ChatGPT został poddany egzaminowi z interny. Wyniki mogą zaskakiwać. Sprawdź❗
ChatGPT został poddany egzaminowi z interny. Wyniki mogą zaskakiwać. Sprawdź❗
ChatGPT został poddany egzaminowi z interny. Wyniki mogą zaskakiwać. Sprawdź❗

Opalenizna - ile się utrzymuje? Jak dbać o opaloną skórę?

Opalenizna powstaje pod wpływem promieniowania ultrafioletowego, które pobudza skórę do produkcji ciemnego barwnika zwanego melaniną. Dodatkową korzyścią płynącą z oddziaływania promieni UVB na ciało człowieka jest synteza witaminy D3, a więc substancji niezbędnej do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Problem w tym, że długotrwałe opalanie jest niezdrowe. Dlaczego?
Atrakcyjna kobieta z piękną opalenizną, w tle spokojne morze skąpane w słońcu
źródło: 123RF
W skrócie
  • Opalenizna powstaje pod wpływem promieniowania UVB, które stymuluje produkcję barwnika melaniny.
  • W czasie opalania skóra produkuje też witaminę D, która jest niezbędna m.in. dla rozwoju i stanu kości.
  • Przed opalaniem warto przygotować skórę na przyjęcie słonecznych promieni, zaś w przypadku oparzeń warto zadbać o złagodzenie ich skutków.
SPRAWDŹ TEŻ: Jak się bezpiecznie opalać?
Spis treści

Jak powstaje opalenizna i czy opalanie się jest bezpieczne?

Opalenizna to ściemnienie skóry, będące konsekwencją naturalnych procesów fizjologicznych zachodzących pod wpływem promieniowania ultrafioletowego.

Z czysto biologicznego punktu widzenia, stanowi ona efekt uboczny reakcji obronnej organizmu. Działając na powierzchnię ciała, promienie UVB (emitowane przez słońce lub urządzenia pracujące w solariach) wyzwalają produkcję tak zwanej melaniny. Jest to substancja, której zadaniem jest ochrona głębszych warstw skóry przed uszkodzeniami. Ponieważ jest ona silnym barwnikiem, powoduje koloryzację ciała. Tak właśnie powstaje opalenizna.

Opalanie jest procesem, który ma bardzo zróżnicowane konsekwencje, zarówno pozytywne jak też negatywne. Niewątpliwie ciemniejszy odcień skóry wpisuje się we współczesne kanony urody i jest przez wiele osób pożądany.

Z drugiej strony w sytuacji, gdy zostaną przekroczone możliwości obronne organizmu, dochodzi do oparzeń słonecznych. W szczególności narażone są na nie osoby o jasnej karnacji, które mają mniej melaniny.

Warto wiedzieć, iż wyróżnia się 6 fototypów skóry. Posiadacze najjaśniejszego z nich, zwanego celtyckim, w ogóle nie powinni przebywać na słońcu, a jeśli już - wymagają stałej ochrony (kremy z bardzo silnym filtrem). Promieniowanie ultrafioletowe, działając na ich cienką, bladą i piegowatą skórę, niemal zawsze powoduje oparzenia. Nieco tylko lepiej wygląda sytuacja w przypadku osób o cerze północnoeuropejskiej. W ich przypadku zalecane są jedynie krótkie kąpiele słoneczne, przy zastosowaniu kremów o przynajmniej średniej mocy.

Dodać w tym miejscu można, że ekspozycja na naturalne promieniowanie słoneczne uruchamia nie tylko produkcję melaniny, ale też skórną syntezę witaminy D, która jest substancją kluczową dla prawidłowego funkcjonowania ustroju ludzkiego. Odpowiada ona między innymi za prawidłowy rozwój i stan kości, dlatego jest niezbędna w profilaktyce krzywicy u dzieci i osteoporozy u osób dorosłych, a także wielu innych schorzeń.

Czy opalenizna jest dziedziczna? Nie, nikt się z nią nie rodzi. Dziedziczy się natomiast naturalny kolor skóry oraz skłonność, czy też podatność na opalanie.

Czy opalenizna jest modna? W licznych kręgach kulturowych tak - dla wielu osób opalone ciało jest bardziej atrakcyjne, a w dodatku stanowi świadectwo zdrowia. W krajach zachodnich trend ten utrzymuje się mniej więcej od połowy lat pięćdziesiątych minionego stulecia. Warto jednak wiedzieć, że nie zawsze tak było.

We wcześniejszych latach ideałem piękna, symbolem zdrowia oraz wyznacznikiem wysokiego statusu społeczno-materialnego było ciało blade, najlepiej alabastrowe. Pogląd taki utrzymywał się niezmienne od czasów starożytnego Egiptu aż do rozkwitu XIX-wiecznej rewolucji przemysłowej, a nawet nieco dłużej. Ciemny odcień skóry świadczyć zaś miał o niskim pochodzeniu, z którym związana była konieczność ciężkiej pracy, zwykle na świeżym powietrzu, w palących promieniach słońca (klasy wyższe, jak wiadomo, pracą trudniły się wówczas rzadko).

Zdrowa opalenizna, czyli jak przygotować skórę na opalanie

Czy opalenizna jest zdrowa? Sama w sobie jest neutralna, zagadnienie to można natomiast rozpatrywać w kontekście czynności, jaką jest opalanie - w rozsądnych granicach może ono przynosić korzyści i jest względnie bezpieczne, natomiast w nadmiarze staje się źródłem poważnych zagrożeń.

Zdrowe opalanie to takie, które pozwoli nabrać skórze pięknego kolorytu, jednocześnie nie powodując oparzeń i nie narażając na długofalowe powikłania tychże (takie jak rak czerniak). Dlatego przed każdą poważniejszą ekspozycją na słońce (na przykład w czasie wakacji), zaleca się odpowiednio przygotować ciało.

W tym celu warto jest:

  • nawadniać organizm dużą dawką wody;
  • nawilżać skórę za pomocą odpowiednich kremów do twarzy i balsamów do ciała;
  • wykonać delikatny peeling po to, by usunąć martwy naskórek - zwiększy to trwałość opalenizny;
  • stosować krem ochronny z filtrem (w zależności od potrzeb SPF od 5 do nawet 50);

Generalnie też, w ramach profilaktyki oparzeń i nowotworów, zaleca się unikać dłuższego przebywania na słońcu w godzinach, gdy świeci ono z największą mocą (zwykle podawany jest przedział czasowy 10.00 - 15.00). Dzięki temu opalenizna będzie ładna, naturalna, trwała.

Problem w tym, że skrajnie rygorystyczne stosowanie się do niektórych zaleceń dotyczących bezpiecznego opalania stoi w sprzeczności z rekomendacjami dotyczącymi eksponowania ciała na promieniowanie UVB w celu pobudzenia skórnej syntezy witaminy D.

Warto w związku z tym ważyć obie racje. Eksperci nie mają wątpliwości, że ograniczona ekspozycja na słońce jest po prostu niezbędna. Zaleca się w związku z tym przebywać na słońcu przez 15 minut (optymalnie) właśnie w godzinach 10-15, w dodatku odsłaniając około 18 procent powierzchni ciała (krótkie rękawy i nogawki), a także nie stosując w tym czasie kremów ochronnych.

W praktyce oczywiście nie zawsze jest to możliwe. Na przeszkodzie stają: brak czasu, zachmurzenie, chłód panujący od jesieni do wiosny, przeciwwskazania medyczne itd. Dlatego tak ważne jest dostarczanie witaminy D również z zewnątrz.

Ponieważ w produktach spożywczych występuje ona sporadycznie i w małych ilościach, rekomendowane jest suplementowanie tej witaminy - w starszych grupach wiekowych stale, przez 12 miesięcy w roku.

Jak utrzymać opaleniznę? Działanie utrwalaczy

Ile utrzymuje się opalenizna na skórze? Jest to kwestia indywidualna. Wiele zależy od właściwości skóry (fototyp, kondycja, predyspozycje), sposobu jej pielęgnacji oraz tego, w jaki sposób została ona przyciemniona - czy stało się stopniowo, w czasie licznych, ale niezbyt intensywnych sesji na słońcu, czy też w wyniku jednorazowego „przypieczenia” ciała.

Pamiętać należy, że gwałtowne opalanie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem oparzeń, których następstwem jest szybkie schodzenie skóry. Jeśli nie występują tego typu nieprawidłowości, przyjmuje się, że intensywna opalenizna może się utrzymywać na ciele od 10 dni do nawet 1 miesiąca, po czym w naturalny sposób zaczyna blednąć.

Oczywiście, jeżeli skóra zostanie ponownie wystawiona na działanie promieni słonecznych, znów zostanie przyciemniona. Dlatego wiele osób bez szczególnego wysiłku utrzymuje brązowy koloryt od wiosny do wczesnej jesieni.

Co jednak później - jak dbać o opaleniznę, by móc się nią cieszyć w październiku, listopadzie, grudniu?

Rozwiązaniem są tak zwane utrwalacze opalenizny. Są to specjalne balsamy przedłużające efekt przyciemnienia nawet o kilka tygodni. Mechanizmy ich działania są zróżnicowane. W zależności od zawartych składników, balsam utrwalający opaleniznę może pielęgnować skórę, nawilżać i łagodzić skutki ewentualnych oparzeń, zapobiegając w ten sposób szybkiemu złuszczaniu się. Może subtelnie podkreślić głębię koloru, ale też może też dodatkowo koloryzować ciało działając na zasadzie bronzera (w tym przypadku mowa jest o efekcie wizualnym przypominającym do złudzenia opaleniznę, choć de facto z nią nie związanym).

Czym jest i jak długo utrzymuje się opalenizna natryskowa?

Ciemniejszy odcień skóry można uzyskać na wiele sposobów. Jeśli ktoś nie chce lub nie może się wystawiać na działanie promieni słonecznych, może sobie sprawić opaleniznę natryskową. Ten sposób koloryzacji nie ma nic wspólnego z prawdziwym opalaniem, którego istotą jest produkcja melaniny pod wpływem promieni UVB.

Opalanie natryskowe polega na spryskaniu ciała specjalną mgiełką zawierającą dihydroksyaceton (DHA). Jest to ta sama substancja chemiczna, którą mają w swoim składzie samoopalacze i kosmetyki brązujące. Wchodzi ona w reakcje ze znajdującymi się w skórze aminokwasami, czego rezultatem jest wyraźnie ciemniejszy koloryt ciała.

„Zabieg” wykonuje się w specjalnej kabinie natryskowej. Ile trwa? Około 15 minut. Ile kosztuje? Zazwyczaj w granicach 100-150 złotych. Jak długo utrzymują się efekty opalania natryskowego? Zwykle około 3-10 dni. Czy procedura ta jest bezpieczna? Z reguły tak - jedyne ryzyko wiąże się z możliwością wystąpienia lokalnych podrażnień, zdarza się to jednak stosunkowo rzadko.

Główną zaletą tej metody, w porównaniu z prawdziwym opalaniem, jest możliwość uzyskania bardzo wyrazistego efektu w niezwykle krótkim czasie i bez narażania się na oparzenie oraz ewentualne dalsze powikłania (w tym tzw. fotostarzenie oraz nowotwory skóry). W dodatku po zabiegu skóra jest nawilżona i odżywiona.

A czy ma opalanie natryskowe jakieś wady? Przede wszystkim nie jest to opalanie w ścisłym tego słowa znaczeniu. Uzyskany efekt może więc nie być w pełni naturalny, zwłaszcza jeśli usługa nie zostanie wykonana profesjonalnie. Jednak podstawowym minusem jest brak działania stymulującego syntezę witaminy D - wyeliminowana zostaje zatem podstawowa zdrowotna korzyść płynąca z opalania.

Opalenizna po solarium. Czy jest bezpieczna?

Alternatywą dla zwykłego opalania jest też korzystanie z solarium. Lampy także emitują promieniowanie ultrafioletowe, zatem również pobudzają syntezę melaniny. Opalenizna po solarium jest więc prawdziwa, choć nie naturalna.

Od lat praktyki te jednak wzbudzają liczne kontrowersje. Powszechnie mówi się o tym, że częste i intensywne korzystanie z naświetlania wiąże się z ryzykiem głębszych uszkodzeń skóry, przyspiesza też jej starzenie się oraz generuje ryzyko zachorowania na raka. Zwykle trudno jest też w ten sposób pobudzić syntezę witaminy D. Nie jest to wprawdzie całkowicie niemożliwe, wszystko jednak zależy od rodzaju stosowanych lamp.

Produkcja witaminy zachodzi wyłącznie pod wpływem promieni UBV o określonej długości fal (290-315 nm). Tymczasem bardzo wiele urządzeń w solariach emituje wyłącznie promieniowanie typu UVA (które jest bardziej niebezpieczne - nie powoduje wprawdzie widocznych powierzchownych oparzeń, ale wnika głębiej w skórę i poważniej uszkadza jej struktury) lub też UVA z niewielkim tylko dodatkiem UVB. Są one więc w tym kontekście nieskuteczne. Trudno zatem opalanie się na solarium traktować jako metodę uzupełniania niedoborów witaminy D. Dużo skuteczniejsza jest jej suplementacja.

Niemniej, wiele osób z solariów korzysta. Efekty tego bowiem są szybkie (w zależności od indywidualnych predyspozycji, wyraźna opalenizna zwykle pojawia się w ciągu kilku -kilkudziesięciu godzin, aczkolwiek pierwszym „objawem” może być po prostu czerwona skóra) i utrzymują się przez kilka tygodni.

Domowe sposoby na naturalną opaleniznę

Wiele osób zadaje pytanie, czy istnieją domowe sposoby na naturalną opaleniznę? Jeśli rozpatrywać to pytanie dosłownie, odpowiedź może być tylko jedna - nie.

Opalenizna naturalna to taka, która jest efektem działania promieni słonecznych pobudzających proces wytwarzania melaniny. Dodać przy tym należy, że musi to być działanie bezpośrednie - nie można zbrązowieć od słońca siedząc w domu, chyba że przy otwartym oknie (promienie UVB nie przenikają przez szyby). Podobny efekt zapewniają jeszcze tylko lampy stosowane w solariach, choć trudno w tym przypadku mówić o opaleniźnie naturalnej.

Zatem wszelkie sposoby na opaleniznę (poza zabiegami przygotowującymi skórę na przyjęcie promieni słonecznych oraz chroniącymi ją przed skutkami oparzeń) są sposobami pozwalającymi uzyskać jedynie „efekt opalenizny”. Skórę można przyciemniać różnymi metodami.

Najbardziej profesjonalne wydaje się korzystanie z kosmetyków brązujących i samoopalaczy, których działanie bazuje na właściwościach wspomnianego wyżej dihydroksyacetonu (DHA), a czasem także innych składników, w tym również naturalnych.

Można jednak też stosować różne domowe sposoby, spośród których największym powodzeniem cieszy się picie soku z marchwii. W nieco dłuższej perspektywie faktycznie może to zmienić odcień skóry, za co odpowiada zawarty w tych warzywach silnie barwiący beta-karoten. Należy wszak pamiętać, że uzyskany w ten sposób kolor zdecydowanie bliższy będzie pomarańczowego, niż brązowego.

Oczywiście w Internecie można się spotkać z licznymi poradami, sugerującymi jak uzyskać naturalną opalenizna w mniej niż 10 minut domowym sposobem itd. Rozwiązanie ma być choćby wcieranie w ciało balsamu wymieszane z kakao. Z prawdziwą opalenizną nie ma to jednak wiele wspólnego.

Co zrobić, żeby czerwona opalenizna zbrązowiała i jak wyrównać koloryt?

Co zrobić, żeby czerwona opalenizna zbrązowiała? To pytanie zadaje sobie wiele osób, które przesadziły z opalaniem. Mówienie o przesadzie jest jak najbardziej na miejscu, zaczerwienienie jest bowiem objawem oparzenia słonecznego. Przy prawidłowej ekspozycji efekt taki w ogóle nie powinien wystąpić.

Gdy za późno jest na profilaktykę (przygotowanie skóry, stosowanie kremu z filtrem, przestrzeganie zasad dotyczących czasu i długości przebywania na słońcu), można wdrożyć kilka działań, które przyspieszą brązowienie rumienia. W tym celu stosuje się przede wszystkim dostępne w aptekach preparaty na oparzenia słoneczne. Łagodzą one miejscowe stany zapalne, nawilżają, natłuszczają, a nawet działają znieczulająco.

Gdy nie ma możliwości skorzystania z profesjonalnych metod, można doraźnie ratować się domowymi sposobami, takimi jak aplikacja zimnego kefiru na poparzone ciało i tym podobne.

Z innych sposobów zaleca się między innymi picie soku marchwiowego oraz wody. Niezbędne jest też unikanie dalszej ekspozycji na słońce, która będzie jedynie pogarszać sprawę.

Należy natomiast mieć świadomość tego, że nie istnieją cudowne sposoby na wyrównanie kolorytu skóry po ekspozycji na słońce czy uzyskanie złotej lub brązowej opalenizny. Zmiana koloru z czerwonego na bardziej estetyczny wiąże się jedynie z ustępowaniem objawów oparzenia. Ile czasu może to trwać? Wszystko zależy od indywidualnych predyspozycji, skali doznanych poparzeń oraz szybkości podjętej interwencji (balsamy, kremy łagodzące).

Jak się pozbyć opalenizny?

Nie każdemu ciemny odcień skóry odpowiada, stąd pojawiające się niekiedy pytania, jak pozbyć się opalenizny? W przypadku naturalnej, szczególnie w pierwszych dniach, niewiele można zrobić - blaknięcie jest procesem, który wymaga czasu. Delikatnie można je przyspieszyć stosując peeling mechaniczny lub chemiczny. Wbrew potocznym opiniom nie „zmywa” on opalenizny.

Jednak usuwanie wierzchnich warstw naskórka powoduje przyspieszone przemieszczanie się zabarwionych melaniną komórek z głębszych warstw skóry ku górze, dzięki czemu w krótszym czasie zostaną one usunięte w procesie złuszczania się.

Jak jeszcze można rozjaśnić opaleniznę? Stosując różne substancje rozświetlające skórę, takie jak kwasy glikolowy i azelainowy, witamina C. Oczywiście bardzo ważne jest też unikanie słońca.

W przypadku, gdy ciemny kolor ciała jest skutkiem nienaturalnej koloryzacji, najlepiej sprawdzi się zmywacz do sztucznej opalenizny. Wśród domowych sposobów poleca się też między innymi traktowanie skóry sokiem z cytryny czy wodą utlenioną.

Czytaj również

Bibliografia

  • Faustyna Kuros, Świadomość młodego społeczeństwa na temat wpływu działania promieni UV oraz profilaktyka fotostarzenia się skóry, 4 / 2019 / vol. 8 Kosmetologia Estetyczna.
  • Magdalena Wieczorkowska, Cera alabastrowa a cera opalona - współczesne praktyki opalania, https://cejsh.icm.edu.pl/cejsh/element/bwmeta1.element.hdl_11089_25848/c/cera-alabastrowa-a-cera-opalona-wspolczesne-praktyki-opalania.pdf, data dostępu: [18. 08.2023].
  • Przemysław Styczeń, Słońce - wróg czy przyjaciel?, http://drstyczen.pl/upload/drstyczen/promieniowanie_sloneczne_uv_uroda_i_medycyna.pdf, data dostępu: [18.08.2023].
Katarzyna Augustyniak-Woźnica
Artykuł napisany przez
Katarzyna Augustyniak-Woźnica
Dziennikarka, przyszła prawniczka. Autorka wielu publikacji o tematyce społeczno-kulturalnej, marketingowej, prawniczej, kulinarnej, medycznej i dziecięcej. Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Jagiellońskim i studentka prawa na Uniwersytecie Opolskim. Prywatnie opiekunka kotki Kici.
Pokaż więcej
Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca.
Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami na
temat zdrowia i zdrowego stylu życia,
zapraszamy na nasz portal ponownie!
Więcej z kategorii Opalanie
Krople i tabletki na opalanie. Jakie witaminy wpływają na trwałość opalenizny?
kompozycja na tle w kolorze żółcienia - okulary przeciwsłoneczne, kapelusz, tabletki rozsypane obok opakowania
Jaki SPF na zimę wybrać?
atrakcyjna kobieta w stroju kąpielowym opala się nad basenem
Opalanie - jak robić to bezpiecznie? Sprawdzone sposoby i alternatywne metody
Podobne artykuły
Kobieta opala się w solarium
Kosmetyki do solarium: bronzer, krem, balsam. Jakie wybrać?
Kobieta smaruje dziecko balsamem do opalania 50
Balsam do opalania 50, 30, 10. Jaki w solarium i na słońce?
Kobieta smaruje się kremem z filtrem pod makijaż
Krem z filtrem pod makijaż czy podkład lub fluid ochronny?
Kobieta na plaży
Słońce i nowotwory skóry. Kiedy jest zagrożenie?
Krem z filtrem nie chroni przed rakiem skóry!

1/3 kobiet ma niedobór tego pierwiastka 😲
Sprawdź powód!