Krioterapia - zimno, zimniej, jeszcze zimniej…

Krioterapia, tak popularna wśród leczących rozmaite kontuzje sportowców, zdobywa coraz większe uznanie także wśród zwykłych pacjentów, skarżących się na przykład na bóle stawów. Ale leczenie zimnem to – poza krioterapią – szereg metod o zróżnicowanej specyfice, wskazaniach do stosowania i spectrum działania.
 

Metody krioterapii

Najbardziej rozpowszechnione z nich to:

  • Zimna hydroterapia
  • Kriożel
  • Zabiegi z wykorzystaniem lodu - kąpiele, okłady, masaże, nacieranie
  • Chłodzenie termoelektryczne
  • Zimne opatrunki
  • Gazy chłodzące, nadmuch zimnego powietrza, komory chłodzące

W krioterapii stosuje się metody o zróżnicowanym natężeniu zimna – do zabiegów hydroterapii wystarczy już 15-35°C, a w przypadku intensywnej terapii z użyciem ciekłego azotu nawet minus 130°C (krioterapia ogólnoustrojowa).

Metody krioterapii różnią się między sobą przede wszystkim czasem ekspozycji organizmu na zimno. Przy krótkotrwałym schładzaniu ciała początkowo naczynia krwionośne kurczą się, by po zakończeniu terapii rozkurczyć się – jest to zatem efekt chwilowy. Długotrwała ekspozycja na zimno skutkuje natomiast trwałym schłodzeniem tkanek ciała, połączonym ze zwolnieniem metabolizmu i obniżeniem perfuzji. Niskie temperatury stosowane przez krótki czas dają efekt przeciwbólowy i relaksacyjny. Średni i długi czas ekspozycji na zimno powoduje hamowanie bolesnych procesów zapalnych, miejscowe obniżenie metabolizmu oraz skurcz naczyń.

Krioterapia w domu

Podstawowe zabiegi kuracji zimnem można wykonywać samodzielnie w domu. Podobnie jak w przypadku leczenia ciepłem wykorzystuje się w tym celu poduszki żelowe wielokrotnego użytku, które wkłada się na chwilę do zamrażalnika, by już po chwili mogły stopniowo i równomiernie schładzać organizm. Stosuje się je zazwyczaj w stanach nagłych, na przykład bolesnych stłuczeniach. Dzięki elastycznym paskom mocującym produkt jest niezwykle praktyczny i dopasowuje się do każdej części ciała. Niezwykle popularne są także dostępne w aptekach spraye chłodzące, które idealnie nadają się do szybkiej interwencji i łagodzenia skutków rozmaitych kontuzji, krwiaków, złamań, zapaleń ścięgien czy bolesnego „łokcia tenisisty”. Stosuje się je miejscowo, rozpylając na miejsce urazu. Działanie sprayu polega na opóźnieniu lub zmniejszeniu krwawienia oraz redukcji opuchlizny dzięki obkurczaniu naczyń krwionośnych przez obniżenie temperatury.

Poznaj: Zimno, które leczy

W przypadku drobniejszych urazów miejscowe schłodzenie tkanek ciała często umożliwia kontynuowanie aktywności sportowej bez przykrych doznań bólowych.

Podsumowując, zarówno leczenie ciepłem, jak i niskimi temperaturami to sposoby terapii powszechnie stosowane we współczesnej medycynie. Metody te, wywodzące się z mądrości ludowej, okazały się na tyle skuteczne, że z powodzeniem zostały zaadaptowane przez lekarzy. Niewątpliwą ich zaletą jest fakt, że większość wykorzystywanych w termoterapii zabiegów można wykonywać samodzielnie w domu. Nie oznacza to jednak, że mogą być aplikowane całkowicie bez wiedzy i kontroli lekarza – jak wszystkie metody leczenia nie są wolne od przeciwwskazań. Najlepszym rozwiązaniem jest stosowanie termoterapii jako doraźnego sposobu leczenia w nagłych urazach. W takim przypadku okłady z pewnością nie zaszkodzą, pozwolą zminimalizować ostry ból, co nie oznacza jednak, że całkowicie wyeliminują potrzebę wizyty u lekarza pierwszego kontaktu.

Zobacz: Krioterapia – sprawdź czy możesz ją stosować

Oceń artykuł

(liczba ocen 18)

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA