Jak działa pigułka gwałtu?

Starszy niż rok
Gdyby ktoś kiedyś opracował mechanizm, dzięki któremu działanie pigułki gwałtu byłoby długotrwałe, to chyba mógłby przejąć kontrolę nad światem. Wystarczyłoby jedynie zatruć wodę pitną. Całkiem prawdopodobne, że nikt by się nie zorientował. Jak to możliwe?

Pigułka gwałtu, „date-rape-drug”, pigułka zapomnienia – nie ma chyba substancji, która lepiej przysłużyłaby się wszelkiej maści gwałcicielom, złodziejom i innym przestępcom. Praktycznie niewyczuwalna w smaku i niewykrywalna w badaniach pozwala oprawcy przejąć całkowitą kontrolę nad ofiarą. Skąd się wzięła, jak działa i dlaczego jest tak popularna?

Zbrodnia doskonała?

Substancji wykorzystywanych do produkcji pigułek jest co najmniej kilka. Wśród nich najpopularniejszy jest kwas gamma-hydrooksymasłowy (GHB). Występuje on naturalnie w organizmie człowieka w stężeniu ok. 0,1 mg/l. Jego niewątpliwymi zaletami z punktu widzenia przestępców jest to, że nie ma on smaku, zapachu ani barwy. Ponadto łatwo rozpuszcza się zarówno w wodzie, jak i w alkoholu. Gdy jego stężenie we krwi przekroczy naturalne wartości, człowiek zachowuje się jakby wypił zdecydowanie za dużo alkoholu. Na imprezie nie jest to rzeczą dziwną, stąd też mało kto podejrzewa, że winnym braku koordynacji ruchowej wcale nie jest piwo, wódka czy wino. Jakby tego było mało, śladów we krwi na próżno szukać już po 8 godzinach, a w moczu po 12. Na efekty jego działania zresztą też nie trzeba długo czekać. Daje o sobie znać już 15-30 minut po spożyciu.

Sprawdź: Dlaczego nie mam orgazmu?

GHB sprawia, że stajemy się zupełnie bezbronni. Od chwili jego przyjęcia jesteśmy marionetkami – robimy wszystko, o co ktoś nas prosi, nie jesteśmy zdolni podjąć samodzielnie jakiejkolwiek decyzji. Co więcej, później niczego nie pamiętamy. Stąd też, tak trudno znaleźć potem winnych gwałtów czy kradzieży – ofiara nic nie pamięta.

Niewinne złego początki

W latach sześćdziesiątych kwas gamma-hydrooksymasłowy stosowano w anestezjologii jako środek rozluźniający w czasie zabiegów chirurgicznych. Korzystały z niego również kobiety w czasie porodu, chorzy na bezsenność i alkoholicy. Zawrotnie szybko substancja ta trafiła jednak do światka przestępczego – a fakt, że można ją tanio i prosto wyprodukować nawet w domowych warunkach, katastrofalne efekty jedynie spotęgował. Dziś w posiadaniu tabletki gwałtu może znaleźć się każdy.

Poznać wroga

Nie sztuką dla sztuki są zatem akcje mające na celu uświadomienie o istniejącym zagrożeniu imprezowiczów każdego typu. Zabawa z GHB może być bowiem paradoksalna w skutkach – nic z niej nie pamiętamy, ale nigdy o niej nie zapomnimy. Uważać muszą wszyscy – od dziewczyn bawiących się na wiejskich dyskotekach po dobrze sytuowanych panów odwiedzających nocne kluby w wielkich miastach. Te pierwsze ryzykują traumą, która może zaważyć na dalszym ich życiu i pokrzyżować plany na przyszłość. Ci drudzy natomiast pod wpływem tabletki gotowi są robić milionowe przelewy i pozbyć się całego majątku. O rozwodach, utracie pracy i prestiżu nie wspominając.

Jak się bronić?

Pewnego rodzaju zabezpieczenie przed pigułkami stanowią testery, które pozwalają wykryć obecność GHB i podobnie do niej działającej ketaminy. Należy jednak pamiętać, że w skład pigułek wchodzą również inne substancje, na które test jest nieczuły, a i sam skład drinków może zaburzać wynik pomiaru. Nic zatem nie zastąpi rozsądku, umiaru w spożywaniu alkoholu i ograniczonego zaufania do nowo poznanych osób. Bawmy się z głową!

Czytaj też: Awersja seksualna

Zobacz też: Implant antykoncepcyjny – skuteczność i skutki uboczne

Oceń artykuł

(liczba ocen 18)

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA