Hipoglikemia – groźne konsekwencje niedocukrzenia

Hipoglikemia – groźne konsekwencje niedocukrzenia
„Niedocukrzenie (hipoglikemia) to bardzo poważny problem. Podobnie jak szkodliwa jest hiperglikemia, czyli nadmierne stężenie cukru we krwi, tak samo szkodliwa dla organizmu i bardzo groźna jest hipoglikemia” – mówi prof. dr hab. n. med. Józef Drzewoski, diabetolog pracujący w Szpitalu Specjalistycznym w Brzezinach.

Mówiąc o niedocukrzeniu lekarz zwraca szczególną uwagę na osoby podwyższonego ryzyka kardiologicznego, a więc takie, które przebyły zawał serca, udar mózgu czy mające niewydolność krążenia. „U tych osób, jeśli pojawi się obniżenie stężenia glukozy we krwi poniżej pewnej granicy (dla hipoglikemii przyjmuje się 70 mg/dl) pojawiają się pewne charakterystyczne objawy: pobudzenie, drżenie rąk, nadmierna potliwość, niepokój, poczucie głodu. Te objawy czasami narastają bardzo dynamicznie, niekiedy doprowadzając do śpiączki hipoglikemicznej, bezpośrednio zagrażającej życiu chorego” - mówi profesor Drzewoski. I podkreśla, jak bardzo ważna jest powszechna wiedza i edukacja o hipoglikemii. Osoba, która wie co to pojęcia oznacza, czym się charakteryzuje i jak jej można zapobiegać, może wręcz uratować życie choremu z objawami hipoglikemii, podając jej glukozę, cukier lub słodki napój.

Zobacz wideo: Hipoglikemia – groźne konsekwencje niedocukrzenia

Niedocukrzenie u biorących insulinę

„Najprostszym sposobem zapobiegania hipoglikemii jest dostosowanie spożycia pokarmów, a więc kalorii, do pobieranych przez siebie leków. Szczególnie ważne w kontekście hipoglikemii są insulina i pochodne sulfonylomocznika. Opisywane są przypadki tzw. nagłej śmierci w łóżku, w czasie snu, bo chory wziął insulinę, a nie zjadł odpowiedniej porcji, insulina wywołała swoje działanie hipoglikemizujące, cukier spadł, a trafiło na człowieka zagrożonego, który choruje na choroby układu sercowo-naczyniowego i to może doprowadzić do zawału serca i niespodziewanego, zaskakującego zgonu. Trzeba szczególnie zwrócić uwagę na osoby leczone insuliną, a więc chorujące na cukrzycę typu 1” - mówi doktor Drzewoski.

Przeczytaj także: Cukrzyca w Polsce kosztuje nas miliardy. Jest coraz gorzej

Nawracające hipoglikemie

Kolejnym ważnym aspektem, obok stopnia ciężkości hipoglikemii, jest również to, czy hipoglikemie nawracają. Takie nawracające incydenty niedocukrzenia osłabiają tzw. mechanizmy obrony. „Organizm ma taki system obronny, że wyrzuca pewne substancje, które w przypadku spadku stężenia cukru we krwi powodują odbicie, podwyższenie, a jeżeli te hipoglikemie nawracają, to one mogą te mechanizmy wygasić” - ostrzega lekarz. Hipoglikemia wywołuje bowiem w organizmie reakcję obronną, uwalniającą zapasy odpowiednich substancji z wątroby i zbędnych tłuszczów. Ta reakcja daje nadzieję, że w wypadku nie dostarczenia glukozy z zewnątrz zagrożony organizm sam się obroni. „Jeżeli tych mechanizmów obronnych nie ma, to chory idzie dalej w nieszczęście, bo po prostu jak ma sygnał obronny, to sięgnie po cukier i może się uratować. Natomiast jeżeli tych sygnałów nie ma, to może iść, że tak powiem, w czarną otchłań ciężkich objawów hipoglikemii, niestety do zgonu włącznie” - kończy profesor Drzewoski.

Piotr Wiechowski

Przeczytaj także:

Gwiazdy pomagają walczyć z cukrzycą

Cukrzyca insulinozależna

Oceń artykuł

(liczba ocen 15)

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA