Pijany pacjent - zmora izby przyjęć

Osoby w stanie nietrzeźwym to niestety widok codzienny na izbach przyjęć każdego szpitala w Polsce. A przy tym kłopot i utrapienie. Wielu pijanych mogłoby tu przecież nie trafić. Jednak jeżeli już potrzebują pomocy medycznej, to muszą ją otrzymać. A w przypadku zagrożenia zdrowia czy życia trafiają, tak jak inni pacjenci, na szpitalny oddział ratunkowy.

Pijak to niezbyt wdzięczny typ pacjenta. Bywa brudny i śmierdzący. Często zachowuje się wulgarnie lub agresywnie. Pobicia, wyzywanie lekarzy i pielęgniarek, szarpanie - do takich zachowań pijanych często dochodzi na izbach przyjęć i SOR. Z nietrzeźwym pacjentem, który jest nieprzytomny lub półprzytomny, nie można też nawiązać kontaktu i przeprowadzić wywiadu, co utrudnia lekarzowi diagnostykę.

Pomoc lekarska pijanym pacjentom

"Jedyny możliwy sposób, w jaki może się zachować lekarz aby udzielić pomocy w przypadku pijanego pacjenta ta zająć się nim tak samo jak pacjentem trzeźwym - mówi Marek Lipiński, lekarz pracujący w Szpitalu Specjalistycznym w Brzezinach. - Tak naprawdę pijani pacjenci to zmora wszystkich izb przyjęć i SOR-ów w szpitalach."

Alkoholizm - długa droga w dół

Statystyki są wymowne - w dni weekendowe, choć nie tylko, około 70-80 procent wszystkich pacjentów to osoby nietrzeźwe, które same sobie zrobiły krzywdę lub zostały pobite. Pomoc lekarska polega wówczas zwykle na opatrzeniu - często zaszyciu - rany. W przypadku podejrzenia poważnego urazu głowy trzeba wykonać tomografię. Osoby nietrzeźwe, które z różnych przyczyn - nie tylko urazów - kwalifikują się do obserwacji, pozostają na oddziale w szpitalu, gdzie również trzeźwieją. Gdy wchodzi w grę bardzo ciężkie zatrucie alkoholowe - związane z zaburzeniami oddychania i krążenia - pijany pacjent może trafić na oddział intensywnej terapii. Coraz większym problemem staje się picie alkoholu wśród nieletnich, którzy z różnymi powikłaniami stają się coraz częstszymi pacjentami na SOR.

Pijani z powierzchownymi urazami, po udzieleniu pomocy, powinni zostać zabrani do domów lub do izby wytrzeźwień, niestety w praktyce często się zdarza, że zostają w szpitalu, blokując miejsca innym chorym i często będąc zagrożeniem dla innych pacjentów oraz personelu. Niestety zdarza się też, że straż miejska czy policja przywozi do szpitala osoby nietrzeźwe, które niekoniecznie potrzebują doraźnej pomocy na SOR, ale z którymi po prostu nie wie co zrobić, bo w danym rejonie nie ma izby wytrzeźwień.

Czytaj też: Co jest groźniejsze alkohol czy narkotyki?

Czytaj też: 10 sposobów na kaca

Oceń artykuł

(liczba ocen 16)

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA