuszczowe, które natłuszczają i zagęszczają krem.
- Silikony wygładzają skórę i włosy. Ograniczenia dla silikonów cyklicznych (np. Cyclopentasiloxane) wynikają z ochrony środowiska, nie ze szkodliwości dla skóry.
- Kwasy: ostre kryształki cukru czy fusów łatwo podrażniają, zwłaszcza skórę naczynkową. Peeling z kwasem migdałowym lub mlekowym ma określone stężenie i pH, więc jego działanie jest bardziej przewidywalne. Warunkiem bezpiecznego stosowania kwasów AHA jest codzienna ochrona przeciwsłoneczna.
Reklama
Z aptecznej praktyki: czego konsumenci często nie zauważają?
Składnik z frontu opakowania bywa na końcu listy. Składniki poniżej 1% mogą stać w składzie w dowolnej kolejności. Jeśli reklamowany ekstrakt z aloesu stoi dopiero za konserwantem i kompozycją zapachową, zwykle jest go bardzo mało.
- „Dermokosmetyk” to nie lek. To określenie marketingowe bez prawnej definicji, a takie produkty podlegają tym samym przepisom co kosmetyki z drogerii.
- Propolis i wosk pszczeli – to składniki naturalne, ale o potencjale uczulającym.
- Ta sama cząsteczka, inne hasło. Mocznik w kremach jest syntetyczny, ale identyczny z tym w skórze, więc „syntetyczny” nie znaczy gorszy.
Reklama
Jak wybrać dobry kosmetyk?
Zacznij od obserwacji swojej skóry i jej indywidualnych potrzeb. Przeanalizuj składy dotychczas stosowanych kosmetyków, uwzględniając reakcję Twojej skóry na nie.
Czytaj skład: początek to główne składniki, na końcu często umieszczone są np. alergeny zapachowe.
Szukaj konkretnych nazw, nie kategorii typu „alkohol” czy „konserwant”.
Nowy produkt przetestuj przez kilka dni na zgięciu łokcia.
W razie wątpliwości pokaż skład farmaceucie. Najważniejszą rzeczą przed zakupem jakiegokolwiek kosmetyku jest ustalenie potrzeb skóry. Dokonując wyboru między konkretnymi produktami, porównaj ich skład. Jeśli kosmetyk naturalny odpowiada Twoim potrzebom i wymaganiom, wybierz go. Warto jednak mieć na uwadze to, że „naturalność” kosmetyku nie powinna być jedynym i najważniejszym kryterium wyboru.