Dziecko w samolocie - jak bezpiecznie podróżować

Pierwszy lot samolotem, a w dodatku z pociechą na kolanach – to może budzić obawy. Małe dziecko w samolocie to pasażer inny niż wszyscy. Nie przysługuje mu tyle bagażu, co dorosłym, rodzicom wolno jednak zabrać fotelik samochodowy i wózek do samolotu. A jakie jeszcze ma prawa niemowlę w samolocie? Zobacz, co zrobić żeby pierwszy lot samolotem z niemowlakiem nie stał się koszmarem.

Dziecko w samolocie – bagaż

Linie lotnicze dzielą nasze pociechy na niemowlęta i dzieci. Choć na co dzień tym pierwszym terminem określamy dzieci do pierwszego roku życia, to w branży lotniczej niemowlęctwo trwa do drugich urodzin. Natomiast do drugiej kategorii należą dzieci od 2 do 11 roku  życia. Te jeszcze starsze są traktowane jak osoby dorosłe.

Niemowlę w samolocie podróżuje na specyficznych zasadach. Przewoźnicy wychodzą zazwyczaj z założenia, że dziecko w samolocie, jeśli nie skończyło 2 lat, nie może przewozić własnego, odrębnego bagażu lub bagaż ten nie powinien być duży. Często opiekunom nie pozostaje nic innego, jak spakować pociechę w bagaż swój, bądź starszego rodzeństwa. Należy przy tym pamiętać o niuansach wynikających z przepisów, na przykład tych, które pozwalają przewozić wszelkie płyny w butelkach nie większych niż 100 mililitrów. Wiele linii wyłącza spod tego zakazu przewóz mleka, czy soków dla niemowląt, kwestię te warto jednak sprawdzić u źródła przed wylotem, aby podróż nie zaczęła się od lądowania zapasów w koszu na śmieci.

Wózek do samolotu?

Tak, większość linii lotniczych pozwala zabrać wózek do samolotu. Przeważnie tego typu przesyłki są przewożone w luku bagażowym, obsługa maszyny odbiera wózek przed wejściem na pokład i oddaje od razu po zakończonej podróży. Rzadziej zdarza się, by przewoźnicy pozwalali wnieść wózek na pokład. Wózek do samolotu zazwyczaj zabieramy bezpłatnie.

A jaki wózek w samolocie sprawdzi się najlepiej? Linie lotnicze są zgodne – wózek do samolotu powinien być mały i składany, spacerowy, typu parasolka, lub jeszcze mniejszy. Szczegółowe informacje dostępne są u poszczególnych przewoźników.

Jaki fotelik do samolotu

Dziecko w samolocie może podróżować w foteliku samochodowym, pod warunkiem, że jest on wyposażony w pięciopunktowe pasy bezpieczeństwa i został dopuszczony do tego typu wojaży. Fotelik do samolotu, to taki, na którym znajdziemy odpowiedni napis, na przykład „Certified for use on aircraft”, albo „For Use In Aircraft”. Foteliki przeznaczone do przewożenia dziecka w samolocie mają szerokość do 44 centymetrów (czyli 17 cali), ale są linie lotnicze, które wymagają fotelików o nieco mniejszych rozmiarach, np. 42,5 cm (16,8 cala) – chodzi o dopasowanie do rozmiarów foteli montowanych na pokładzie samolotów. Fotelik do samolotu zazwyczaj można wnieść bezpłatnie, jeśli wykupiliśmy miejsce dla dziecka. Zdarza się jednak, że nie ma takiej możliwości, bo tak małemu dziecku w samolocie nie przysługuje osobne miejsce – wówczas pozostaje odbyć lot z pociechą na kolanach.

Dziecko w samolocie – bezpieczeństwo

Jak zadbać o bezpieczeństwo i wygodę dziecka w samolocie?

Często spotykanym problemem jest zatykanie w uszach w momencie startu lub lądowania, co może stać się powodem głośnego płaczu. Aby tego uniknąć, zaleca się podawanie dziecku w samolocie picia, gdy maszyna wznosi się, lub zbliża do płyty lotniska, ewentualnie problem można próbować rozwiązać za pomocą smoczka, czy gumy do żucia.

Dziecko w samolocie potrafi być nie lada utrapieniem nie tylko dla rodziców, ale i współpasażerów. Maluchy w naturalny sposób potrzebują bowiem ruchu i często nie są w stanie wysiedzieć kilkugodzinnego lotu. Dlatego warto, aby przed podróżą maluch... porządnie się zmęczył. Choćby biegając po sali odpraw. To zwiększa szansę, że prześpi większą część podróży. Nie zmienia to faktu, że trzeba się przygotować na zabawianie dziecka w samolocie, przydatne mogą się okazać książeczki i inne atrakcje, na których maluch będzie w stanie skupić uwagę.

Przegrzanie w samolocie

Dziecko w samolocie narażone jest na większe lub mniejsze zagrożenia i niedogodności, takie jak wspomniane zatykanie się uszu. Nie zaleca się latania z dziećmi młodszymi niż 2-3 miesiące - to ze względu na słaby jeszcze układ oddechowy. A co jeszcze może się stać?

Dużo rzeczy, jak to w życiu – często nieprzewidywalnych. Przekonała się właśnie o tym pewna Amerykanka i jej 4-miesięczny synek – o ich historii głośno jest na całym świecie. Niemowlę w samolocie doznało przegrzania, bo chociaż na zewnątrz panował tropikalny upał, a maszyna długo oczekiwała na start, to na jej pokładzie nie działała klimatyzacja.  Po 2 godzinach niemowlę zaczęło zdradzać typowe objawy przegrzania, mimo to załoga samolotu, powołując się na przepisy lotnicze, nie pozwoliła matce i jej dziecku na „ewakuację”. Dopiero  kiedy chłopiec stracił przytomność, samolot zawrócono w bezpieczne miejsce, a malec w poważnym stanie został karetką zabrany do szpitala. Warto mieć tę historię w pamięci, bo pokazuje ona, że dziecko w samolocie może być bezbronne wobec sztywnych i restrykcyjnych przepisów. 

Powiązane artykuły
  1. 5 kroków do zdrowej sylwetki w wakacje
  2. 7 pomysłów na aktywny letni wypoczynek
  3. Aby letni urlop przetrwać w zdrowiu
  4. Alergik na wakacjach
  5. Angina groźna latem
Oglądaj w MedMeTV
  1. Ćwiczenia terapeutyczne przy zawrotach głowy
  2. Alergia: czy powiększony migdałek może być wynikiem alergii?