Reklama
Choroba Alzheimera: dlaczego jest jednym z największych wyzwań zdrowotnych?
Alzheimer prowadzi do utraty samodzielności, a w ostatnim stadium choroby pacjent wymaga całodobowej opieki i pomocy nawet przy podstawowych czynnościach, takich jak higiena osobista czy samodzielne jedzenie.
Objawy choroby Alzheimera rozwijają się powoli i przez wiele lat mogą pozostawać niezauważone, natomiast te wczesne bywają mylone ze „zwykłym zapominaniem” charakterystycznym dla starszego wieku. Tymczasem różnica jest ogromna.
Naturalne starzenie może oznaczać sporadyczne trudności z przypomnieniem sobie nazwiska czy daty. Choroba otępienna powoduje natomiast postępujące problemy z pamięcią krótkotrwałą, zaburzenia mowy, trudności w planowaniu i obniżoną zdolność oceny sytuacji.
W miarę postępu choroby pojawiają się także zaburzenia zachowania, wahania nastroju, objawy psychotyczne, zachowania agresywne i utrata orientacji w czasie oraz przestrzeni. Osoby cierpiące na Alzheimera zaczynają gubić się w znanych miejscach, zapominają o niedawnych zdarzeniach, mają trudności językowe i coraz większy problem z funkcjonowaniem w życiu społecznym.
Eksperci podkreślają jednak, że choroba Alzheimera nie dotyczy wyłącznie bardzo zaawansowanego wieku. Choć ryzyko zachorowania gwałtownie rośnie po 65. roku życia, pierwsze objawy choroby mogą pojawić się również znacznie wcześniej - nawet około 50. r.ż., a większość przypadków ma charakter sporadyczny i wieloczynnikowy, a nie stricte genetyczny.
Dodatkowym problemem pozostaje fakt, że Alzheimer rozwija się latami jeszcze przed pojawieniem się widocznych objawów. Współczesna medycyna coraz częściej mówi o tzw. biologicznej chorobie Alzheimera, którą można wykryć jeszcze zanim pojawią się łagodne zaburzenia poznawcze czy klasyczne zaburzenia pamięci alzheimera.
Czytaj też o: Stwardnienie rozsiane (SM) - przyczyny. Jakie są objawy?
Ciąg dalszy artykułu znajduje się pod słowniczkiem.
- Schorzenie neurodegeneracyjne – choroba prowadząca do stopniowego uszkadzania i obumierania komórek nerwowych w mózgu. Proces ten zwykle postępuje wraz z wiekiem i wpływa na pamięć oraz funkcjonowanie organizmu.
- Funkcje poznawcze – procesy odpowiadające m.in. za pamięć, myślenie, koncentrację, mowę, orientację i podejmowanie decyzji.
- Otępienie / demencja – zespół objawów związanych z pogorszeniem pracy mózgu, prowadzący m.in. do problemów z pamięcią i codziennym funkcjonowaniem.
- Objawy psychotyczne – zaburzenia postrzegania rzeczywistości, np. urojenia, omamy lub silna dezorientacja.
- Biologiczna choroba Alzheimera – bardzo wczesny etap choroby wykrywany za pomocą badań biomarkerów jeszcze przed pojawieniem się wyraźnych objawów.
- Łagodne zaburzenia poznawcze – stan pośredni między naturalnym starzeniem a demencją, w którym pojawiają się pierwsze problemy z pamięcią lub koncentracją.
- Choroby neurodegeneracyjne – grupa chorób powodujących stopniowe uszkadzanie układu nerwowego, np. Alzheimer czy Parkinson.
- Hipoteza amyloidowa – teoria zakładająca, że główną przyczyną Alzheimera jest odkładanie się w mózgu patologicznego białka beta-amyloidu.
- Beta-amyloid – białko odkładające się w mózgu osób z Alzheimerem i tworzące toksyczne złogi uszkadzające neurony.
- Blaszki amyloidowe / blaszki starcze – skupiska beta-amyloidu gromadzące się między komórkami nerwowymi w mózgu.
- Białko tau – białko obecne w neuronach, które w nieprawidłowej formie uszkadza komórki mózgowe i przyczynia się do rozwoju Alzheimera.
- Degeneracja neuronów – proces stopniowego uszkadzania i obumierania komórek nerwowych.
- Procesy neurozapalne / neurozapalenie – przewlekły stan zapalny rozwijający się w mózgu, który może przyspieszać uszkadzanie neuronów.
- Stres oksydacyjny – stan, w którym nadmiar wolnych rodników uszkadza komórki organizmu, w tym neurony.
- APOE4 – wariant genu zwiększający ryzyko rozwoju choroby Alzheimera.
- Biomarkery – wskaźniki biologiczne wykorzystywane do wykrywania choroby, np. określone białka obecne we krwi lub płynie mózgowo-rdzeniowym.
- Hiperfosforylowane białko tau – patologiczna forma białka tau silnie związana z rozwojem Alzheimera.
- Płyn mózgowo-rdzeniowy – płyn otaczający mózg i rdzeń kręgowy, wykorzystywany m.in. w diagnostyce neurologicznej.
- Badanie PET – specjalistyczne badanie obrazowe pokazujące aktywność i zmiany zachodzące w mózgu.
- Ocena geriatryczna – kompleksowa ocena stanu zdrowia osób starszych obejmująca m.in. pamięć, sprawność i samodzielność.
- Przeciwciała monoklonalne – nowoczesne leki biologiczne zaprojektowane tak, aby rozpoznawały i neutralizowały konkretne białka związane z chorobą.
- Terapie antyamyloidowe – leczenie ukierunkowane na usuwanie beta-amyloidu z mózgu.
- ARIA (amyloid-related imaging abnormalities) – działania niepożądane terapii antyamyloidowych widoczne w badaniach obrazowych mózgu, np. obrzęki lub mikrowylewy.
- Proces neurodegeneracji – stopniowe uszkadzanie i utrata komórek nerwowych prowadzące do pogorszenia pracy mózgu.
- Bariera krew–mózg – naturalna ochrona mózgu utrudniająca przedostawanie się wielu substancji z krwi do tkanki nerwowej.
- Neuroprotekcja – działania lub terapie mające chronić neurony przed uszkodzeniem.
- NAD+ – związek chemiczny ważny dla produkcji energii w komórkach i prawidłowego funkcjonowania neuronów.
- Plastyczność synaps – zdolność połączeń między neuronami do zmieniania się i adaptacji, kluczowa dla pamięci oraz uczenia się.
- Neuroprzekaźniki – substancje chemiczne umożliwiające komunikację między komórkami nerwowymi.
- Senolityki – grupa leków pomagających usuwać stare i uszkodzone komórki z organizmu.
- Dasatynib – lek badany m.in. pod kątem działania senolitycznego i potencjalnego wpływu na choroby neurodegeneracyjne.
- Kwercetyna – naturalny związek roślinny o właściwościach przeciwzapalnych i antyoksydacyjnych, badany także w terapii senolitycznej.
- Semaglutyd – lek stosowany głównie w leczeniu cukrzycy i otyłości, obecnie badany również pod kątem wpływu na chorobę Alzheimera.
- Terapia doustna – leczenie przyjmowane w formie tabletek lub kapsułek.
- Badania kliniczne – badania prowadzone z udziałem pacjentów w celu oceny skuteczności i bezpieczeństwa nowych leków.
- Leczenie przedobjawowe – terapia wdrażana jeszcze przed pojawieniem się pełnych objawów choroby.
Reklama
Ilu Polaków choruje na Alzheimera? Dane NIK pokazują skalę problemu
Skala problemu rośnie szybciej, niż przez lata zakładano. Już raport Najwyższej Izby Kontroli z 2017 roku alarmował, że liczba chorych na Alzheimera będzie dynamicznie rosła wraz ze starzeniem się społeczeństwa.
Według danych WHO w 2016 roku na świecie żyło 47,5 mln osób cierpiących na demencję, z czego nawet 33 mln mogło chorować właśnie na Alzheimera. Prognozy były jeszcze bardziej niepokojące - do 2050 roku liczba chorych ma się potroić.
W Polsce już wtedy szacowano, że choroba Alzheimera i inne zaburzenia otępienne mogą dotyczyć od 360 do 470 tys. osób, a według organizacji Alzheimer Europe nawet ponad pół miliona Polaków.
Najbardziej alarmujące było jednak to, że państwo nie dysponowało rzetelnymi danymi dotyczącymi liczby chorych ani rzeczywistych kosztów leczenia i opieki. NIK wskazywała wówczas, że brak wiarygodnych statystyk uniemożliwia skuteczne planowanie polityki zdrowotnej i społecznej.
Nowy raport NIK w 2026: jak dziś wygląda sytuacja chorych na Alzheimera?
Dziś - niemal dekadę później - sytuacja wygląda jeszcze poważniej. Najnowszy raport NIK z 2026 roku pokazuje, że liczba osób cierpiących na choroby neurodegeneracyjne stale rośnie. Według danych Ministerstwa Zdrowia pod koniec 2024 roku w Polsce żyło 680 tys. osób z chorobami neurodegeneracyjnymi, w tym 226 tys. z rozpoznaną chorobą Alzheimera, a to aż o 32 tys. więcej niż w 2022 roku.
Jednocześnie eksperci są zgodni, że dane te są mocno niedoszacowane. Institute for Health Metrics and Evaluation szacował, że już w 2019 roku na Alzheimera i choroby pokrewne mogło chorować około 585 tys. Polaków, problem polega jednak na tym, że jedynie około 18–20 % chorych ma postawioną diagnozę lekarską.
Oznacza to, że ogromna liczba osób funkcjonuje bez rozpoznania choroby Alzheimera i tym samym bez leczenia oraz wsparcia systemowego, a im dłużej chory pozostaje niezdiagnozowany, tym szybciej postępują zaburzenia pamięci, trudności językowe oraz utrata samodzielności.
Bardzo ważny jest również aspekt demograficzny, ponieważ starzenie społeczeństwa jest kwestią znacznie pogłębiającą problem. Według prognoz GUS do 2060 roku osoby po 60. roku życia będą stanowiły niemal 40% społeczeństwa. To oznacza gwałtowny wzrost liczby osób z chorobami otępiennymi oraz jeszcze większe obciążenie rodzin i systemu ochrony zdrowia.
Dowiedz się więcej o: Choroba Creutzfeldta-Jakoba - na czym polega? Objawy
Reklama
Pierwsze objawy choroby Alzheimera: kiedy zgłosić się do lekarza?
Wielu pacjentów oraz członków rodziny przez długi czas bagatelizuje pierwsze objawy choroby, tymczasem to właśnie jej wczesne rozpoznanie może dziś decydować o skuteczności leczenia.
Do najczęstszych wczesnych objawów Alzheimera należą:
-
problemy z pamięcią dotyczące niedawnych zdarzeń;
-
trudności z przypominaniem sobie słów;
-
problemy z koncentracją;
-
gubienie przedmiotów;
-
trudności w planowaniu codziennych czynności;
-
zaburzenia mowy;
-
problemy z orientacją w czasie;
-
obniżona zdolność oceny sytuacji.
W początkowym stadium choroby pacjent często funkcjonuje jeszcze samodzielnie, jednak coraz częściej popełnia drobne błędy, zapomina o spotkaniach lub powtarza te same pytania. Charakterystyczne są także problemy z pamięcią krótkotrwałą przy jednoczesnym stosunkowo dobrym pamiętaniu wydarzeń sprzed wielu lat.
W miarę postępu choroby pojawiają się kolejne objawy:
-
zaburzenia zachowania;
-
objawy psychotyczne (psychoza);
-
zachowania agresywne;
-
utrata kontaktu z bliskimi;
-
trudności w wykonywaniu codziennych czynności.
Na różnych etapach choroby mogą pojawiać się także zaburzenia ruchowe oraz problemy z samodzielnym funkcjonowaniem poza domem. Pacjenci przestają radzić sobie z finansami, gotowaniem czy korzystaniem z komunikacji miejskiej.
Ostatnie stadium choroby oznacza całkowitą utratę samodzielnej egzystencji. Chory wymaga stałej opieki, pomocy przy higienie osobistej, jedzeniu i poruszaniu się. Część pacjentów przestaje wypowiadać pojedyncze słowa, traci kontakt z otoczeniem i nie rozpoznaje członków rodziny.
Lekarze podkreślają, że wcześniej choroba zostanie zdiagnozowana, tym większa szansa na wdrożenie leczenia spowalniającego jej postęp i wydłużenie okresu względnej samodzielności.
Zobacz też: Badanie mózgu - test czasu reakcji
Reklama
Skąd bierze się Alzheimer i dlaczego rozwija się latami?
Choć choroba Alzheimera została opisana ponad sto lat temu, jej dokładne przyczyny nadal nie są do końca poznane. Współczesne badania koncentrują się przede wszystkim wokół kilku bardzo istotnych mechanizmów.
Najbardziej znaną teorią pozostaje hipoteza amyloidowa, która zakłada że w mózgu dochodzi do odkładania patologicznego białka beta-amyloidu, które tworzy tzw. blaszki starcze uszkadzające komórki mózgowe i zaburzające komunikację między neuronami. Drugim ważnym elementem jest białko tau, którego nieprawidłowa forma prowadzi do degeneracji neuronów.
Coraz większe znaczenie przypisuje się także:
-
procesom neurozapalnym;
-
zaburzeniom energetycznym neuronów;
-
czynnikom genetycznym.
Eksperci wskazują, że mutacja APOE4 zwiększa ryzyko zachorowania, ale go nie determinuje, ponieważ większość przypadków ma charakter wieloczynnikowy.
Biomarkery przełomem ostatnich lat
Krokiem milowym w diagnostyce Alzheimera stały się biomarkery pozwalające wykrywać rozwój choroby jeszcze przed pojawieniem się objawów. Istotne znaczenie wówczas mają:
-
obniżone stężenie beta-amyloidu;
-
podwyższone stężenie hiperfosforylowanego białka tau.
Dotychczas biomarkery oceniano głównie w płynie mózgowo-rdzeniowym lub przy pomocy badania PET, dziś natomiast coraz większe nadzieje budzą testy krwi wykrywające fosforylowane białko tau, które mogą w przyszłości całkowicie zmienić diagnostykę choroby Alzheimera.
Czytaj także: Drżenie rąk - przyczyny trzęsienia dłoni. Jak się pozbyć?
Reklama
Diagnostyka Alzheimera w Polsce: co wykazał raport NIK?
Największym problemem polskiego systemu ochrony zdrowia pozostaje brak skutecznej wczesnej diagnostyki.
Już raport NIK z 2017 roku wskazywał:
-
brak narodowego planu alzheimerowskiego;
-
brak badań przesiewowych;
-
brak standardów diagnostyki;
-
brak szybkiej ścieżki rozpoznania;
-
niedobór specjalistów;
-
przerzucenie ciężaru opieki na rodziny.
Niestety raport z 2026 roku pokazuje, że wiele z tych problemów pozostało nierozwiązanych. NIK ujawniła, że większość lekarzy POZ nadal nie ocenia funkcji poznawczych seniorów i nie korzysta ze standaryzowanych testów przesiewowych. U żadnego z 230 pacjentów 75+ objętych kontrolą nie wykonano wstępnej oceny geriatrycznej.
Dodatkowo Minister Zdrowia zrezygnował z pilotażowego programu wczesnego wykrywania zaburzeń otępiennych opracowanego w 2022 roku.
Problemem pozostaje także dramatyczny niedobór geriatrów. W kontrolowanych placówkach w latach 2022–2024 wystawiono ponad 8 tys. skierowań do neurologów, ale zaledwie 26 do geriatry. To szczególnie niebezpieczne dziś, gdy pojawiają się nowe terapie działające wyłącznie we wczesnym stadium choroby.
Dowiedz się więcej też o: Oponiak mózgu - objawy. Czym jest i jak szybko rośnie?
Reklama
Czy to przełom w leczeniu choroby Alzheimera?
Przez dziesięciolecia leczenie choroby Alzheimera polegało głównie na łagodzeniu objawów i spowalnianiu pogarszania funkcji poznawczych. Obecnie sytuacja zaczyna się jednak zmieniać ponieważ w ostatnich latach pojawiły się pierwsze terapie modyfikujące przebieg choroby. Chodzi o przeciwciała monoklonalne usuwające złogi amyloidu z mózgu. Badania wykazały, że mogą one realnie spowolnić postęp choroby u pacjentów we wczesnym stadium.
Eksperci podkreślają jednak, że skuteczność tych terapii zależy od bardzo wczesnego rozpoznania. Im szybciej zostanie postawiona diagnoza, tym większa szansa na ograniczenie rozwoju choroby.
W ostatnich latach do obrotu dopuszczono dwa przełomowe leki: Lecanemab i Donanemab. Oba preparaty to przeciwciała monoklonalne ukierunkowane na amyloid, podawane dożylnie pacjentom we wczesnym stadium choroby Alzheimera.
Choć terapie te mogą powodować działania niepożądane określane jako ARIA (amyloid-related imaging abnormalities), związane m.in. z obrzękiem lub mikrowylewami w mózgu, eksperci podkreślają, że po raz pierwszy udało się realnie wpłynąć na biologiczny przebieg choroby. Jeszcze kilka lat temu medycyna była w stanie jedynie łagodzić objawy Alzheimera, dziś natomiast próbuje spowolnić sam proces neurodegeneracji.
To właśnie umiarkowana skuteczność tych preparatów sprawiła, że naukowcy zaczęli intensywnie rozwijać kolejne generacje terapii antyamyloidowych, które mają być skuteczniejsze i bezpieczniejsze.
Trontinemab największym przełomem dotychczas
Ogromne emocje budzi obecnie Trontinemab - eksperymentalny lek określany przez część neurologów jako potencjalny przełom nowej generacji w leczeniu choroby Alzheimera. To przeciwciało wykorzystujące specjalną technologię „przepustki do mózgu”, która pozwala skuteczniej przekraczać barierę krew–mózg i trafiać dokładnie do miejsc odkładania patologicznego amyloidu.
W badaniach II fazy po 28 tygodniach terapii usunięto blaszki amyloidowe u 9 na 10 pacjentów. Co szczególnie istotne, terapia powodowała mniej działań niepożądanych typu ARIA niż wcześniejsze przeciwciała antyamyloidowe, takie jak Lecanemab czy Donanemab.
To właśnie dlatego część ekspertów uważa dziś Trontinemab za potencjalnie bardziej zaawansowaną i bezpieczniejszą generację leczenia antyamyloidowego. Prof. John Hardy stwierdził wręcz, że lek „może zmienić zasady gry”.
Wielokierunkowe leczenie Alzheimera przyszłością chorych?
Równolegle trwają badania nad zupełnie nowymi kierunkami terapii:
-
neuroprotekcją;
-
terapiami przeciwzapalnymi;
-
regeneracją neuronów;
-
wpływem NAD+ na odbudowę mózgu.
Szczególne zainteresowanie wzbudziły badania zespołu dr. Andrew Piepera opublikowane w „Cell Reports Medicine”. Naukowcy wykazali wówczas, że przywrócenie równowagi NAD+ u myszy doprowadziło do regeneracji mózgu i poprawy funkcji poznawczych.
Choć eksperci podkreślają, że do zastosowania tej terapii u ludzi droga jest jeszcze długa, samo odkrycie daje nadzieję, że skutki choroby Alzheimera nie muszą być całkowicie nieodwracalne.
Badania wychodzą poza amyloid
Jeszcze kilka lat temu zdecydowana większość badań nad Alzheimerem skupiała się niemal wyłącznie na wspomnianym już amyloidzie - białku uznawanym za jeden z głównych czynników rozwoju choroby. Dziś jednak naukowcy coraz wyraźniej odchodzą od podejścia opierającego się na jednym celu terapeutycznym.
Coraz więcej badań dotyczy natomiast białka tau, neurozapalenia, neuroprotekcji, plastyczności synaps oraz zaburzeń funkcjonowania neuroprzekaźników. Eksperci mówią wręcz o wejściu w erę wielokierunkowego leczenia choroby Alzheimera, w której jednocześnie oddziałuje się na kilka mechanizmów neurodegeneracji.
Badane są także tzw. senolityki, czyli leki usuwające stare i uszkodzone komórki, które mogą nasilać proces neurodegeneracji, a także BIIB080 - leku, którego działanie koncentruje się na białku tau.
Wśród najczęściej analizowanych substancji znajdują się obecnie również dasatynib i kwercetyna.
Semaglutyd w leczeniu Alzheimera?
Coraz większe zainteresowanie wzbudza również Semaglutyd - lek znany przede wszystkim z leczenia cukrzycy i otyłości. Obecnie jest on testowany także pod kątem możliwości spowalniania rozwoju choroby Alzheimera. Jeśli wyniki badań okażą się pozytywne, mogłaby to być jedna z pierwszych doustnych terapii wpływających na przebieg choroby, co byłoby ogromną zmianą w porównaniu z obecnymi terapiami wymagającymi dożylnych wlewów.
Naukowcy analizują również inne leki wpływające na neurozapalenie, ponieważ przewlekły stan zapalny mózgu jest dziś uznawany za jeden z kluczowych elementów rozwoju chorób neurodegeneracyjnych.
Skala badań nad nowymi terapiami jest dziś rekordowa. Według raportu „Alzheimer’s Drug Development Pipeline 2025” na świecie trwa 182 aktywnych badań klinicznych, nad 138 nowymi lekami, z udziałem ponad 50 tys. pacjentów.
To największy postęp w leczeniu choroby Alzheimera od dekad.
Zobacz także: Tani test z krwi umożliwi diagnozę choroby Alzheimera
Reklama
Jak wygląda opieka nad chorymi w Polsce?
Mimo postępu medycyny codzienność osób chorych i ich rodzin w Polsce nadal pozostaje bardzo trudna.
NIK podkreśla, że niemal cały ciężar opieki wciąż spoczywa na rodzinach. Najczęściej opiekunami zostają kobiety między 45. a 65. rokiem życia i są to żony i córki pacjentów, które często rezygnują z pracy zawodowej, życia towarzyskiego i własnego zdrowia.
Średni czas opieki nad osobą z chorobą neurodegeneracyjną wynosi około pięć lat, a w tym czasie opiekunowie muszą mierzyć się z:
-
przewlekłym stresem;
-
przemęczeniem;
-
izolacją społeczną;
-
problemami finansowymi;
-
wypaleniem psychicznym.
Raport NIK z 2026 roku pokazuje, że wsparcie systemowe nadal jest bardzo ograniczone, ponieważ ponad 88% gmin nie realizowało programów skierowanych do osób z chorobami neurodegeneracyjnymi ani ich opiekunów, dlatego wciąż brakuje:
-
standardów opieki;
-
dziennych centrów wsparcia pamięci;
-
koordynacji między ochroną zdrowia a pomocą społeczną;
-
kompleksowej informacji dla rodzin.
W 2025 roku przyjęto wprawdzie „Krajowy Program Działań wobec Chorób Otępiennych do 2030 r.”, jednak NIK zaznacza, że dokument ma głównie charakter organizacyjny i analityczny, oraz nie rozwiąże problemów natychmiast.
Sprawdź również: Bezpieczeństwo stosowania leków neurologicznych
Czy można zmniejszyć ryzyko Alzheimera? Eksperci wskazują działania
Choć nie istnieje stuprocentowo skuteczna metoda zapobiegania chorobie Alzheimera, badania pokazują, że styl życia może mieć ogromny wpływ na zdrowie mózgu, dlatego eksperci zalecają przede wszystkim:
-
regularną aktywność fizyczną;
-
zdrową dietę;
-
odpowiednią ilość snu;
-
unikanie przewlekłego stresu;
-
aktywność intelektualną;
-
kontrolowanie chorób metabolicznych.
Badania wykazały, że nawet niewielkie opóźnienie początku objawów i rozwoju choroby o 5 lat mogłoby znacząco zmniejszyć liczbę chorych i ryzyko związane z wiekiem nawet o 50%. To dlatego coraz większy nacisk kładzie się dziś na profilaktykę i leczenie przedobjawowe.
Czytaj także: Otępienie naczyniowe - etapy, objawy, leczenie i rokowania
Podsumowanie i najważniejsze wnioski
Raporty NIK z 2017 i 2026 roku pokazują smutną ciągłość problemów, ponieważ mimo upływu niemal dekady Polska nadal nie stworzyła spójnego systemu opieki nad osobami z chorobą Alzheimera i innymi chorobami otępiennymi.
Największym problemem pozostaje:
-
brak wczesnej diagnostyki;
-
brak badań przesiewowych;
-
niedobór specjalistów;
-
zbyt małe wsparcie dla opiekunów;
-
brak integracji ochrony zdrowia i pomocy społecznej.
Jednocześnie medycyna znajduje się dziś w punkcie przełomowym. Pojawiają się pierwsze leki realnie spowalniające postęp choroby, rozwijają się biomarkery pozwalające wykrywać Alzheimera przed pojawieniem się objawów, a naukowcy coraz lepiej rozumieją mechanizmy neurodegeneracji.
To oznacza, że najbliższe lata mogą całkowicie zmienić sposób leczenia choroby Alzheimera. Warunek jest jednak jeden -system musi nauczyć się wykrywać chorobę odpowiednio wcześnie, ponieważ bez tego nawet najbardziej przełomowe terapie nie będą w stanie pomóc większości pacjentów.
Zapoznaj się z pełnymi raportami