Opieka nad wcześniakiem – higiena i szczepienia

Kobieta trzymająca na rękach noworodka
Źródło: 123RF
W przypadku dzieci urodzonych przed planowanym terminem, nawet z pozoru mało groźna infekcja może finalnie przerodzić się w niebezpieczną chorobę. Opiekując się wcześniakiem najważniejsze jest przestrzeganie higieny, przede wszystkim rąk. Równie istotne jest wykonywanie szczepień – informuje dr Krystyna Bober-Olesińska.
 

Warto wiedzieć, iż największe zagrożenie, jeśli chodzi o zakażenie dotyczy jesieni oraz zimy. Specjalistka z Warszawy dodaje również, iż do innych zaleceń należą:

  • karmienie piersią,
  • zastosowanie w wybranych grupach dzieci przeciwciał, które chronią przed szczególnie niebezpiecznymi dla wcześniaków wirusami RS (syncytialny wirus nabłonka oddechowego).

Ilu jest wcześniaków w Polsce?

Z danych przedstawionych przez dr Bober-Olesińską wynika, że w Polsce na wcześniaki, czyli dzieci urodzone między 22. i 37. tygodniem ciąży, przypada 6,5 proc. porodów.

"Od lat odsetek wcześniaków się nie zmienia, a jest to grupa maluchów wymagająca szczególnej opieki, bo jest najbardziej narażona na zakażenia" – podkreśla.

Dlaczego wcześniaki częściej chorują?

Dr Krystyna Bober-Olesińska, która kieruje Oddziałem Neonatologicznego Międzyleskiego Szpitala Specjalistycznego w Warszawie - wyjaśnia, że dzieci urodzone przedwcześnie mają mniej niż inne noworodki wykształcony układ odpornościowy.

"Ich układ immunologiczny posiada wszystkie elementy konieczne do pełnienia funkcji ochronnej, potrzebuje jednak więcej czasu, żeby została ona podjęta" – dodała.

Płód w trakcie rozwoju otrzymuje od matki przeciwciała, ale najwięcej z nich przejmuje w trzecim trymestrze ciąży, po 32. tygodniu. Również później w ich przewodzie pokarmowym pojawiają się bakterie, korzystne dla zachowania zdrowia. Słabiej wykształcone są błony śluzowe organizmu, które również stwarzają barierę ochronną. Ich skóra jest z kolei jak cienki pergamin, bo składa się jedynie z trzech - zamiast 12 warstw - i ma jeszcze mniej tkanki podskórnej. "To wszystko sprawia, że wcześniak wymaga szczególnej troski i opieki chroniącej przed infekcjami" – podkreśla dr Bober-Olesińska.

Wcześniaki często wracają do szpitala

Z udostępnionych przez nią danych wynika, że w pierwszym roku życia 15 proc. wcześniaków jest przynajmniej raz ponownie hospitalizowanych. Tak jest szczególnie w przypadku niemowląt urodzonych przed 25. tygodniem życia.

Głównym tego powodem są:

  • ostre zakażenia dróg oddechowych,
  • problemy związane z przewodem pokarmowym,
  • przewlekłe dolegliwości oddechowe.

Rola higieny u wcześniaków

W zapobieganiu zakażeniom u wcześniaków szczególnie ważna jest higiena.

"Niezbędna jest staranna higiena rąk i utrzymywanie czystości w otoczeniu dziecka. Przed każdym kontaktem z wcześniakiem trzeba umyć ręce!" – podkreśla specjalistka.

Należy też zmieniać ubranie starszego rodzeństwa zaraz po powrocie z przedszkola lub szkoły. Unikać kontaktu z osobami, które mogą być zakażone infekcjami. Lepiej też unikać większych skupisk ludzi, np. w galeriach handlowych.

"Bardzo ważne jest całkowite wyeliminowanie dymu papierosowego w otoczeniu wcześniaka: nie tylko w pokoju, w którym ono przebywa, ale w całym mieszkaniu czy domu. Nie wystarczy też palić na zewnątrz pomieszczenia, ponieważ nawet w wydychanym przez palacza powietrzu mogą znajdować się substancje szkodliwe dla dziecka" – ostrzega specjalistka.

Karmienie wcześniaków

Wcześniaki najlepiej jest karmić pokarmem matki.

"Mleko mamy zawiera bardzo dużo składników aktywnych immunologicznie, dlatego dla wcześniaka jest ono ważniejsze, niż dla noworodka urodzonego o czasie. Powinno być też karmione naturalnie tak szybko, jak to możliwe, co może być trudne zarówno dla matki, jak i dla dziecka, ponieważ wcześniaki nie mają jeszcze umiejętności jednoczesnego ssania, przełykania i oddychania. W pierwszych dniach życia pokarm matki może być podawany przez sondę, a nawet palcem na wewnętrzną stronę policzków. Udowodniono, że ma istotne znaczenie w zapobieganiu zakażeniom i wpływa na rozwój motoryczny i intelektualny dziecka" – zapewnia dr Bober-Olesińska.

Szczepienia wcześniaków

Najlepszą ochronę przed infekcjami – podkreśla specjalista - zapewniają szczepienia ochronne, którym mogą być poddawane wcześniaki, jeśli tylko ich stan ogólny jest stabilny (bez względu na masę ciała i urodzeniowy miesiąc ciąży).

Bardzo ważne jest, by otrzymały one szczepienie przeciwko:

  • błonicy,
  • tężcowi,
  • krztuścowi,
  • pneumokokom

jeszcze przed opuszczeniem szpitala.

Szczególnie groźny dla wcześniaków jest wirus RS, który co roku wywołuje na świecie 33 mln zakażeń. Spośród nich 3 mln dzieci wymaga hospitalizacji, a 60 tys. umiera.

"W pierwszym roku życia zakażeniu wirusem RS ulega 60-70 proc. dzieci, a do drugiego roku – niemal wszystkie. U dzieci starszych i dorosłych na ogół nie jest on groźny, powoduje jedynie łagodne infekcja górnych dróg oddechowych, takie jak kaszel i katar. U wcześniaków może doprowadzić do ciężkich zaburzeń oddychania ze względu na niedojrzałość miąższu płuc i wąskie jeszcze drogi oddechowe" – tłumaczy specjalistka.

Zwraca ona uwagę, że przeciwko wirusowi RS nie ma szczepionki, mało pomocne są również leki.

"Wykazano jedynie skuteczność stosowania tzw. profilaktyki biernej polegającej na podaniu przeciwciał w czasie sezonu epidemicznego tego zakażenia" - podkreśla dr Bober-Olesińska. W Polsce występuję on najczęściej w okresie jesienno-zimowym, od października do kwietnia.

Terapia ta w naszym kraju jest refundowana z budżetu służby zdrowia. Zgodnie z wytycznymi ministerstwa zdrowia kwalifikowane są do niej dzieci, które nie ukończyły pierwszego roku życia, urodziły się do 28. tygodnia ciąży lub lekarz rozpoznał u nich tzw. dysplazję oskrzelowo-płucną. Drugie kryterium wymaga, żeby w chwili rozpoczęcia immunizacji maluch nie ukończył 6. miesiąca życia, a wiek ciążowy był między 29. i 32. tygodniem.

"Jeśli niemowlę spełniające powyższe kryteria niemowlę urodzi się w trakcie trwania sezonu zakażeń wirusem RS, wówczas otrzymuje od trzech do pięciu dawek preparatu zawierającego przeciwciała - jednak nie mniej niż trzy dawki, bo tylko wtedy zadziałają" - podkreśla dr Bober-Olesińska.

Materiał opracowany na podstawie PAP Nauka

Czytaj również:

Oceń artykuł

(liczba ocen 0)

Pytanie: Czy skorzystasz z bezpłatnego szczepienia przeciw pneumokokom czy wybierzesz płatną szczepionkę?

  Wybiorę szczepionkę bezpłatną

  Wybiorę szczepionkę płatną

  Przed wyborem muszę poznać opinię lekarza

  Przed wyborem poznam opinię innych rodziców

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA