Współuzależnienie – na czym to polega?

Osoby współuzależnione często mimowolnie przyczyniają się do odwlekania przez alkoholika decyzji o zaprzestaniu picia i podjęciu leczenia. Jak więc powinni zachowywać się bliscy osoby uzależnionej, by… nie pomagać jej w piciu?

Alkoholizm jest chorobą, która dotyczy całej rodziny, a nie tylko jednego z jej członków. Wystarczy przyjrzeć się bliżej, jak funkcjonuje rodzina z problemem alkoholowym, aby okazało się, że picie alkoholu przez jednego z jej członków jest punktem centralnym życia rodziny. W taki sposób nabiera ona znamion dysfunkcjonalności.

Zdrowa i funkcjonalna rodzina to system złożony z poszczególnych elementów – członków rodziny. Wiążą ich określone reguły, co zaspokaja potrzeby emocjonalne, umożliwia przetrwanie i rozwój, uczy zachowań społecznych. Członek rodziny zdrowej ma prawo myślenia, mówienia i czucia tego, co naprawdę myśli i czuje, i może skupić się na własnej samorealizacji, bez potrzeby silniejszego koncentrowania się na problemach bliskich.

Sprawdź: Czy masz problem z alkoholem?

Jak scharakteryzować rodzinę dysfunkcjonalną?

W rodzinie dysfunkcjonalnej zachwiane zostały relacje między jej członkami. Skupiają się oni na ograniczeniu kontaktów ze środowiskiem zewnętrznym i możliwej ochronie wizerunku osoby pijącej i całej rodziny. Nierzadko przestają być wobec siebie szczerzy i wzajemnie oskarżają się o przyczynę pijaństwa bliskiej osoby. Ponieważ te nieprawidłowości spotykane są szczególnie często w rodzinach, w których istnieje problem alkoholizmu, często określa się je mianem patologicznych, czyli chorych. Uzależnienie należy więc traktować jako chorobę całej rodziny, a nie konkretnej osoby.

Rodzina borykająca się z problemem uzależnienia od alkoholu nie od razu staje się dysfunkcjonalna. Przebiega to etapowo i ściśle wiąże się z osobą pijącą.

  1. Zaprzeczanie – zarówno alkoholik, jak i jego rodzina starają się nie dostrzegać istnienia problemu. Zachowanie pijącego jest tolerowane przez członków rodziny, którzy solidarnie go „kryją”.
  2. Próba pozbycia się problemu – rodzina skupia się na ograniczeniu kontaktów ze światem zewnętrznym w celu uniknięcia społecznego napiętnowania; nakłania pijącego do zaprzestania picia i podjęcia leczenia.
  3. Okres chaosu – bliscy stopniowo tracą nadzieję na rozwiązanie problemu, jednak niekiedy podejmują jeszcze próby naprawy rodziny. Jeśli jednak alkoholik w dalszym ciągu odmawia leczenia, często niepijący współmałżonek przejmuje odpowiedzialność za losy rodziny i podejmuje próby uwolnienia się od pijącego – poprzez separację czy rozwód. Często dopiero to posunięcie doprowadza do podjęcia przez alkoholika próby leczenia.

Nie zawsze jednak tak się dzieje. W takim przypadku często ostatnim etapem jest ostateczna reorganizacja rodziny, z wyłączeniem osoby dotkniętej nałogiem.

Przeprowadzono wiele badań, w których starano się poznać specyfikę współuzależnienia. Chociaż ich autorzy różnią się między sobą niektórymi poglądami, można przyjąć, że podstawową cechą osoby współuzależnionej jest przekonanie, iż jest ona w stanie wywrzeć znaczący wpływ na drugą osobę mimo powtarzających się klęsk dotychczasowych starań i cierpień związanych z życiem z osobą uzależnioną. O współuzależnieniu w przypadku alkoholizmu zwykło się mówić jako koalkoholizmie.

Objawy, które mogą świadczyć o istnieniu koalkoholizmu:

  • całkowite podporządkowanie się rytmowi picia alkoholika, obsesyjne kontrolowanie go i przejmowanie za niego odpowiedzialności;
  • nadmierna opieka nad alkoholikiem, niedopuszczanie, by stracił w oczach innych i ponosił konsekwencje swoich zachowań;
  • obwinianie siebie, poczucie niskiej wartości, zaniedbywanie samego siebie oraz pozostałych członków rodziny.

Osobie współuzależnionej jest ciężko zrozumieć, dlaczego może być oskarżana o utrudnianie alkoholikowi porzucenia nałogu. Koalkoholicy wierzą, że swoją postawą „ratownika” rodziny działają na korzyść zarówno osoby uzależnionej, jak i całej rodziny. W rzeczywistości osoba współuzależniona jest po prostu jedną z ofiar toksycznej relacji spowodowanej bliskością z alkoholikiem.

Czytaj też: Co jest groźniejsze alkohol czy narkotyki?

Jak postępować z alkoholikiem?

Przede wszystkim nie wolno zapominać, że alkoholizm jest jedną z chorób przewlekłych, które można wyleczyć. Do osiągnięcia tego celu konieczna jest jednak akceptacja problemu i zaprzestanie udawania, że wszystko jest „pod kontrolą”. Wygłaszanie moralizatorskich kazań i traktowanie alkoholika jak nieposłusznego dziecka także nie pomoże, a co gorsza – przyniesie efekt odwrotny od zamierzonego. Może on częściej uciekać się do kłamstw i obietnic, których nie będzie w stanie dotrzymać. Nie należy także spodziewać się cudownego, natychmiastowego wyleczenia, ponieważ tak jak w przypadku innych chorób przewlekłych okres wyzdrowienia trwa często bardzo długo. Możliwe są również nawroty choroby.

I na koniec najważniejsza rada. Osobę uzależnioną trzeba – mimo wszystkich trudnych doświadczeń – nieustannie wspierać, starać się zrozumieć i dawać jej miłość, której najbardziej potrzebuje. Poczucie bliskości i zrozumienia rodziny często doprowadza alkoholika do podejmowania prób utrzymania się w trzeźwości, a nawet rozpoczęcia terapii.

Zobacz: Marek Staniaszek: Alkoholizm to duży problem społeczny [WYWIAD]

Na podstawie:
Bohdan Woronowicz "Uzależnienia. Geneza, terapia i powrót do zdrowia" (wyd. Media Rodzina i Parpamedia, Poznań/Warszawa 2009)
 

Oceń artykuł

(liczba ocen 15)

WASZA OPINIA JEST DLA NAS WAŻNA